Historia fundacji - notatki: Różnice pomiędzy wersjami

Z MediWiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
(Utworzono nową stronę "Instytucje fundacji wywodzi się ze starożytności, ale prawdziwy sukces odniosła w średniowieczu. Historii Kościoła Katolickiego (budowania jego potęgi) nie da si...")
 
Linia 1: Linia 1:
Instytucje fundacji wywodzi się ze starożytności, ale prawdziwy sukces odniosła w średniowieczu. Historii Kościoła Katolickiego (budowania jego potęgi) nie da się opowiedzieć bez odwołania się do tej formy prawnej. Jednak instytucja tu rozumiana jest raczej w znaczeniu socjologicznym czy prawnym i nie powinna być utożsamiana z dzisiejszą formą organizacyjną.  
+
[[Kategoria:Wykłady Piotr Frączak]]
 +
Instytucje fundacji wywodzi się ze starożytności, ale prawdziwy sukces odniosła w średniowieczu. Historii Kościoła Katolickiego (budowania jego potęgi) nie da się opowiedzieć bez odwołania się do tej formy prawnej. Jednak instytucja tu rozumiana jest raczej w znaczeniu socjologicznym czy prawnym i nie powinna być utożsamiana z dzisiejszą formą organizacyjną. "Pod względem konstrukcji prawnej były to przeważnie darowizny lub legaty „sub modo" (obciążone obowiązkiem świadczenia - przyp. pf) na rzecz zakładów kościelnych, bez kreacji odrębnego podmiotu prawnego" {1}. 
  
 
==do XIII wieku==
 
==do XIII wieku==
Początkowo fundacje były przywilejem władcy, później stały się też formą działania wielmożów i dostojników Kościoła. Jednak w pierwszych wiekach działania mieliśmy do czynienia raczej z powierzaniem majątku niż jego przekazywaniem. P Jak bardzo ówczesne czasy różniły się od naszych wyobrażeń świadczy fakt, że wówczas kler świecki (a więc księża, a nawet biskupi) mógł zakładać rodziny. Spróbujmy wyjaśnić tamte zasady na przykładzie fundacji (cytaty za Daniel Olszewski "Cystersi w Polsce Kielce 1990) klasztoru cystersów w Jędrzejowie (1153):
+
Początkowo fundacje były przywilejem władcy, później stały się też formą działania wielmożów i dostojników Kościoła. Jednak w pierwszych wiekach mieliśmy do czynienia raczej z powierzaniem majątku niż jego przekazywaniem. O tym jak bardzo ówczesne czasy różniły się od naszych wyobrażeń świadczy fakt, że wówczas kler świecki (a więc księża, a nawet biskupi) mógł zakładać rodziny i przekazywać swój majątek dzieciom. Czym była wówczas na terenach polskich fundacja. Spróbujmy wyjaśnić tamte zasady na przykładzie fundacji (cytaty za Daniel Olszewski "Cystersi w Polsce Kielce 1990) klasztoru cystersów w Jędrzejowie (1153). Widać tu wyraźnie nie tylko ideę "świętej wymiany" jako podstawy nie tyle działań charytatywnych co "negocjacji" z Bogiem, ale także inne cechy ówczesnych fundacji: choćby kwestie własności i zapewnienia wiecznego funkcjonowania utrzymania, sposobu zarzadzania...
 
 
1. Idea świętej wymiany
 
  
 +
===Idea świętej wymiany===
 
"za oczywiste uchodzi raczej zamiana jako święta i pochwały godna, (mianowicie) dawać swoje dobra doczesne i za nie otrzymywać wieczne".
 
"za oczywiste uchodzi raczej zamiana jako święta i pochwały godna, (mianowicie) dawać swoje dobra doczesne i za nie otrzymywać wieczne".
  
 
Trudno uznać ówczesne "fundacje" za formę działań charytatywnych. Społeczeństwo na terenach dzisiejszej polski było nie tylko "pogańskie", ale także funkcjonujące w ramach pierwotne wspólnoty rodowe. To one stanowiły wówczas podstawę pomocy i opieki [por. Radwan-Pragłowski Krzysztof Frysztacki Społeczne dzieje pomocy człowiekowi. Katowice 1998 s. 216]. Ówczesne fundacje, nawet szpitalne (szczegóły niżej), były raczej formą zachodnich nowinek i dotyczyły raczej "świętej wymiany" czyli zapewnienie sobie przyszłości w niebie za dobra doczesne. I była to raczej indywidualna sprawa z Bogiem (lub świętymi), która dopiero w późniejszych latach została zapośredniczona przez Kościół (kupowanie odpustów).  
 
Trudno uznać ówczesne "fundacje" za formę działań charytatywnych. Społeczeństwo na terenach dzisiejszej polski było nie tylko "pogańskie", ale także funkcjonujące w ramach pierwotne wspólnoty rodowe. To one stanowiły wówczas podstawę pomocy i opieki [por. Radwan-Pragłowski Krzysztof Frysztacki Społeczne dzieje pomocy człowiekowi. Katowice 1998 s. 216]. Ówczesne fundacje, nawet szpitalne (szczegóły niżej), były raczej formą zachodnich nowinek i dotyczyły raczej "świętej wymiany" czyli zapewnienie sobie przyszłości w niebie za dobra doczesne. I była to raczej indywidualna sprawa z Bogiem (lub świętymi), która dopiero w późniejszych latach została zapośredniczona przez Kościół (kupowanie odpustów).  
  
2. Kto był właścicielem?  
+
===Kto był właścicielem?===
  
 
"Przeto ja, Jan, arcybiskup Polski (...)  wolną część mojej ojcowizny (...) przekazałem św. Wojciechowi na chwałę z pokorą i wewnętrzną pobożnością"
 
"Przeto ja, Jan, arcybiskup Polski (...)  wolną część mojej ojcowizny (...) przekazałem św. Wojciechowi na chwałę z pokorą i wewnętrzną pobożnością"
  
W tym czasie zdarzało się często, co podkreśla  Abraham, Władysław Początki prawa patronatu w Polsce Lwów, 1889 za właściciela uważany był czasem konkretny święty, który stawał się patronem kościoła. Niewątpliwie jednak często mimo fundacji właścicielem nadań czy budynków był nadal fundator. przekazując "żyjącym stosownie do zakonnej reguły (...) nie wnosząc jakiegokolwiek sprzeciwu wzmiankowane wsie wraz z ich wszelkimi przychodami w pełni swobodne użytkowanie odtąd i na zawsze". Fundatorzy często pozostawali faktycznymi właścicielami np. ufundowanych kościołów, klasztorów.  Nie dziwi, w tym kontekście, proceder fundowania np. klasztorów zakonów rycerskich na terenach spornych lub przygranicznych. Taka fundacja była potwierdzeniem prawa do własności tych terenów.  
+
W tym czasie zdarzało się często, co podkreśla  Abraham {2}, za właściciela uważany był czasem konkretny święty, który stawał się patronem kościoła. Niewątpliwie jednak często mimo fundacji właścicielem nadań czy budynków był nadal fundator. przekazując "żyjącym stosownie do zakonnej reguły (...) nie wnosząc jakiegokolwiek sprzeciwu wzmiankowane wsie wraz z ich wszelkimi przychodami w pełni swobodne użytkowanie odtąd i na zawsze". Fundatorzy często pozostawali faktycznymi właścicielami np. ufundowanych kościołów, klasztorów.  Nie dziwi, w tym kontekście, proceder fundowania np. klasztorów zakonów rycerskich na terenach spornych lub przygranicznych. Taka fundacja była potwierdzeniem prawa do własności tych terenów.
 +
 
 +
====Fundacja na rzecz braci dobrzyńskich====
  
 +
Warto tu pokazać tą zagmatwaną sytuacje na przykładzie przekazania ziemi drohiczyńskiej zakonowi rycerskiemu.  Konrad Mazowiecki, już po  pierwszych doświadczeniach z krzyżakami [https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/show-content/publication/edition/167499?id=167499 zob. Jasiński Tomasz Uwagi o autentyczności przywileju kruszwickiego z czerwca 1230 r.] Wystawił taki dokument:
  
3. Zapewnienie funkcjonowania
 
  
"Następnie w jednej z wymienionych wsi (...) postanowiłem (...) wznieść dla Boga przybytek, uposażyć go i zaopatrzyć"
+
Dan w Babinie anno grat MCCXXXVII, VIIIdus Mart 1237
  
Fundacja (łac. fundatio 'założenie; fundament') to nie tylko budynki, ale i podstawy działalności - uposażenie, które pozwalało "na wieki" zapewnić funkcjonowania ufundowanego "dzieła". Wielkie fundacje zazwyczaj były zbiorowe. Obok głównego fundatora byli mniejsi. Trzeba o tym pamiętać, gdyż czasem możemy mówić o fundacji całego opactwa, którego elementem był szpital, czasem o konkretnej instytucji (np. właśnie szpitala), a czasem o fundacji jakiegoś elementu np. fundowanie w tych szpitalach konkretnych łóżek.
+
Konrad książę mazowiecki, za zgodą czterech swych synów nadaje i daruje mistrzowi Hermanowi i braciom jego z zakonu rycerzów Chrystusa, niegdyś Dobrzyńskim (quondam Dobrinensis ordinis) zamek Drohicin i cały okręg ziemi koło zamku leżący, począwszy od środka rzek Buga i Nurca, aż do granic Rutenów (Rusinów), nie naruszając w niczym praw zarówno kościoła mazowieckiego, jak i szlachty, jeżeliby cokolwiek do nich należało na wzmiankowanych rzekach. Zakon ziemie wymienioną trzymać będzie prawem wiecznym dziedzicznym, a jako służący Chrystusowi, bronić powinien lud chrześcijański od natarczywości pogan. Mistrz Herman ze swej strony, z braćmi zakonu zaręczył nam i naszym synom, a mianowicie księciu mazowieckiemu przestrzeganie prawa Patronatus; przyrzekł ziemię mazowiecką wraz z nami i ze wsparciem otrzymanym od własnych poddanych bronić przed wszystkimi napastnikami; atoli przeciw heretykom Prusakom i innym nieprzyjaciołom wiary chrześcijańskiej, sami bracia osobiście walczyć będą powinni. My nawzajem zobowiązaliśmy się bronić rzeczonej ziemi Drohicin od nieprzyjacielskich natarczywości. Prócz tego, rzeczeni bracia uroczyście zobowiązali się, nie lokować na ziemi Drohickiej nikogo z możnych (neminem potentium) ku naszej szkodzie i uciskowi, ani tej ziemi ustępować, sprzedawać, zamieniać, darować, lub jakkolwiek przelewać na kogoś, bez naszej zgody i rady.
  
4. Powierzanie daru
+
Niby darowizna, ale przecież wyraźnie obwarowana.
  
"Dla kierowania jego zarządzaniem (...) dla nieprzerwanego sprawowania tamże służby Bożej (...) z czcią wezwałem, przyjąłem, umiłowałem i osadziłem kilku mnichów, zmagających się dla Boga zgodnie z regułą św. Benedykta, w świętym zakonie Cystersów ..."
 
  
5. "Jeśliby zaś ktoś popadł w tak wielkie zaślepienie swego umysłu (...) wspomnianą darowiznę w jakikilwiek sposób napastować, niechaj wie, że wraz z Judaszem (...) otrzyma wyrok wiecznego potępienia (...)"
+
===Zapewnienie funkcjonowania===
  
i majątków, które zabezpieczały ich funkcjonowanie. Problem "kościołów prywatnych" czy "klasztorów domowych", wiązało się nawet sprzedaży czy darowania włości z mieszczącym się na nich kościołem (klasztorem), odbierania włości (np. zamiany  Z tym wiązało prawo prezenty (czyli prawa przedstawienia kandydata na urząd kościelny).
+
"Następnie w jednej z wymienionych wsi (...) postanowiłem (...) wznieść dla Boga przybytek, uposażyć go i zaopatrzyć"
  
To prawo własności, z którego często rezygnowano, przeszło w wieku XIII w prawo patronatu. https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/10896/edition/17819/content
+
Fundacja (łac. fundatio 'założenie; fundament') to nie tylko budynki, ale i podstawy działalności - uposażenie, które pozwalało "na wieki" zapewnić funkcjonowania ufundowanego "dzieła". Wielkie fundacje zazwyczaj były zbiorowe. Obok głównego fundatora byli mniejsi. Trzeba o tym pamiętać, gdyż czasem możemy mówić o fundacji całego opactwa, którego elementem był szpital, czasem o konkretnej instytucji (np. właśnie szpitala), a czasem o fundacji jakiegoś elementu np. fundowanie w tych szpitalach konkretnych łóżek.
  
Jak więc działały takie fundacje widać najlepiej właśnie na przykładzie zakonów. Ufundowany klasztor i środki na funkcjonowanie przekazywano wspólnocie zakonnej. To ona miała zarządzać dobrami i realizować cele fundacji np. modlić się za fundatorów, prowadzić szpital.
+
===Powierzanie daru===
  
egzempcja, celibat, symonia święta wymiana
+
"Dla kierowania jego zarządzaniem (...) dla nieprzerwanego sprawowania tamże służby Bożej (...) z czcią wezwałem, przyjąłem, umiłowałem i osadziłem kilku mnichów, zmagających się dla Boga zgodnie z regułą św. Benedykta, w świętym zakonie Cystersów ..."
  
--
+
Mieliśmy wówczas instytucję "kościołów prywatnych" czy "klasztorów domowych", gdzie "właściciel" decydował o mianowaniu (prezenty) proboszcza czy opata. Prawo to było dziedziczone, a "właściciel" mógł np. zamienić przekazane tereny na inne lub sprzedać ziemię wraz z stojącym na niej kościołem.
  
Pierwotnie czy nadań, które stanowiły podstawę funkcjowania instytucji (forma wynagradzania księdza czy utrzymania dla zakonnikow). Stąd też wywodzi się prawo patronatu.
+
===Forma zabezpieczenia===
  
Fundacja w średniowieczu oznaczała raczej formę darowizny czy wręcz powierzenia mienia.  
+
"Jeśliby zaś ktoś popadł w tak wielkie zaślepienie swego umysłu (...) wspomnianą darowiznę w jakikolwiek sposób napastować, niechaj wie, że wraz z Judaszem (...) otrzyma wyrok wiecznego potępienia (...)"
  
"Pod względem konstrukcji prawnej były to przeważnie darowizny lub legaty „sub modo" (obciążone obowiązkiem świadczenia - przyp. pf) na rzecz zakładów kościelnych, bez kreacji odrębnego podmiotu prawnego" {1}. [[Fundacje]]
+
Zabezpieczeniem trwania fundacji była groźba kary boskiej, która miała w tamtych czasach wymiar bardzo realny, ale też dla bezpieczeństwa często zakonnicy zwracali się o potwierdzenie nadań czy przywilejów do kolejnych władców, by zapewnić sobie nienaruszalność nabytych praw.  
  
  
  
Dan w Babinie anno grat MCCXXXVH, VIIIdus Mart 1237
+
==Po wieku XIII==
Konrad książę mazowiecki, za zgodą czterech swych synów nadaje i daruje mistrzowi Hermanowi i braciom jego z zakonu rycerzów Chrystusa, niegdyś Dobrzyńskim (quondam Dobrinensis ordinis) zamek Drohicin i cały okręg ziemi koło zamku leżący, począwszy od środka rzek Buga i Nurca, aż do granic Rutenów (Rusinów), nie naruszając w niczym praw zarówno kościoła mazowieckiego, jak i szlachty, jeżeliby cokolwiek do nich należało na wzmiankowanych rzekach. Zakon ziemie wymienioną trzymać będzie prawem wiecznym dziedzicznym, a jako służący Chrystusowi, bronić powinien lud chrześcijański od natarczywości pogan. Mistrz Herman ze swej strony, z braćmi zakonu zaręczył nam i naszym synom, a mianowicie księciu mazowieckiemu przestrzeganie prawa Patronatus; przyrzekł ziemię mazowiecką wraz z nami i ze wsparciem otrzymanym od własnych poddanych bronić przed wszystkimi napastnikami; atoli przeciw heretykom Prusakom i innym nieprzyjaciołom wiary chrześcijańskiej, sami bracia osobiście walczyć będą powinni. My nawzajem zobowiązaliśmy się bronić rzeczonej ziemi Drohicin od nieprzyjacielskich natarczywości. Prócz tego, rzeczeni bracia uroczyście zobowiązali się, nie lokować na ziemi Drohickiej nikogo z możnych (neminem potentium) ku naszej szkodzie i uciskowi, ani tej ziemi ustępować, sprzedawać, zamieniać, darować, lub jakkolwiek przelewać na kogoś, bez naszej zgody i rady.
 
  
przywilej ten dany po pierwszych doświadczeniach z krzyżakami https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/show-content/publication/edition/167499?id=167499
+
To prawo własności, z którego często rezygnowano, przeszło w wieku XIII w prawo patronatu. https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/10896/edition/17819/content
 +
  
potwierdzenia nadań
 
  
 
==Bibliografia==
 
==Bibliografia==
 
{1} Dr. Wilhelm Edmund Rappe,
 
{1} Dr. Wilhelm Edmund Rappe,
 
Radca T . Wydziału Samorządowego (Lwów). Hasło "Fundacje" [http://bibliotekacyfrowa.pl/Content/78748/PAd_50811_t1.pdf ENCYKLOPEDJA PODRĘCZNA PRAWA PUBLICZNEGO s. 145-154]
 
Radca T . Wydziału Samorządowego (Lwów). Hasło "Fundacje" [http://bibliotekacyfrowa.pl/Content/78748/PAd_50811_t1.pdf ENCYKLOPEDJA PODRĘCZNA PRAWA PUBLICZNEGO s. 145-154]
 +
 +
{2} [https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/10896/edition/17819/content Abraham, Władysław Początki prawa patronatu w Polsce, Lwów, 1889]
 +
 +
{3} [https://www.kul.pl/files/845/pdf/szady_prawo_patronatu_2002.pdf Bogumił Szady PRAWO PATRONATU W RZECZYPOSPOLITEJ W CZASACH NOWOŻYTNYCH Podstawy i struktura, Lublin, 2003]

Wersja z 15:20, 22 lip 2021

Instytucje fundacji wywodzi się ze starożytności, ale prawdziwy sukces odniosła w średniowieczu. Historii Kościoła Katolickiego (budowania jego potęgi) nie da się opowiedzieć bez odwołania się do tej formy prawnej. Jednak instytucja tu rozumiana jest raczej w znaczeniu socjologicznym czy prawnym i nie powinna być utożsamiana z dzisiejszą formą organizacyjną. "Pod względem konstrukcji prawnej były to przeważnie darowizny lub legaty „sub modo" (obciążone obowiązkiem świadczenia - przyp. pf) na rzecz zakładów kościelnych, bez kreacji odrębnego podmiotu prawnego" {1}.

do XIII wieku

Początkowo fundacje były przywilejem władcy, później stały się też formą działania wielmożów i dostojników Kościoła. Jednak w pierwszych wiekach mieliśmy do czynienia raczej z powierzaniem majątku niż jego przekazywaniem. O tym jak bardzo ówczesne czasy różniły się od naszych wyobrażeń świadczy fakt, że wówczas kler świecki (a więc księża, a nawet biskupi) mógł zakładać rodziny i przekazywać swój majątek dzieciom. Czym była wówczas na terenach polskich fundacja. Spróbujmy wyjaśnić tamte zasady na przykładzie fundacji (cytaty za Daniel Olszewski "Cystersi w Polsce Kielce 1990) klasztoru cystersów w Jędrzejowie (1153). Widać tu wyraźnie nie tylko ideę "świętej wymiany" jako podstawy nie tyle działań charytatywnych co "negocjacji" z Bogiem, ale także inne cechy ówczesnych fundacji: choćby kwestie własności i zapewnienia wiecznego funkcjonowania utrzymania, sposobu zarzadzania...

Idea świętej wymiany

"za oczywiste uchodzi raczej zamiana jako święta i pochwały godna, (mianowicie) dawać swoje dobra doczesne i za nie otrzymywać wieczne".

Trudno uznać ówczesne "fundacje" za formę działań charytatywnych. Społeczeństwo na terenach dzisiejszej polski było nie tylko "pogańskie", ale także funkcjonujące w ramach pierwotne wspólnoty rodowe. To one stanowiły wówczas podstawę pomocy i opieki [por. Radwan-Pragłowski Krzysztof Frysztacki Społeczne dzieje pomocy człowiekowi. Katowice 1998 s. 216]. Ówczesne fundacje, nawet szpitalne (szczegóły niżej), były raczej formą zachodnich nowinek i dotyczyły raczej "świętej wymiany" czyli zapewnienie sobie przyszłości w niebie za dobra doczesne. I była to raczej indywidualna sprawa z Bogiem (lub świętymi), która dopiero w późniejszych latach została zapośredniczona przez Kościół (kupowanie odpustów).

Kto był właścicielem?

"Przeto ja, Jan, arcybiskup Polski (...) wolną część mojej ojcowizny (...) przekazałem św. Wojciechowi na chwałę z pokorą i wewnętrzną pobożnością"

W tym czasie zdarzało się często, co podkreśla Abraham {2}, za właściciela uważany był czasem konkretny święty, który stawał się patronem kościoła. Niewątpliwie jednak często mimo fundacji właścicielem nadań czy budynków był nadal fundator. przekazując "żyjącym stosownie do zakonnej reguły (...) nie wnosząc jakiegokolwiek sprzeciwu wzmiankowane wsie wraz z ich wszelkimi przychodami w pełni swobodne użytkowanie odtąd i na zawsze". Fundatorzy często pozostawali faktycznymi właścicielami np. ufundowanych kościołów, klasztorów. Nie dziwi, w tym kontekście, proceder fundowania np. klasztorów zakonów rycerskich na terenach spornych lub przygranicznych. Taka fundacja była potwierdzeniem prawa do własności tych terenów.

Fundacja na rzecz braci dobrzyńskich

Warto tu pokazać tą zagmatwaną sytuacje na przykładzie przekazania ziemi drohiczyńskiej zakonowi rycerskiemu. Konrad Mazowiecki, już po pierwszych doświadczeniach z krzyżakami zob. Jasiński Tomasz Uwagi o autentyczności przywileju kruszwickiego z czerwca 1230 r. Wystawił taki dokument:


Dan w Babinie anno grat MCCXXXVII, VIIIdus Mart 1237

Konrad książę mazowiecki, za zgodą czterech swych synów nadaje i daruje mistrzowi Hermanowi i braciom jego z zakonu rycerzów Chrystusa, niegdyś Dobrzyńskim (quondam Dobrinensis ordinis) zamek Drohicin i cały okręg ziemi koło zamku leżący, począwszy od środka rzek Buga i Nurca, aż do granic Rutenów (Rusinów), nie naruszając w niczym praw zarówno kościoła mazowieckiego, jak i szlachty, jeżeliby cokolwiek do nich należało na wzmiankowanych rzekach. Zakon ziemie wymienioną trzymać będzie prawem wiecznym dziedzicznym, a jako służący Chrystusowi, bronić powinien lud chrześcijański od natarczywości pogan. Mistrz Herman ze swej strony, z braćmi zakonu zaręczył nam i naszym synom, a mianowicie księciu mazowieckiemu przestrzeganie prawa Patronatus; przyrzekł ziemię mazowiecką wraz z nami i ze wsparciem otrzymanym od własnych poddanych bronić przed wszystkimi napastnikami; atoli przeciw heretykom Prusakom i innym nieprzyjaciołom wiary chrześcijańskiej, sami bracia osobiście walczyć będą powinni. My nawzajem zobowiązaliśmy się bronić rzeczonej ziemi Drohicin od nieprzyjacielskich natarczywości. Prócz tego, rzeczeni bracia uroczyście zobowiązali się, nie lokować na ziemi Drohickiej nikogo z możnych (neminem potentium) ku naszej szkodzie i uciskowi, ani tej ziemi ustępować, sprzedawać, zamieniać, darować, lub jakkolwiek przelewać na kogoś, bez naszej zgody i rady.

Niby darowizna, ale przecież wyraźnie obwarowana.


Zapewnienie funkcjonowania

"Następnie w jednej z wymienionych wsi (...) postanowiłem (...) wznieść dla Boga przybytek, uposażyć go i zaopatrzyć"

Fundacja (łac. fundatio 'założenie; fundament') to nie tylko budynki, ale i podstawy działalności - uposażenie, które pozwalało "na wieki" zapewnić funkcjonowania ufundowanego "dzieła". Wielkie fundacje zazwyczaj były zbiorowe. Obok głównego fundatora byli mniejsi. Trzeba o tym pamiętać, gdyż czasem możemy mówić o fundacji całego opactwa, którego elementem był szpital, czasem o konkretnej instytucji (np. właśnie szpitala), a czasem o fundacji jakiegoś elementu np. fundowanie w tych szpitalach konkretnych łóżek.

Powierzanie daru

"Dla kierowania jego zarządzaniem (...) dla nieprzerwanego sprawowania tamże służby Bożej (...) z czcią wezwałem, przyjąłem, umiłowałem i osadziłem kilku mnichów, zmagających się dla Boga zgodnie z regułą św. Benedykta, w świętym zakonie Cystersów ..."

Mieliśmy wówczas instytucję "kościołów prywatnych" czy "klasztorów domowych", gdzie "właściciel" decydował o mianowaniu (prezenty) proboszcza czy opata. Prawo to było dziedziczone, a "właściciel" mógł np. zamienić przekazane tereny na inne lub sprzedać ziemię wraz z stojącym na niej kościołem.

Forma zabezpieczenia

"Jeśliby zaś ktoś popadł w tak wielkie zaślepienie swego umysłu (...) wspomnianą darowiznę w jakikolwiek sposób napastować, niechaj wie, że wraz z Judaszem (...) otrzyma wyrok wiecznego potępienia (...)"

Zabezpieczeniem trwania fundacji była groźba kary boskiej, która miała w tamtych czasach wymiar bardzo realny, ale też dla bezpieczeństwa często zakonnicy zwracali się o potwierdzenie nadań czy przywilejów do kolejnych władców, by zapewnić sobie nienaruszalność nabytych praw.


Po wieku XIII

To prawo własności, z którego często rezygnowano, przeszło w wieku XIII w prawo patronatu. https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/publication/10896/edition/17819/content


Bibliografia

{1} Dr. Wilhelm Edmund Rappe, Radca T . Wydziału Samorządowego (Lwów). Hasło "Fundacje" ENCYKLOPEDJA PODRĘCZNA PRAWA PUBLICZNEGO s. 145-154

{2} Abraham, Władysław Początki prawa patronatu w Polsce, Lwów, 1889

{3} Bogumił Szady PRAWO PATRONATU W RZECZYPOSPOLITEJ W CZASACH NOWOŻYTNYCH Podstawy i struktura, Lublin, 2003