Komitety obywatelskie i społeczna aktywność
Poza Rządem Salon24 wpis z 25.09.2013
Po ostatnich protestach związkowców w Warszawie Paweł Kukiz przedstawił jak on sobie wyobrażał to wydarzenie:
<<3. Zorganizowanie w każdym mieście, powiecie itd. w oparciu o Komisje Zakładowe, (międzyzakładowe, regiony) – Komitetów Obywatelskich NSZZ „S” z udziałem przedstawicieli Stowarzyszeń, a także zwykłych obywateli;
4. Powołanie Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym NSZZ „S”;>>
Idea Komitetów Obywatelskich ma w Polsce długa tradycję. Akurat w przyszłym roku będziemy obchodzić 100-u lecie powołania komitetów obywatelskich w Kongresówce. Równocześnie obchodzić będziemy 25-cio lecie komitetów obywatelskich z 1989 roku.
To dobry czas aby odwołać się do historii. W mojej książce, która własnie pojawi się na stoisku Kooperatywy Pozarządowej na JARMARKu WNET w sobotę! przypominam m. in. te historię - tu fragment:
Powstanie komitetów – władza dla organizacji
Jak już się rzekło, powstawanie komitetów (w 1914 roku) było spontaniczne i naturalne. Na obszarach przyfrontowych, gdzie choć przez chwilę brakowało legalnej władzy lub władza ta przechodziła z rąk do rąk, obywatele chcieli zapewnić porządek. W Wieluniu np. zalecając „trzymanie się polityki spokoju i jedności, to znaczy aby względem innych władz zachowali mieszkańcy wysoką godność, zimną rozwagę i najwyższy spokój, pomnąc że każdy szalony czy nieopatrzny wybryk jednostki może być gorzko okupiony przez naród cały, jak tego przykład widzieliśmy na sąsiednim nam mieście Kaliszu”. Chęć samoobrony i samopomocy była zrozumiała, ale jej zakres i formy mogą zaskoczyć.
Komitety powstawały w dość prosty sposób. Organizowali je znaczący mieszkańcy miasta, często równocześnie przedstawiciele lokalnych organizacji społecznych. A pamiętać należy, że społeczeństwo polskie, mimo niesprzyjających samoorganizacji warunków zaboru rosyjskiego, było nieźle zorganizowane. Mieliśmy więc, z jednej strony, ruch spółdzielczy, który mimo zapóźnienia w stosunku do innych zaborów nadrabiał straty, tak by w przeddzień wojny dysponować 1402 „stowarzyszeniami współdzielczymi” z ponad 680 tys. członków, ponad 30 mln rubli udziałów i 133 mln wkładów oszczędnościowych. Były to – jak podaje Stanisław Wojciechowski, w interesujący nas ruch komitetów mocno zaangażowany – towarzystwa wzajemnego i drobnego kredytu (w zaborze rosyjskim działały osobno), stowarzyszenia spożywcze i rolnicze (syndykaty). Rola tych organizacji w komitetach będzie znaczna. Mamy też cały ruch działań charytatywnych, edukacyjnych, kulturalnych i... co nie bez znaczenia – sportowych. No, i oczywiście ochotnicze straże pożarne, które stanowiły zaplecze wielu działań samoorganizacyjnych. Było na czym budować, i to właśnie ci zaprawieni w działaniach społecznych społecznicy w na- turalny sposób weszli w skład powstających komitetów.
Taka forma tworzenia reprezentacji była całkiem świadoma. „Na tworzenie komitetu – pisali twórcy KO w Płocku – drogą wyborów niema czasu, wobec tego niżej podpisani zawiązali Komitet, który zaproszony do współdziałania instytucyi Straży Ogniowej i T-wa Wioślarskiego (w celu utworzenia milicji miejskiej) objął przedewszystkiem nadzór nad więzieniem, kasą miejską – i czuwać będzie nad utrzymaniem porządku w mieście”. W ostatecznym składzie komitetu znaleźli się m.in. dyrektor Wzajemnego Kredytu, dyrektor syndykatu Rolniczego, prezes Płockiego Związku Towarzystw Drobnego Kredytu, dyrektor Towarzystwa Kredytowego Miejskiego, dyrektor stowarzyszenia „Zgoda”, przewodniczący Zarządu Kasy Chorych2. W Milanówku Komitet Obywatelski powstał „[w] poniedziałek d. 12 października r.b. na zebraniu przedstawicieli miejscowych organizacji społecznych, a mianowicie: Tow. Straży Ogniowej, Tow. Letniczego Milanowskiego, Tow. opieki na rodzinami rezerwistów, Tow. Spółdzielczego „Społem”, Komitetu Budowy Kościoła w Milanówku”. W podobny sposób powstał też największy Komitet Obywatelski w Warszawie.
Powołany 1 sierpnia z inicjatywy organizacji – Centralnego Towarzystwa Rolniczego, Towarzystwa Przemysłowców Guberni Królestwa Polskiego, Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego i Towarzystwa Popierania Przemysłu i Handlu. W imieniu Towarzystwa Rolniczego Stanisław Grabski – działający od samego początku na rzecz stworzenia centralnego Komitetu Obywatelskiego – wezwał społeczeństwo polskie do spokojnej pracy, i niepoddawania się wojennemu chaosowi, podkreślając konieczność wypełniania obowiązków wobec wszelkich stowarzyszeń, zrzeszeń i spółek w których działali Polacy.
Sukcesy pierwszych komitetów, brak reakcji ze strony rosyjskiej i propagowanie tej idei przez tworzący się Centralny Komitet Obywatelski przekształciły lokalne inicjatywy w ogólnonarodowy ruch społeczny. (...)