Sokół w Dąbrowie - 1939 Lwów
O projekcie "Historia Dąbrowy Górniczej - z perspektywy (lotu) Sokoła" |
Ogólnie o zlocie Zlot Sokolstwa Dzielnicy Małopolskiej („GAZETA LWOWSKA ,Nr. 120, środa 31 maja 1939 r.)
Wśród wielu uroczystości odbywających się we Lwowie przez dwa dni Zielonych Świąt, jedną z najbardziej atrakcyjnych był niewątpliwie Zlot Dzielnicy Małopolskiej „Sokoła“ przy współudziale delegacyj dzielnic: krakowskiej, mazowieckiej, pomorskie! śląskiej i wielkopolskiej, z których szczególnie krakowska i śląska były licznie reprezentowane. Nie był Zlot ten przeciętnym, jakich dziesiątki urządza się po okręgach i dzielnicach sokolich dla wykazania dorobku codziennej pracy na salach ćwiczeń, ale był czymś bez porównania większym i donioślejszym, bo donioślejsze były jego motywy, głębszy podkład w założeniu i naprawdę wielkie hasła, w imię których został zorganizowany.
Miasto na powitanie sokolich rzesz z całej Polski przybrało odświętny wygląd. Na licznych kamienicach widniały barwy narodowe, podobnie zwisały z masztów, wieczorne światła latarń ulicznych świeciły wśród bukietów chorągiewek. Już w piątek wieczorem poczęli zjeżdżać się zawodnicy i zawodniczki na zawody związkowe, które zajęły sobotę, właściwe uroczystości przypadły na niedzielę i poniedziałek. W ciągu nocy na niedzielę i tegoż dnia przed południem przybyło do Lwowa sześć pociągów popularnych z terenu trzech województw południowo-wschodnich. Z dworców snuły się w stronę pl. Targów Wschodnich, gdzie w pawilonach wystawowych urządzone były kwatery, barwne pochody przybyłych na Zlot drużyn męskich i żeńskich oraz młodzieży sokolej. Po drodze ustawiały się szpalery publiczności, witające na ulicach Lwowa serdecznie brać sokolą. Ogólną, uwagę skupiał pochód Dzielnicy krakowskiej, wśród których dużą grupę stanowiła drużyna sokolic i sokołów-górali z Zakopanego. Niebawem w przedpołudniowej porze zaroiły się ulice miasta rzeszami sokolimi.
Uroczystości niedzielne rozpoczęły się uroczystą akademią w gmachu Teatru Wielkiego, na którą przybyli wojewoda lwowski dr. Biłyk, dowódca OK. VI. gen. Langner, dow. OK. X gen. Scaevola-Wieczorkiewicz, starostą grodzki dr. Klimowięcki, starosta powiatowy dr. Zamecznik, prezes Związku Sokolstwa Polskiego pułk. Arciszewski, delegaci dzielnic sokolich z całej Polski oraz liczne rzesze sokole.
Popołudniu na boisku Sokoła-Macierzy odbyły się próby ćwiczeń publicznych. Wieczorem zaś w salach Sokoła Macierzy, Sokoła II., IV. oraz na Strzelnicy odbyły się wieczornice sokole.
Mszę św. połową w asyście kleru odprawił ks. Biskup dr Eugeniusz Baziak. W czasie nabożeństwa przygrywała orkiestra kolejowa.
Po Mszy św. kazanie okolicznościowe wygłosił ks. kan. Władysław Matus, kapelan Dzielnicy Małopolskiej „Sokola". W serdecznych słowach witał mówca drużyny Krakowa i Zakopanego, ze Śląska a zwłaszcza z Ziemi Zaolziańskiej, z Poznania, Pomorza, Wilna i z nad polskiego morza, szczególne słowa zachęty i wytrwania poświęcił rodakom w Gdańsku.
Szerokim echem rozległy się następnie słowa hymnu „Boże coś Polskę" a gdy przebrzmiały, przemówił z trybuny prezes Związku Sokolstwa, płk Arciszewski. Mówca imieniem Sokolstwa złożył hołd Obrońcom Lwowa i listopadowy Czyn Orłów i Orląt, jednoczący w swych szeregach całe polskie społeczeństwo, postawił jako wzór dla naszego dzisiejszego położenia. W gorących słowach płk Arciszewski złożył następnie hołd niezłomnej i bohaterskiej naszej Armii i jej Naczelnemu Wodzowi oświadczając, że całe Sokolstwo jest zwarte, silne i gotowe na każde zawołanie Naczelnego Wodza.
Po odegraniu przez orkiestrę Hymnu państwowego uroczystości ranne na boisku dobiegły końca.
Pod kierunkiem nacz Fr. Kapałki i nacz. Br. Napiórkowskiego formować się począł pochód manifestacyjny, który ruszył ku śródmeściu ul. Łyczakowską, ul. Czarneckiego, pl. Bernardyńskim, pl. Mariackim, gdzie przed pomnikiem Mickiewicza odbyła się defilada drużyn sokolich, zebranych w liczbie około 10.000.
Reprezentantki Sokoła z DG zajęły miejsce (stopień średni):
5. Pitulanka Józefa (84,8 pkt);
12. Maraszkówna Natalia (78,7 pkt);
18 Podniewska Janina (74,1 pkt).