Gospodarka bez dogmatu

Z MediWiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

(Asocjacje nr 2/1990)

Jeden z ministrów powiedział niedawno, że zwrot "społeczna gospodarka rynkowa" jest wygodny dla rządu dlatego, że właściwie nic nie znaczy. Nikt bowiem tak naprawdę nie wie, czym ona jest.

Rzeczywiście, praktyka, jak i samo pojęcie gospodarki społecznej, stanowi białą plamę w ekonomicznej świadomości Polaków. Uwięzieni między starym dogmatem centralnego planowania i własności państwowej a nowym dogmatem powszechnej prywatyzacji i konkurencji, chcielibyśmy we wszystkich teoriach gospodarczych widzieć środek uniwersalny do rozwiązania wszystkich naszych problemów. Ta skłonność do dogmatyzmu ogranicza jednak znacznie pole widzenia i nie pozwala dostrzegać problemów i faktów dla przeciętnego Europejczyka oczywistych i znanych mu z własnego doświadczenia.

Do dziedziny takich faktów należy właśnie funkcjonowanie dużego i prężnego ekonomicznie sektora "gospodarki społecznej" w większości krajów realnego kapitalizmu.


TRZECI SEKTOR

Gospodarka społeczna to sektor działalności produkcyjnej, handlowej, ubezpieczeniowej i kredytowej obywateli, mieszczący się pomiędzy gospodarką państwową a prywatną. Jej twórcy i praktycy odwołują się zarówno do myśli socjalistycznej (Fourier, Owen, Proudon), katolickiej (Le Play, de Mun), jak i liberalnej (Mill, Walras), uwalniając się tym samym od tradycyjnych podziałów politycznych. Ich główną troską jest przeciwstawienie się centralizmowi (np. wielkich koncernów prywatnych) oraz zachowanie niezależności od państwa. Emancypacja od tych ośrodków nacisku nie oznacza jednak negowania praw rynku ani unikania zadań właściwych dla państwowych służb socjalnych. Gospodarka społeczna jest bowiem praktyczną odpowiedzią samoorganizujących się obywateli na niedostatki kapitalistycznego wolnego rynku i państwowej opieki socjalnej.

Spółdzielnie, towarzystwa wzajemnej pomocy, kasy kredytowe i stowarzyszenia - wypełniające obszar gospodarki społecznej - opierają swe działania na trzech podstawowych zasadach:]

  • dobrowolności, która oznacza otwarte drzwi dla osób pragnących uczestniczyć w pracy tych instytucji i dobrowolnie wykonywać nałożone na siebie zadania;
  • demokracji, w ramach której członkowie instytucji gospodarki społecznej są soldarni, równi w prawach i obowiązkach, a kierownictwa są wybierane według zasady "jeden człowiek - jeden głos";
  • pierwszeństwa człowieka w stosunku do kapitału, co pozwala stawiać zaspokojenie potrzeb lokalnych społeczności wyżej niż wymóg osiągania zysku, który nie jest tu głównym celem działań gospodarczych.

Tego rodzaju przedsięwzięcia, działające w interesie osób je podejmujących, mają z reguły niewielki zasięg terytorialny, co pozwala uczestnikom na pełną kontrolę ich funkcjonowania. Charakter własności jest problemem drugorzędnym - z reguły środki produkcji czy kapitał instytucji ubezpieczeniowych są własnością grupową - skoro celem aktywności nie jest pomnażanie zysku, lecz świadczenie konkretnych usług lub zaspokajanie potrzeb małej społeczności.

Ruch gospodarki społecznej rozwijał się we wszystkich krajach europejskich począwszy od połowy XIX wieku. Dysponuje już wieloma cennymi doświadczeniami. Godny odnotowania jest tu przykład Francji.


BLIŻEJ CZŁOWIEKA

Obszarem, na którym gospodarka społeczna rozwinęła się we Francji najszerzej, jest rolnictwo. Jest tam ponad 15 tysięcy spółdzielni różnego typu, zrzeszających ponad 80% rolników. Zajmują się one bezpośrednio produkcją rolną, organizowaniem skupu i zaopatrzenia, przetwórstwem. Głównym ich zadaniem jest zarządzanie sprzętem i usługami w interesie rolników oraz mieszkańców obszarów rolnych.

Obok spółdzielni działają również na rzecz rolników towarzystwa wzajemnych ubezpieczeń, stanowiące największą instytucję ubezpieczeniową w rolnictwie i drugą co do wielkości w kraju. Świadczą one usługi dla ponad 3 mln swych udziałowców.

Narodowa Federacja Kredytu Rolniczego, grupująca 94 kasy regionalne i spółdzielcze towarzystwa kredytowe, zrzesza 4,5 mln członków. Jest największą instytucją bankową w Europie. Właścicielami podstawowych jednostek tej instytucji - kas lokalnych - są ich członkowie, sprawujący nad ich działaniami bezpośrednią kontrolę.

Rzemieślnicze i przemysłowe spółdzielnie wytwórców lub spółdzielcze towarzystwa produkcyjne tworzone są przez pracowników wykonujących wspólnie swój zawód w jednym przedsiębiorstwie. Zarządzają oni tymi przedsiębiorstwami bezpośrednio lub poprzez swych przedstawicieli. Dziedziny szczególnie silnego rozwoju aktywności spółdzielczej to rzemiosło, transport, rybołówstwo i handel.

Podstawową sferą działania towarzystw wzajemnej pomocy jest opieka społeczna. Konkurująca z szerokim ruchem towarzystw państwowa opieka społeczna pozostaje za nimi daleko w tyle. Siedem tysięcy sfederowanych towarzystw wzajemnej pomocy zrzesza 25 mln członków uprawnionych do korzystania z różnorodnych usług ubezpieczeniowych. Szeroki zakres proponowanych form ubezpieczenia jest niewątpliwie wynikiem oddolnej samoorganizacji, szybko odpowiadającej na potrzeby lokalnych społeczności.

Bardzo dynamiczny i zróżnicowany jest we Francji ruch stowarzyszeniowy, w ramach którego funkcjonuje 600 tysięcy małych i wielkich struktur organizacyjnych. Najczęstsze dziedziny ich działania to: zdrowie, opieka społeczna, szkolnictwo podstawowe i zawodowe, spędzanie wolnego czasu i turystyka. Zajmują się one zatem głównie kontrolowaniem jakości życia i starają się wpływać na jej podnoszenie. Zatrudniają ogółem około 700 tysięcy etatowych pracowników.

Wiele miejsca w sektorze gospodarki społecznej zajmuje tradycyjnie walka z biedą, pomoc bezrobotnym i niepełnosprawnym. Każde z tych trzech zadań, realizowane w skali lokalnej, wzmacnia związki społeczności i gospodarkę, podporządkowując tę ostatnią celom wyznaczonym przez daną społeczność. Ma to szczególne znaczenie w okresach kryzysów gospodarczych. Jednak nawet obecnie, w czasie względnej stabilizacji, funkcjonuje we Francji prawie 200 stowarzyszeń pomocy bezrobotnym, zajmujących się przede wszystkim tworzeniem miejsc pracy dla młodzieży oraz osobami starszymi.


BEZPIECZNE ZWIĄZKI

Niechęć do wielkich, ogólnokrajowych zrzeszeń czy federacji, dyktowana obawą przed ich biurokratyzacją i oderwaniem się od podstawowych, lokalnych jednostek, nie zawsze jest usprawiedliwiona. Przykład działania francuskich związków, grupujących dziesiątki i setki spółdzielni, stowarzyszeń i towarzystw wzajemnej pomocy wskazuje na to, że ogólnokrajowe struktury, zrzeszające małe, lokalne organizacje mogą być istotnym elementem pracy samoorganizujących się grup. Warunkiem właściwego działania takich federacji jest oczywiście pełna dobrowolność przystępowania do nich oraz ścisłe określenie celu i zakresu współpracy zrzeszających się podmiotów.

Spółdzielnie produkcyjne, zgrupowane w Generalnej Federacji Spółdzielni Wytwórców, tworzą wiele struktur branżowych na poziomie regionalnym i ogólnokrajowym.

Towarzystwa wzajemnej pomocy łączą się w związki regionalne lub w struktury grupujące towarzystwa o takim samym charakterze albo reprezentujące te same zawody. Narodowa Federacja Francuskich Związków Wzajemnej Pomocy, utworzona w 1902 roku, skupia większość związków podstawowych i reprezentuje ruch wobec władz państwowych.

Stowarzyszenia łączą się w liczne i różnorodne federacje krajowe, których większość należy do Narodowego Zgrupowania Zrzeszeń Gospodarki Społecznej.

Federacje, unie i zrzeszenia, obejmujące znaczną nieraz liczbę podstawowych jednostek organizacyjnych, pełnią wobec zgrupowanych w nich podmiotów wiele istotnych funkcji. Ułatwiają przepływ informacji, służą przekazywaniu doświadczeń, pomagają w organizowaniu konkretnych przedsięwzięć. Poza ty jednak - co może wydać się paradoksalne - chronią niezależność poszczególnych inicjatyw. W przypadku spółdzielni wytwórczych i handlowych pozwalają zaistnieć na rynku małym przedsięwzięciom, które, pomimo tego, że zaspokajają ważne potrzeby społeczne, przegrałyby walkę z wielkim kapitałem, ukierunkowanym przede wszystkim na zysk. Dopiero w dostrzegalnej społecznie skali mają one możliwość zdobycia klientów i nabywców wysoką jakością tanich usług i towarów. Z drugiej strony, federacje ogólnokrajowe mogą wpływać na politykę władz państwowych wobec gospodarki społecznej. Taką funkcję pełni np. Narodowe Zrzeszenie Spółdzielcze, które uczestniczy w radzie spółdzielczości usytuowanej przy premierze, będącej konsultantem we wszystkich sprawach interesujących ruch spółdzielczy.


PIENIĄDZE

Przedsiębiorstwa gospodarki społecznej, niezależnie od wyznawanych idei, nie żyją z dobroczynności.

Nieznaczną tylko rolę odgrywają w ich funkcjonowaniu dotacje państwowe, ostatnio zresztą ograniczane. Innym źródłem dochodów są dary prywatne, które jednak z reguły nie pokrywają wszystkich potrzeb. Powstające w ten sposób luki w budżecie zapełniane są przez ściąganie składek członkowskich, własne działania gospodarcze oraz zaciąganie kredytów.

Spółdzielnie wytwórców i towarzystwa pomocy zainteresowane są szczególnie poszukiwaniem kapitałów, służących ich rozwojowi, w instytucjach udzielających kredytów. Uzyskują je od komercyjnych lub państwowych banków, kas pomocy specjalnie w tym celu tworzonych, fundacji oraz od obsługującego wyłącznie ten sektor gospodarczy Banku Kredytu Spółdzielczego. Temu samemu celowi służy również Instytut Rozwoju Gospodarki Społecznej, wyszukujący dla przedsięwzięć społecznych partnerów finansowych z innych sektorów oraz interweniujący w razie potrzeby na korzyść tych przedsięwzięć. Może on również zgromadzić wiele organizacji gospodarki społecznej przy organizowaniu wspólnych projektów działań. Jego kapitał składa się w 70 procentach z funduszy sektora społecznego, uzupełnianych w pozostałej części przez państwo.

Gospodarka społeczna jest dzisiaj obecna w całym świecie, chociaż w różnym stopniu istotna w poszczególnych krajach. Jej konkretne formy przystosowane są do regionalnej i kulturowej specyfiki i wiążą się z reguły ściśle z całością życia społecznego. Kolejne inicjatywy w dziedzinie gospodarki społecznej rodzą się po to, aby złagodzić występujące w konkretnym miejscu i czasie braki w organizacji społeczeństwa. Dlatego mechaniczne przenoszenie konkretnych modeli do krajów o odmiennych warunkach nie jest możliwe. Ciągła ewolucja sposobów gospodarowania i systemów ekonomicznych zmusza również ten sektor do nieustannego dostosowywania się do nowych sytuacji. Co jest jednak w tym przypadku najistotniejsze - kierunek tych przemian jest niewątpliwie współwyznaczany przez przedsięwzięcia gospodarki społecznej. Przykład tych przedsięwzięć - ukazujących znaczenie demokratyzujących przedsiębiorstwa mechanizmów współuczestnictwa i samoorganizacji - zaczęto wykorzystywać także w jednostkach tradycyjnych.

Obszar gospodarki społecznej w Polsce nie jest jeszcze zapełniony. Wydaje się mało atrakcyjny, ponieważ nie stanowi całościowego, uniwersalnego modelu. Jednak zakres niezaspokojonych potrzeb oraz stopień niedoskonałości społecznego ładu stanowią przestrzeń otwartą dla wszelkich form samoorganizacji. Zapełnienie tej przestrzeni byłoby ważnym krokiem w kierunku budowania aktywnych struktur pośredniczących pomiędzy obywatelem a anonimową władzą państwową i powstającym wielkim kapitałem.

Opr. Robert Żebrowski


(Omówienie pozycji pod tytułem "Działanie w dziedzinie gospodarki społecznej", wydanej przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej na podstawie publikacji Banque de Credit Cooperatif)