Czy wybory samorządowe tworzą obywatela?
Poza Rządem Salon24 wpis z 10.07.2009
Jakby ktoś ma wątpliwości to przypomnę zbliżają się wybory samorządowe. No oczywiście nie jutro, nie za tydzień, ale już dziś warto zastanowić się czy to coś dla nas oznacza? Jak je traktować. Według mnie mamy trzy wyjścia.
1. Uznać, że to gra pozorów, kolejne fikcyjne uprawnienia obywateli, w którym nie chodzi o wybór ale o frekwencję.
2. Potraktować to jako szansę do zabranie głosu w dyskusji na temat sposobu zarządzania naszą lokalną wspólnotą. Zdefiniować problemy, określić priorytety, które przekażemy kandydatom na radnym z nadzieją (dość już nikłą), że zechcą zapamiętać to dłużej niż do ogłoszenia wyników.
3. Wierzyć, ze jest to kolejna okazja na zmianę sytuacji na lepsze. Odsunięcie skompromitowanych, odpolitycznieniem lokalnej władzy, dopuszczeniem do głosu obywateli.
Sam mam poważne wątpliwości, która opcja jest prawdziwa.
Z jednej strony system wyborczy i praktyka polityczna jest taka, że nadzieja, że wybierzemy kogoś z sensem jest niewielka. Ale jeżeli tak jest może powinniśmy to głośno powiedzieć. Wykorzystać naszą bezradność do tego aby powiedzieć, że takiej fasady nie chcemy, ze chcemy rzeczywiscie decydować, kto i jak będzie nami w naszym mieście czy na wsi rządził. Może zamiast ekscytować się bijatyką polityków przeprowadźmi racjonalną debatę jaka powinna być ta lepsza ordynacja wyborcza i jak ją wprowadzić?
Z drugiej zaś strony jeżeli jest jakaś szansa choćby na niewielką zmianę to jak ją wykorzystać? Jeżeli jest jakaś szansa aby przeskoczyć pułapki systemu wyborczego preferującego partie polityczne to może z niej skorzystać. Jeżeli istnieje potencjał samoorganizacji, który pozwoliłby zorganizować kampanię wyborczą i wydelegować odpowiednich kandydatów to jak ja odnaleźć? Jaka powinna być strategia działania aby zwiększyć szansę na sukces?
Może w końcu nie są to wykluczające strategie i dałoby się w jakimś stopniu pogodzić obie? A jeśli tak, to jaka siła mogłaby to zrobić? Gdzie są te instytucje społeczeństwa obywatelskiego, które dałyby radę?
Tak sobie myślę, że właśnie teraz jest czas aby rozpocząć taką dyskusję.