Benedyktyni
Inne nazwy: "Zakon Świętego Benedykta" (łac. Ordo Sancti Benedicti, używany skrót: OSB), stara nazwa "czarni mnisi"
Motto: Ora et labora (Módl się i pracuj)
Rodzina klasztorów mniszych odwołujących się do reguły benedyktyńskiej (Benedykta z Nursji). Formalnie nie są zakonem. Klasztory benedyktyńskie z założenia są niezależnymi wspólnotami (pomijamy tu kwestię prepozytur jako domów zależnych). Jednak ze wspólnot benedyktyńskich wywodzą się największe zakony mnisze (klasztory wywodzące się z jednego pnia) jak cystersi czy kameduli, a kongregacje (federacje) klasztorów posiadają własną osobowość prawną (np. Kongregacja Zwiastowania) i stanowią w myśl prawa kanonicznego formę zakonu. W 1893 roku na mocy decyzji papieża Leona XIII powstała Konfederacja Benedyktyńska Zakonu św. Benedykta (łac. Confœderatio Benedictina Ordinis Sancti Benedicti) – dobrowolna unia kongregacji i niezależnych opactw, które opierają życie mnisze na Regule św. Benedykta.
Historia
Zarys historii najstarszych zakonów - skrót dla leniwych
Najstarsze zakony w Europie - rzecz o samorozwoju i przetrwaniu - do ściągnięcia pełna wersję w formacie pdf
Najstarsze zakony w Polsce - między tradycją a reformą - do ściągnięcia pełna wersję w formacie pdf
Demokracja wewnętrzna
Reguła benedyktyńska mówi: „Przy ustanawianiu opata trzeba zawsze przestrzegać zasady, by ten nim został, kogo wybierze jednomyślnie i w bojaźni Bożej cała wspólnota lub choćby tylko jej część niewielka, lecz kierowana lepszym rozeznaniem. O wyborze zaś rozstrzygać musi wartość życia i mądrość nauki, i to nawet wówczas, gdyby we wspólnocie kandydat był ostatni w kolejności”. A przestrzegając przed zgubnymi efektami konfliktu, opat-przeor Benedykt stwierdzał: „za wskazane, dla zachowania pokoju i miłości, aby opat według własnego uznania miał prawo obsadzać stanowiska klasztorne. A jeśli to możliwe, niech dziekani, jak to ustaliliśmy, załatwiają wszystkie sprawy klasztoru, oczywiście zgodnie z poleceniami opata. A tak gdy władza zostanie powierzona kilku osobom, jedna nie będzie miała podstaw do pychy”. W klasztorach benedyktyńskich, choć wybierany dożywotnio opat miał właściwie pełnię władzy, to wyraźne elementy demokratyczne. Warto tu przypomnieć zapisy reguły: „Ilekroć trzeba w klasztorze podjąć jakąś ważną decyzję, niechaj opat zwoła całą wspólnotę i przedstawi jej, o co chodzi. Wysłuchawszy opinii braci, niech ją sam rozważy, a następnie zrobi to, co uzna za bardziej wskazane. Powiedzieliśmy zaś, że wszystkich należy wzywać na radę, gdyż Pan często właśnie komuś młodszemu objawia to, co jest lepsze. (…) Jeśli zaś chodzi o jakieś mniej ważne sprawy klasztoru, niech opat wzywa na radę jedynie starszych, bo napisane jest: Nic nie czyń bez rady, a po uczynku nie będziesz żałował”.
Rola konwentów była znaczna i gdy tworzyła się w początkach XVIII wieku Kongregacja Świętego Krzyża zbierano zgody z poszczególnych opactw, a wymagany był specjalny dokument z podpisami wszystkich członków konwentu i pieczęcią. Jak widać, demokracja, choćby formalna, dalej w opactwach funkcjonowała.