Komitet Obywatelski Miasta Wieluń

Z MediWiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

historia

powstał jako Komitet Spokoju i Bezpieczeństwa Dobra Publicznego m. Wielunia

Sprawozdanie z Komitetu Obywatelskiego m. Wielunia i jego okolic

Po wyjściu władz rosyjskich z Wielunia miejskie władze zostały pozostawione bez pieniędzy, urzędnicy i burmistrz nie mieli pieniędzy na wypłacenie pensji dla siebie oraz dla nauczycieli szkół miejskich, jak również dla rodzin po żołnierzach wziętych na wojnę, którym miały być wypłacone z miejskich funduszów zapomogi.

W ten sposób pozostawiono miasto i cały powiat radzenia sobie samodzielnie, utworzyło zaraz po wyjściu władz Komitet Obywatelski pod nazwą Komitetu Spokoju i Bezpieczeństwa Dobra Publicznego m. Wielunia. Takież same komitety utworzone zostały w innych miastach naszego powiatu. Komitet Wieluński został wybrany przez obywateli, przemysłowców i wszystkich znaczniejszych mieszkańców przez głosowanie i wybrano 12 członków Komitetu z przewodniczącym b. burmistrzem p. Oraczewskim na czele.

Tak uformowany Komitet na pierwszem posiedzeniu przedewszystkiem wydał odezwę do ludności zalecając trzymanie się polityki spokoju i jedności, to znaczy aby względem innych władz zachowali mieszkańcy wysoką godność, zimną rozwagę i najwyższy spokój pomnąc że każdy szalony czy nieopatrzny wybryk jednostki może być gorzko okupiony przez naród cały jak tego przykład widzieliśmy na sąsiednim nam mieście Kaliszu. Następnie Komitet ten rozdzielił między sobą pracę na oddzielne sekcje czyli komisje, wyznaczając do każdej komisji oddzielny zarząd, który ze swoich czynności zdawał sprawozdania głównemu Komitetowi Bezpieczeństwa. W ten sposób powstały sekcje:

1. żywnościowa

2. wsparć dla biednych

3. prawno sądowa

4. milicji i straży

5. oświaty

6. finansowa

7. sanitarno-hygieniczna

Zarządy tych sekcji wydały od siebie oddzielne odezwy nawołujące mieszkańców do wypełniania ogłaszanych w odezwach obowiązkowych przepisach. Posiedzenia głównego Komitetu łącznie z przedstawicielami odpowiednich komisji odbywały się stale raz w tygodniu, a nawet i częściej, jeżeli tego wymagała nagła potrzeba lub zmiana najścia bowiem natychmiastowe podjazdów i przemarsze wielkie wojsk niemieckich przez miasto i okolice wymagały nadzwyczaj wielkiej pracy i rozmaitych nowych zmian przepisów.

Miejscowe Tow. Wzaj. Kredytu po porozumieniu się z Komisja finansową z powodu braku monety srebrnej drobnej i papierowej wydało bony: 3, 5, 10, 15 i 20 kopiejkowe, oraz 1 rb, 3 rb, 5 rb, zabezpieczając takowe w części gotówką nietykalną lub papierami % własnemi.

Sekcja wsparć dla biednych pod nazwą Komitet Doraźnej Pomocy przy pomocy pań ze wszystkich warstw społeczeństwa opodatkowała się miesięcznemi składkami i z funduszu tego rozpoczęła wydawanie bądź to w naturze t.j. kartofle, cukier, kapustę i t.p. oraz rozdawała zasiłki pieniężne tygodniowe dla rodzin najbiedniejszych. Urządzenie bowiem kuchni tanich było wprost niemożliwem z powodu rekwizycji wszystkich gmachów rządowych i większej ilości prywatnych mieszkań przez wojsko. Urządzone Komisje sądowa, milicji i sanitarna działały w miarę możności prawidłowo ku pożytku i spokoju mieszkańców. Obecnie milicja jest płatna 1 rb. dziennie, należą do niej mieszkańcy miasta w równej części chrześcijanie i żydzi. Komisja żywnościowa zajmowała się skupywaniem zboża, kartofli i innych produktów po cenach najtańszych i robieniem zapasów, jak również sekcja powyższa zajęła się wypiekaniem chleba razowego dla mieszkańców Wielunia po cenach kosztu bez różnicy wyznań. Pieniądze na te zakupy z polecenia Komitetu głównego sekcja żywnościowa otrzymała tytułem pożyczki od osób prywatnych, z Wieluńskiego Tow. Wzajemnego Kredytu i Kasy Pożyczkowej Oszczędnościowej. Pozostawiony bez funduszów miejskich Komitet Spokoju i Bezpieczeństwa Dobra Publicznego, pragnąc wypłacać pensje nauczycielom, urzędnikom z magistratu, woźnym i t.p. i chcąc zadość uczynić wszystkim potrzebom związanym z wydatkami miejskiemi wobec małych bardzo wpływów za podatki miejskie tak bieżące jak również zaległe, jak również wobec rozwinięcia się spekulacji niesumiennych kupców ogołacających miasto z rozmaitych towarów, a głównie z żywnościowych – postanowił utworzyć Komitet opłaty za wywóz towarów z Wielunia oraz opłatę tranzytową za przewóz towarów przez Wieluń pobierając od wszystkich minimalną lecz stałą opłatę i dochód z tych opłat celnych rozdzielił w następującem procentowym podziale:

32 ½ % na fundusze miejskie i straż ochotniczą

32 ½ % dla sekcji doraźnej pomocy

25 % dla rezerwistek

10 % dla biednych żydów

następnie jednak na wniosek Prezesa miejscowego Wz. Kredytu i Prezesa 7klasowej Szkoły Handlowej p. Władysława Godeckiego komitet główny zmienił % podziały przeznaczając z odjętych po 7 ½ % z funduszów miejskich i doraźnej pomocy czyli 15% na fundusz wpisów szkolnych przy 7klasowej Szkole Handlowej. Komitetowi to przynosi dochodu przeciętnie od 200 do 500 rb. tygodniowo. Komitet ten prowadzony jest przez 2 członków Komitetu głównego przy pomocy szefa milicji i straży ogniowo-ochotniczej.

Dział oświaty prowadzony był przez radę nadzorczą szkoły handlowej i jej Dyrektora oraz przez utworzone przez młodzież uniwersytetów zagranicznych stowarzyszenie szerzenia oświaty, sprawozdanie którego przedstawiam niżej.

Pomimo starań i zabiegów w listopadzie r.z. za przerwanie drutów telefonicznych mieszkańcy naszego miasta byli skazani przez władze wojskowe niemieckie na kontrybucję w wysokości 12000 marek, które w przeciągu 12 godzin zapłacić byli zmuszeni (sumę tę zapłacili mieszkańcy wypożyczając w Wiel. Tow. Wzaj. Kred. zabezpieczoną pożyczką funduszami miejskiemi).

Szkoła Handlowa prowadzona była przez cały rok wojny i obecnie rozpoczyna wykłady 1 Września otwierając 6 klasę. Pensja Dyrektora i nauczycieli zmniejszona do połowy i fundusze szkoły stanowiły opłaty szkolne od uczni, ofiary osób prywatnych, zadeklarowane % wkłady założycieli i subsydjum z Wzajemnego Kredytu. 3 ostatnie pozycje w 1914/15 roku nie wpłynęły, wobec czego egzystencja szkoły jest silnie zagrożona.(...)

Władze niemieckie stanowią

1. landrad (naczelnik powiatu)

2. Komendant (władza wojskowa)

3. burmistrz oraz 4 ławników (z ludności miejscowej)

oraz rada miejska 24. członków naznaczonych (język polski).

Stan miasta znacznie się poprawił, szosy naprawione, kolejek podczas całego roku nie budowano (1 strategiczna niemiecka). Z wyjątkiem miasteczek Działoszyna i Osjakowa, które są pod zarządem władz austryjackim – cały powiat jest pod zarządem niemieckim. Stan zasiewów w okolicy dobry, obywatele dostarczają zboże bezpośrednio władzom niemieckim, które płacą gotówką, w północnej części nawet zapłacone za kwitki rekwizycyjne. Niezłe interesy robione na koniach.

Tow. Wzaj. Kredytu oraz Kasa pożyczkowa oszczędnościowa była czynna przez cały czas wojny, pensje urzędnikom zmniejszone o 25%, zapomogi znikąd nie otrzymywały, obywatele płacili częściowo za swoje długi zabezpieczone (...)ikcją hypoteczną oraz trochę spłacili weksle moratoryjnie. Moratorjum wekslowe mają władze niemieckie znieść w końcu września i w tym celu otwierają obecnie 2rejentny, które nie były czynne przez cały rok, posady rejentów zaproponowano dawniejszym urzędnikom. Obecnie ustanowiono paszporty dla mieszkańców 10 marek od osoby, 3 marki dla urzędników, dla biednych robią pewne ulgi.

Poczta jest na miejscu – niemiecka, do miejscowości okupowanych można pisać w języku niemieckim. Teatra amatorskie odbywają się co miesiąc – władze niemieckie pozwalają, nawet od czasu do czasu grają sztuki w żargonie (teatr zjeżdża z Łodzi).

Brak w mieście: soli, nafty, (...), herbata i tytoń austryjacki. Przedstawiciele władz niemieckich zajmują mieszkania prywatne, nieliczni za nie nie płacą. Sąd gminny jest polski, sądy zaś okręgowe i sąd główny jest niemiecki.

Wieluń 27 sierpnia 1915 r.

zaPiotr Fraczak "Sto lat, czyli o tym, jak organizacje społeczne budowały samorząd w Polsce" Animacja Życia Publicznego

Sprawozdanie z działalności oświatowo-kulturalnej w Wieluniu od 1 sierpnia 1914 r do 27 sierpnia 1915 r.

Dn. 30 sierpnia 1914 r. grono młodzieży akademickiej m. Wielunia założyło Towarzystwo, któremu nadano miano Towarzystwa Szerzenia Oświaty. Nazwa ta dostatecznie określa cel, do którego miano dążyć przez organizowanie odczytów popularno-naukowych i pogadanek popularnych ze wszystkich dziedzin wiedzy; – zakładanie szkółek dla dzieci i kursów dla analfabetów, oraz bibljoteki. – Z powodów od Towarzystwa niezależnych pierwsze jego jawne wystąpienie odbyło się dopiero dn. 14 lutego r.b. Był nim odczyt p. M. Grabińskiego, słuchacza kursów handlowych w Warszawie p.t. „Wstępne pojęcia z ekonomii politycznej” (osób z górą 100). Odtąd co tydzień urządzano odczyty: było ich wszystkich 8:

„Pan Tadeusz” wygłosił p. J. Kaczkowski słuchacz Uniwerst. Krak. – (osób 200);

„Istota chorób zakaźnych. Cholera” Dr. L. Wagner lekarz miejscowy – (osób 300);

„Zygmunt Miłkowski” – J. Kaczkowski, – (osób 200);

„Rozwój ekonomiczny społeczeństw w starożytności i średniowieczu” – M. Grabiński, – (osób przeszło 100);

„Pan Balcer w Brazylji” – Szcz. Wróblewski słuchacz Uniwerst. Lwowskiego, – (osób 150);

„O gruźlicy” – St. Kolski, słuchacz Uniwerst. Heidelbergskiego, (przeszło 100 osób);

„Drogi oświaty wśród ludu” – p. Moczydłowska – osób 150.

Na każdy odczyt trzeba było mieć piśmienne zezwolenie naczelnika powiatu; po świętach Wielkiej Nocy pozwolenia odmówiono, a więc czynność tej sekcji zawiesić byliśmy zmuszeni. Wstęp na odczyt wynosił 10 groszy. Z 8 odczytów po odtrąceniu wydatków zebraliśmy 50 rb.

Przedtym jednak udało nam się uruchomić II sekcję, mianowicie założyć szkółki dla dzieci i przy szkółkach bibljoteczkę. W 5 dni po ogłoszeniu zapisów zgłosiło się 170 dzieci, a mieliśmy 200 dzieci z górą, kiedy dn. 22 marca 1915 r. zaczęliśmy lekcje. Uruchomiono 12 kompletów, lekcje trwają 2 1⁄2 godziny. W skład ich wchodzi: język polski (nauka czytania i pisania), arytmetyka, rysunki, oraz pogadanki historyczne, przyrodnicze, geograficzne i higjeniczne.

Kierownictwo wychowawcze objął Komitet Pedagogiczny. Dzieci zrobiły znaczne postępy. – Nauka w szkółkach udzielana jest bezpłatnie. Dzieci otrzymują wszystkie pomoce szkolne, za które w miarę możliwości płacą; – ogólnie biorąc więcej niż połowa dzieci otrzymuje pomoce bezpłatnie.

W połowie lipca powstał projekt otwarcia 6-cio tygodniowych Kursów Pedagogicznych. Po zorganizowaniu takowych i otrzymaniu pozwolenia od naczel- nika powiatu, zostały otwarte Kursy Pedagogiczne 29 lipca. Jednakże w tydzień później zamknięte były w skutek rozporządzenia otrzymanego z Kalisza. Słuchaczów zapisało się około 120. Wpis wynosił 3 rb. Wobec zamknięcia kursów na koszta urządzenia potrącono po 50 kop. pozostałe 2 rb. 50 kop. zwrócono słuchaczom.

St Kolski


za Piotr Fraczak "W poszukiwaniu tradycji. Dwa dwudziestolecia pozarzadowych inspiracji", Spółdzielnia Kooperatywa Pozarzadowa Warszawa 2013