<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<id>https://muzeum.asocjacje.org/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Zaufa%C4%87_obywatelom</id>
	<title>Zaufać obywatelom - Historia wersji</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://muzeum.asocjacje.org/index.php?action=history&amp;feed=atom&amp;title=Zaufa%C4%87_obywatelom"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://muzeum.asocjacje.org/index.php?title=Zaufa%C4%87_obywatelom&amp;action=history"/>
	<updated>2026-06-26T10:49:28Z</updated>
	<subtitle>Historia wersji tej strony wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.33.1</generator>
	<entry>
		<id>https://muzeum.asocjacje.org/index.php?title=Zaufa%C4%87_obywatelom&amp;diff=1958&amp;oldid=prev</id>
		<title>Piotr Frączak: Utworzono nową stronę &quot;Poza Rządem Salon24 wpis z 16.08.2008  Z przyjemnością przeczytałem wypowiedź Zdzisława Najdera w ostatniej Europie, w którym w tak bezpośredni sposób krytykuje...&quot;</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://muzeum.asocjacje.org/index.php?title=Zaufa%C4%87_obywatelom&amp;diff=1958&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2022-02-09T21:25:40Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;Utworzono nową stronę &amp;quot;Poza Rządem Salon24 wpis z 16.08.2008  Z przyjemnością przeczytałem wypowiedź Zdzisława Najdera w ostatniej Europie, w którym w tak bezpośredni sposób krytykuje...&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;Nowa strona&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;Poza Rządem Salon24 wpis z 16.08.2008&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z przyjemnością przeczytałem wypowiedź Zdzisława Najdera w ostatniej Europie, w którym w tak bezpośredni sposób krytykuje zasadę &amp;quot;dziel i rządź&amp;quot;, podziałów, których celem jest znalezienie przeciwnika, a nie rozwiązanie problemu, leninowskiej formuły &amp;quot;kto kogo [pokona]&amp;quot;. To dla mnie tym cenniejsze, że widziałem do tej pory  pana Najdera, w kontekście rozłamu w Komitetach Obywatelskich w 1989 roku, a więc raczej jako prekursora takiej właśnie polityki i realizatora zaplanowanej &amp;quot;wojny na górze&amp;quot;? Niezależnie jednak czy jest to wynik zmiany poglądów czy mojej złej oceny człowieka to jest to dobra wiadomość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Równie dobrą, a  może jeszcze lepszą jest fragment wypowiedzi dotyczącej samoorganizacji się społeczeństwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;quot;Społeczeństwo polskie jest dziś wciąż bardzo mało zorganizowane zarówno w sensie politycznym, jak i społecznym, nawet środowiskowym. Wśród wszystkich państw Unii wyróżnia je najniższy współczynnik uczestnictwa w organizacjach pozarządowych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oznacza to, ze &amp;quot;Daleko nam do ugruntowanej demokracji typu niemieckiego, gdzie społeczeństwo jest tak bardzo nasycone różnego rodzaju organizacjami (niekoniecznie politycznymi!), że na wszelkich stopniach: lokalnym, gminnym, ogólnokrajowym - trwa praca nad pożytecznymi projektami. Tylko w ten sposób rodzi się w społeczeństwie doświadczenie, poczucie wspólnoty celów i zaufanie. Jeżeli tej bierności nie przezwyciężymy - a to zadanie na lata - jeszcze długo większość społeczeństwa w Polsce będzie przypominać rodzaj cieczy, która chlupocze i przelewa się dość przypadkowo to w jedną, to w drugą stronę. A że ciecz ta nie jest porozdzielana mocnymi grodziami stowarzyszeń i instytucji, poddaje się pierwszej lepszej sile. Nasz system polityczny jest mało stabilny.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I właściwie nic nie można do tej diagnozy dodać, gdyż nawet mamy element pozytywnej rekomendacji, która wynika z rozczarowania, które dotyczy &amp;quot;środowisk inteligenckich, z którymi, choć poparły Platformę w wyborach, nikt od czasu wyborów nie rozmawia. A przecież warto byłoby zapraszać je do dyskusji, by proponowały na przykład jak rozładować hasłowy spór między Polską &amp;quot;liberalną&amp;quot; a &amp;quot;socjalną&amp;quot;. Brak nam nowej ideologii państwowej. Jej istotą mogłaby być europejskość - jako sposób na polskość, jej umacnianie i wzbogacanie.&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Brak nam ciągle także długofalowej polityki państwa wobec aktywnych obywateli i ich organizacji. Rozwiązanie takich bieżących problemów jak np. przedłużenie działalności Funduszu Inicjatyw Obywatelskich (pisałem już o tym) czy znowelizowanie Ustawy o Działalności Pożytku Publicznego ( o tym już niedługo) nie zmieni sytuacji. Tu potrzeba wizji, długofalowych zamierzeń i zaufania do obywateli. Wiem, że w kraju, w którym z zasady nikt nikomu nie ufa (poza rodziną) nie jest to proste, ale koszty tego braku zaufania są zbyt wysokie. Rosnąca biurokracja czy konieczność poświęcania na sprawozdania z działalności więcej czasu, a czasem i środków, niż na samą działalność społeczną. Ale  najważniejsze jest zniechęcenie społeczników, którzy chcą zrobić BEZINTERESOWNIE coś dobrego dla innych. Bez tych społeczników nie będzie społeczeństwa obywatelskiego, a bez społeczeństwa obywatelskiego - jak to już cytowaliśmy za Najderem  -&amp;quot;system polityczny jest mało stabilny&amp;quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cnd by cdn...&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Piotr Frączak</name></author>
		
	</entry>
</feed>