<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<id>https://muzeum.asocjacje.org/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Debata_publiczna_i_ekonomia_spo%C5%82eczna</id>
	<title>Debata publiczna i ekonomia społeczna - Historia wersji</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://muzeum.asocjacje.org/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Debata_publiczna_i_ekonomia_spo%C5%82eczna"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://muzeum.asocjacje.org/index.php?title=Debata_publiczna_i_ekonomia_spo%C5%82eczna&amp;action=history"/>
	<updated>2026-06-26T10:43:40Z</updated>
	<subtitle>Historia wersji tej strony wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.33.1</generator>
	<entry>
		<id>https://muzeum.asocjacje.org/index.php?title=Debata_publiczna_i_ekonomia_spo%C5%82eczna&amp;diff=2047&amp;oldid=prev</id>
		<title>Piotr Frączak: Utworzono nową stronę &quot;Poza Rządem Salon24 wpis z 14.06.2011     To, że poziom debaty publicznej jest nie na najwyższym poziomie w Polsce wiedzą wszyscy. Wszyscy też wiedzą, że jedna z...&quot;</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://muzeum.asocjacje.org/index.php?title=Debata_publiczna_i_ekonomia_spo%C5%82eczna&amp;diff=2047&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2022-02-13T18:45:17Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Utworzono nową stronę &amp;quot;Poza Rządem Salon24 wpis z 14.06.2011     To, że poziom debaty publicznej jest nie na najwyższym poziomie w Polsce wiedzą wszyscy. Wszyscy też wiedzą, że jedna z...&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Nowa strona&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;Poza Rządem Salon24 wpis z 14.06.2011   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To, że poziom debaty publicznej jest nie na najwyższym poziomie w Polsce wiedzą wszyscy. Wszyscy też wiedzą, że jedna z przyczyn jest to, że nie umiemy dyskutować. Czytając publicystów różnej maści mam wrażenie, ze są zdolnymi samoukami, lub czytali erystykę Shopenhauera nie jako przestrogę, ale podręcznik. A mimo to wiadomo, że do debaty trzeba dwojga. I wydawało mi się, że taką debatę udało się poprowadzić... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na portalu ekopnomiaspołeczna.pl ukazał się tekst Cezarego Miżejewskiego '''Więcej niż przedsiębiorstwo'''. Ponieważ się z nim nie zgadzałem napisałem polemikę [[Czy większe pieniądze zbudują kapitał społeczny w spółdzielniach?]]. Oczywiście polemika - jak w każdej sensownej debacie - zaowocowała kolejnym tekstem Cezarego '''Historia magistra vitae - jak budować sprawny ruch spółdzielczy?''', na co z oczywistych powodów, co to by była za dyskusja, gdybyśmy się we wszystkim zgadzali odpowiedziałem tekstem  [[Dolejmy oliwy do ognia...]].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dyskusja wzbudziła też trochę ruchu w komentarzach Gorąca dyskusja o spółdzielniach socjalnych, więc właściwie byłem zadowolony (tym bardziej, że jak mi się zdawało argumentacja zaczęła się przechylać na moją stronę. I to chyba okazało się nieszczęściem. Bo debata debatą, ale prawda musi być po &amp;quot;naszej&amp;quot; stronie. Pojawił się więc tekst  Cezarego, który nie odnosi się już bezpośrednio do poprzedniej dyskusji, ale jest &amp;quot;nowym otwarciem&amp;quot; '''Za, a nawet przeciw, ekonomii społecznej'''.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przepraszam za ten przydługi wstęp, wiem że akurat poza Czarkiem i mną większość osób ma w dupie ekonomię społeczną i coś takiego jak społeczna własność, demokracja ekonomiczna uważa albo za pozostałość komunizmu, albo mrzonki &amp;quot;społeczników-wariatów&amp;quot;.  Dla mnie jest to jednak ważne więc piszę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A jest to kwestia osobista, choć nie personalna. Czarek już kilkakrotnie publicznie określał mnie &amp;quot;oligarchą sektora&amp;quot; co moim skromnym zdaniem jest akurat zupełnym brakiem rozeznania jak ten sektor działa. Ale osobiste wycieczki znoszę, co co mam robić. Jednak w sytuacji, gdy Cezary próbuje zdyskredytować instytucję, którą reprezentuję czyli Ogólnopolską Federację Organizacji Pozarządowych milczeć nie mogę. Czarek mnie pewnie zrozumie. Sam przecież tak silnie utożsamia się z działaniami rządu.  W wywiadzie dla [https://issuu.com/nowyobywatel/docs/nowyobywatel-1-2011 Obywatela] '''Na prospołecznym froncie''' wyraźnie pisze o tym jaka była jego rola w przygotowaniu konkretnych ustaw, używa charakterystycznych sformułowań - my: &amp;quot;zaczęliśmy to robić, rzucając ośrodki pomocy społecznej na głęboką wodę&amp;quot;, &amp;quot;do ustawy o spółdzielniach socjalnych mieliśmy kilka podejść&amp;quot;. Nawet teraz, kiedy o ile wiem Cezary nie pełni żadnych funkcji rządowych na posiedzeniach komisji sejmowych ponoć referuje stanowisko strony rządowej.  Więc porozmawiajmy nie jak Piotr z Czarkiem, ale jako reprezentant strony pozarządowej ze zwolennikiem odgórnego sterowania ręcznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc przedstawiciel podejścia rządowego dziwi się stanowisku strony pozarządowej do Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego w obszarze ekonomii społecznej. Dlaczego? Bo strona społeczna poddaje w wątpliwość zapisy, w których strona rządowa będzie planować długofalową politykę w kwestii ES i odgórny system wsparcia. Wyjaśniam więc. Nie wiem jak strona rządowa, ale myśmy pracowali warsztatowo w gronie w sumie kilkudziesięciu osób zainteresowanych tematem i takie wnioski zostały wypracowane. To nie jest krytyka, ale próba poprawienia tego co rząd przygotował. Przygotował bo MUSIAŁ. Powiedzmy sobie szczerze, te zapisy są w dokumentach projektów systemowych (w których przygotowaniu i realizacji Czarek w jakimś stopniu uczestniczy), a więc administracja musi je zrealizować. A są to - to moje osobiste zdanie (OFOP w tej kwestii był znacznie delikatniejszy) - beznadzieją ustawę, której się wszyscy boją i system certyfikacji, którego niewielu oprotestuje bojąc się, że ponieważ musi powstać to krytykanci mogą się nie załapać. Tu nawet to, że podjąłem dyskusje nad pouczającymi doświadczeniami Wolskiego, które z taka swadą przedstawiał Cezary okazało się błędem bo w efekcie &amp;quot;OFOP nie widzi i znowu usiłuje nas cofnąć do epoki XIX wieku&amp;quot; - a ja gwarantuje, że OFOP nic o XIX wieku nawet nie wspomniał, to tylko ja udowadniałem, że argumenty historyczne Czarka pokazują, że nie ma racji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co, więc te straszne organizacje PRACUJĄCE NAD RZĄDOWYM DOKUMENTEM powiedziały. Tylko tyle, że należy zastanowić się czy ta ustawa jest potrzebna, że certyfikacje trzeba rozważyć, że w kontekście nowych strategii rządowych długofalowa polityka budzi wątpliwości. Zresztą w tej ostateniej kwestii Cezary powinien mieć doświadczenie (negatywne) i dobrze ważyć słowa. W końcu to on na SKESie deklarował, że Pakt dla ekonomii społecznej będzie podpisany - zablokował w ten sposób ostrą reakcję środowiska na bezczynność rządu. To on odpowiadał za tworzenie społecznej wersji długofalowej polityki, co zakończyło się rozwiązaniem zespołu pod przewodnictwem Jerzego Hausnera i teraz tworzona jest ona w zaciszu gabinetów. Niech więc się nie dziwi, że organizacje są nieufne jeśli chodzi o deklaracje rządu. Więcej konkretów i trochę samokrytyki.&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Piotr Frączak</name></author>
		
	</entry>
</feed>