Komitety Obrony Państwa
Obrona państwa w 1920 opierała się w dużej mierze na... strukturze obywatelskiej. Gdy wojska bolszewickie ruszyły na zachód, „Rzeczypospolitej groził finis Poloniae. Ówczesny rząd polski oparty na skłóconych ze sobą partjach politycznych był za słaby, aby brzemię skutecznej obrony przed straszliwym niebezpieczeństwem udźwignąć. (...) Naród, społeczeństwo polskie stanęło do obrony w poczuciu, że chodzi o istnienie”. Na spotkaniu 7 lipca w gabinecie Marszałka Sejmu Ustawodawczego odbyło się posiedzenie, w którym wzięli udział przedstawiciele organizacji społecznych. Na posiedzeniu tym postanowiono „Powołać do życia obszerny Komitet Obywatelski dla celów propagandy pod przewodnictwem P. Gen. Broni J. Hallera”.
Już następnego dnia ok. 200 reprezentantów „instytucyj i organizacyj społecznych” wzięło udział w posiedzeniu Komitetu Obywatelskiego. Były to znane organizacje (np. Narodowa Organizacja Polek, Polski Biały Krzyż, Polska Macierz Szkolna, Towarzystwo Straży Kresowej, Związek Harcerstwa Polskiego, Towarzystwo Cyklistów Warszawskich, Towarzystwo Sokół, Związek Strzelecki), ale też dziś brzmiących dość dziwnie – Cech Kapeluszników, Koło Fryzjerów, Lotny Oddział Sanitarny Wioślarek, Lutnia Warszawska, Związek Buchalterów... Znów lokalne komitety obywatelskie wzięły na siebie ciężar zbiórek publicznych na rzecz obrony, ale również organizowały Armię Ochotniczą. Cud nad Wisłą nie dokonałby się bez zaangażowania obywateli. Udział organizacji społecznych był ogromny. „Do Armii Ochotniczej masowo wstępowali członkowie stowarzyszeń cyklistów, towarzystw wioślarskich i Towarzystwa Gimnastycznego «Sokół» (...) Poszczególne związki, stowarzyszenia, organizacje społeczne, osoby prywatne tworzyły koła opieki nad dywizjami, pułkami i kompaniami piechoty, pułkami i szawdronami jazdy, pociągami pancernymi”. Związek Artystów Scen Polskich czy Warszawski Związek Muzyków wysyłali swoich członków na występy na pierwszą linie frontu. A Towarzystwo Straży Kresowej zorganizowało w armii ochotniczej pułk kresowy im. Stefana Batorego. To tylko przykłady, tak jak przykładem lokalnym może być Żyrardów. Nie był on może spektakularnie skuteczny (w porównaniu z innymi, które zostały opisane w specjalnej księdze sprawozdawczo-pamiatkowej), ale dobrze pokazuje rolę organizacji. „Kiedy rozszalała horda bolszewicka zagroziła istnieniu naszej państwowości – mieszkańcy m. Żyrardowa pow. Błońskiego woj. Warszawskiego utworzyli na zebraniu wszystkich miejscowych instytucyj społecznych (...) Obywatelski Komitet Obrony Państwa (...) Ogółem zwerbowano 92 ochotników i zebrano szereg ofiar w naturze i gotowiźnie”. Żeby nie było żadnych wątpliwości, w sprawozdaniu rozliczono darowizny co do każdej marki (złoty został wprowadzony w roku 1924) i każdej obrączki.
fragment Piotr Frączak "W poszukiwaniu tradycji. Dwa dwudziestolecia pozarządowych inspiracji" Warszawa 2013