Judym do lamusa?

Z MediWiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Poza Rządem Salon24 wpis z 29.08.2008

"Idzie jednak o to, że bez ludzi rodem z Żeromskiego, bez ośmieszanych tylekroć Siłaczek, Judymów i Gajowców, ta cała Polska okaże sie przestrzenią nie do zniesienia, brudnym i chamskim targowiskiem, z którego niedobitli ludzi uczciwych i przyzwoitych będą musiały uciekać. Rzeczywista wartość Polski będzie proporcjonalna do tego, ilu się w niej okaże ludzi służby.” Bohdan Cywiński za Ilona Tańska „Pieniadze a tożsamość społeczników”.

Jednym z podstawowych pytań jaki stoi przed etosem działania społecznego dziś to na ile należy odciąć się od idei społecznika jako tego, który poświęca się, poświęca swoje interesy dla dobra ogółu, dla sprawy, dla idei. Czy ten, który nie dbając o krzyści materialne próbuje zmieniać rzeczywistość, pomagać innym jest już tylko głupcem, czy ewentualnie „sympatycznym wariatem” czy też niedoścignionym wzorem. Osobą, którą nie każdy może zostać, ale nie dlatego, że to głupie, ale dlatego, że on sam jest zbyt słaby, zbyt wygodny. Nie chodzi o praktykę, ale właśnie o wzór.

System filantropii zmienia się i nic tego nie powstrzyma (pisałem o tym w Tygodniku Powszechnym), ale pytanie o wzory, o ideały nie jest czymś nieistotnym. Czy będzie nim sprawny urzędnik czy niezaradny społecznik? Dziś ideałem – prezentowanym jako ideał w profesjonalnej organizacji - jest właśnie sprawnie zarządzający pracownik, a nie wizjoner. Ktoś powie – i słusznie – co to za alternatywa? Nasza historia daje doskonałe przykłady, że wizjoner był jednocześnie dobrym organizatorem, więc po co to rozdzielenie. A jednak jest o czym dyskutować. Jeżeli odrzucimy szacunek dla osób, którzy się poświecają dla dobra innych to jedynym kryterium oceny pozostaje skuteczność, a ta wcześniej czy później odejdzie od ideałów.