Rewolucyjna samorządność

Z MediWiki
Wersja z dnia 19:23, 17 lip 2020 autorstwa Piotr Frączak (dyskusja | edycje) (Utworzono nową stronę "=O-powieści w odcinkach czyli pomóżcie napisać to zrozumiale dla wszystkich= Metoda pisania w odcinkach ma tę zaletę, że pozwala - przy współudziale czytelnik...")
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

O-powieści w odcinkach czyli pomóżcie napisać to zrozumiale dla wszystkich

Metoda pisania w odcinkach ma tę zaletę, że pozwala - przy współudziale czytelników - na bieżąco korygować te elementy opowieści, które są niedostatecznie zrozumiałe dla czytelnika, które wymagają wyjaśnień lub uzupełnień. Być może znajdą się i takie, które trzeba będzie odłożyć na później, które tylko zaciemniają obraz całości. Uważny czytelnik łatwo wychwyci te niedociągnięcia, które autor w natłoku myśli sobie dopowiada, które przeocza jako oczywiste wypisując przy okazji zaś rzeczy oczywiste dla czytelników, które wydaja mu się wielkim odkryciem. Tylko w dialogu można te niedoróbki naprawić, lub wręcz im zapobiec. Stąd prośba nie tylko o czytanie, ale i konsultacje tekstu. Pewnie nie uda się spełnić wszystkich czytelniczych oczekiwań, ale przynajmniej warto spróbować.

Komitety obywatelskie 1914-1915

1. Republiki, komitety, rady... - problemy definicyjne

Poszukując tradycji działań społecznych często mamy do czynienia z problemami terminologicznymi. Mamy więc, obok słów, które wyszły już z użycia, takie pojęcia, których znaczenie zmieniało się i to czasem diametralnie. Ale to jeszcze nic. Historia potrafi, w sposób perfidny, bawić się naszymi przekonaniami. Szczególnie dotyczy to historii Polski, w której środowiska zachowawcze często odwoływały się do rewolucyjnych metod, a rewolucjoniści byli zagorzałymi patriotami. Opowiemy więc tu o radach robotniczych organizowanych przez księży i właścicieli ziemskich, milicjach obywatelskich organizowanych przez środowiska związane z narodową demokracją, o radach delegatów robotniczych, które bedą wspierać pierwszy polski rząd.

Do takich należy pojęcie "komuny", która w średniowieczu oznaczała po prostu samorząd miejski, by od Rewolucji Francuskiej oznaczać już formę władzy rewolucyjnej, do dziś gdy oznacza w zasadzie eksperymenty życia we wspólnocie. Wspominam o idei "komun" nie bez przyczyny, bo opisywane poniżej komitety, rady, republiki (które pojawiły się na ziemiach polskich lat 1914-1920) maja więcej wspólnego z pojęciem "komuny" jako radykalnego, rewolucyjnego samorządu, niż z powszechnie dzisiaj znaczeniem tego słowa. O czym więc mówimy? Hanna Arendt mówi, że "chodzi o regularne pojawianie się w toku rewolucji nowej formy władzy, która do złudzenia przypomina Jeffersonowski system okręgów i bez względu na okoliczności wydaje się powtarzać wzór stowarzyszeń rewolucyjnych i rad municypalnych, które rozprzestrzeniły się w całej Francji po 1789 roku" [Arendt 1991, s. 259]. Cóż Arendt nie znała doświadczeń polskich rad z lat 1914-1920, które spełniają właściwie wszystkie cechy charakterystyczne dla rewolucyjnych form samorządu, choć z założenia rewolucyjne nie były. I to jest w tym chyba najciekawsze.

Traktuję więc tu te formy samorządu jako różne nazwy tej samej, federalistycznej z natury, formy samoorganizacji, która jest organiczna (tzn. powstaje w sposób naturalny, bez przemocy), spontaniczna (tzn. jest emanacją oddolnej aktywności, a nie odgórnych rozwiązań) i powstaje jako uzupełnienie – przynajmniej przez pewien czas – oficjalnych struktur (dwuwładza). Jest to więc to pojęcie bliskoznaczne do podziwianych dziś form radykalnej partycypacji. W końcu „[c]i, którzy byli świadkami funkcjonowania rad, często zgadzali się ze sobą przynajmniej co do tego, że rewolucja dała początek odrodzenia demokracji bezpośredniej” [Arendt 1991, s. 266].

Arendt nie doczekała również święta Solidarności 1980-1981, którego doświadczenia mogłyby wzbogacić jej dzieło "O rewolucji". Do Arendt i jej koncepcji przyjdzie nam wrócić pod koniec naszych rozważań, ale zacząć warto od poznania tej niezwykłej i chyba nie dość powszechnie znanej historii. Spróbujemy przyjrzeć się zachodzącym procesom i wniknąć w istotę wydarzeń nie przywiązując się zbytnio do dzisiejszego znaczenia i konotacji konkretnych słów.