Kółko rolnicze w Dolsku
Pierwsi w Wielkopolsce
Wymienić ich nie sposób, lecz nie godzi się zamilczeć, że w roku 1892 święciło ćwierćwiecze swego istnienia Kółko rolnicze w Dolsku. Założycielom tego pierwszego w Wielkiem Księstwie Poznańskiem Kółka rolniczego słusznie należy się pamięć, i dlatego imiona Juliana Bukowieckiego, ks. Wiśniewskiego z Czacza i gospodarza Antoniego Banaszaka w rocznikach naszej dzielnicy jaśnieć będą potomnym na dowód, że pierwsze hasło pracy realnej dla ludu nie gdzie indziej się zrodziło, jak wśród obywatelstwa ziemskiego i duchowieństwa. Im więc słusznie przysługuje zaszczytne miano prawdziwych opiekunów ludu. s.58
Historia powstania
(...) Z tego to Towarzystwa dostawała się za pomocą "Ziemianina" nauka rolnicza także do innych pism, mianowicie sprawozdania z zebrań chętnie przedrukowywały pisma codzienne t.zw. polityczne i komunikowały je ogółowi.
Na tej drodze doszło też do uszu włościan, którzy dotąd jedynie w bractwach kościelnych udział brali i w nich jako tako zorganizowani byli, że i rolnicy odbywają posiedzenia i tam się wzajemnie pouczają i radzą o tem, jakby ze swej ziemi najlepsze ciągnąć zyski.
Włościanin Dyonizy Stasiak ze wsi Księginki pod miasteczkiem Dolskiem, był tym z "maluczkich", jak o nim wspomina śp. Patron Jackowski, który to w piśmie "Przyjaciel Ludu" doczytał się, że w Poznańskiem istnieją Towarzystwa Rolnicze, a w Prusach Zachodnich, staraniem gospodarza Juliana Kraziewicza założono nawet pomiędzy polskimi "gburami" Kółka rolnicze, które wielkie przynoszą
drobnym rolnikom korzyści. Przemyśliwał tedy, jakby to i swych sąsiadów nakłonić do zawiązania takiego Kółka. I z towarzyszem swym Antonim Banaszykiem ze Studzianny udał się "na plebanię", do której to włościanin nasz od dawna największe ma zaufanie i znalazł tam gorącego ducha wikarego w osobie śp. ks. Wiśniewskiego, który w lot myśl tę podjął i przeprowadził. Zacny mąż ten już nie żyje. Był 40 lat proboszczemw Czaczu, umarł tamże, w styczniu 1910r. X. Wiśniewski, jako najstarszy prezes w Wielkopolsce, przewodniczył Kółku roln. w Czaczu przez cały czas swego tam pobytu.
Ks. Wiśniewski tedy udał się ze Stasiakiem i Banaszykiem po pomoc do sąsiadów, a wybitnych wówczas w społeczeństwie polskiem, nieżyjących dziś już mężów, śp. Konstantego Sczanieckiego z Międzychodu i Juliana Bukowieckiego z Mszczyczyna, i wspólnie z nimi oraz z żyjącym dziś jeszcze także w Fiałkowiew pow. poznańskim Józefem Thomasem, założył 22 kwietnia 1866 r. pierwsze w Wielkopolsce Kółko rolnicze. Oto protokół założenia tego Kółka, przechowywany jako pamiątka w Muzeum Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Poznaniu:
Działo się w Dolsku dnia 22-go kwietnia r. 1866.
W celu zawiązania Dolskiego Kółka włosciańsko-rolniczego zwołał Ks. Wikary Jan Wiśniewski parafian i sąsiadów Dolska wszystkich, którzy gospodarstwem rolnem zajmują się czynnie lub interesują. Ponieważ z wielkiej liczby włościan, uwiadomionych o przedsięwziętym zamiarze założenia takiego Kółka, mała tylko zebrała się liczba, bo ze wszystkim i sześciu tylko, Ks.Wiśniewski, jako ten, który pochop dał do zawiązania tegoż, wyraził w przemowie, zagajającej sesyę, żal, iż włościanie tak szczupłem zebraniem obojętność względem przedsięwziętej rzeczy objawili. (...)
Po (...) zbadaniu celu Kółka i przyjęciu pojedynczych paragrafów statutu, przytomni podpisali statuta w dowód przystąpienia do zaprojektowanego Kółka, w liczbie 19.
Na zawiązek biblioteczki rolniczej ofiarował p. K. Sczaniecki dwie książki: Łyskowskiego "Gospodarza" i "Trzy rady gospodarcze".
Przystąpiono do wyboru Zarządu: Na prezesa wybrano przez aklamacyę p. Bukowieckiego z Mszczyczyna; na zastępcę prezesa p. Fr. Kucharskiego z Brześnicy; na sekretarza Ks Wiśniewskiego z Dolska; na podskarbiego p. K Sczanieckiego z Międzychodu. Na rewizorów kasy p. Wojciechowicza Feliksa z Dolska i Antoniego Banaszyka z Studzianny. Wybrani wybór przyjmują, jak statuta zobowiązują.
P. Michał Sczaniecki z Łaszczyna, obecny i na członka zapisany, wyraziwszy swe zadowolenie z zawiązku takiego Kółka, oświadczył, że podobne towarzystwo coraz dalej w licznych parafiach zawiązywać się powinno; i on, pan Sczaniecki, pragnie widzieć w swojej parafii podobne Kółko, dlatego prosi o użyczenie statutów do pożytku swego. Zgromadzenie chętnie przystaje na to.
Zgodzono się na to, by na przyszłem niedzielnem zebraniu przygotować się na ustną rozprawę o uprawie warzyw. (...)
Pierwszym prezesem był ś p. Julian Bukowiecki. Później został sekretarzem dziś już nieżyjący gospodarz Antoni Banaszyk, który urząd ten przez 30 lat nieprzerwanie dzierżył, a w 25 letnią rocznicę swego urzędowania, przez ś.p. Patrona Jackowskiego z okazyi wystawy włościańskiej w Śremie, złotym zegarkiem obdarzony został. Widzimy, że inicyatorem wielkiej dzisiejszej instytucyi wielkopolskiej, noszącej miano "Kółka rolnicze", był włościanin.
Pierwsze Kółko rolnicze w Dolsku zwróciło na siebie uwagę ogółu, ale że to była nowość, niebardzo jeszcze wierzono w jego przyszłość. Niejednemu z inteligencyi zdawało się to "zawczesnem" - inny obawiał się upadku i dlatego w swej parafii niechciał zrobić początku, inny nareszcie widział "nową pracę",do której trzeba się będzie wprządz energicznie i dlatego zwlekał, dość, że pierwszy rozwój Kółek żółwim bardzo szedł krokiem. Powstało wciągu pierwszych 3 lat zaledwie 10 Kółek, wszystkie szły początkowo samopas - bez żadnej opieki. Jednakże dłużej nie można było Kółek tych pozostawiać własnemu losowi, mianowicie, że prezesami tychże byli przeważnie członkowie Centralnego Towarzystwa Gospodarczego. Polecił tedy Zarząd C.T.G. Towarzystwom powiatowym otoczyć Kółka opieką i ustanowił ówczesnego członka Zarządu Centralnego Towarzystwa Gospodarczego, śp. Maksymiliana Jackowskiego, referentem w tej sprawie. (...)