Ks. Kłopotowski i dziennikarstwo
Poza Rządem Salon24 wpis z 25.08.2010
Pisząc notkę o księdzu Kłopotowskim trafiłem na jego tekst z czasopisma „Polak-Katolik”, Kłopotowski atakując ówczesną prasę przywołał bajkę Kryłowa „Literat i zbój”, w której cierpiący w piekle pisarz dziwi się, że znosi większe męki niż bandyta:
„Pisałem – wołał oburzony. – Co prawda, trochę za swobodnie i niezgodnie z prawdą, czym zyskałem sobie u ludzi sławę, ale ostatecznie nie mogę być więcej winnym od zbója, który tyle morderstw ma na swoim sumieniu. – Lecz zaledwie skończył swe wyrzekanie, ujrzał przed sobą jędzę piekielną. – A nędzniku! – zawołała jędza. – Ty narzekasz na Opatrzność? Ty śmiesz się stawiać na równi z tym zbójem? Wiedz, że zbrodnie jego są niczym w porównaniu z tym, coś ty narobił swoimi utworami. On kradł i mordował. To prawda, ale on szkodził swymi zbrodniami tak długo, jak długo żył na świecie. A ty? Twoje kości już się dawno w proch rozsypały, a pomimo to do dziś nie ma chwili, żeby się coś złego nie stało, co początek swój bierze od ciebie. Jad twoich książek nie tylko z czasem nie osłabł, ale z biegiem wieków stał się coraz szkodliwszy. Twe słowa zaczęli podchwytywać inni i nieśli dalej, aż patrz, co się stało. – Tu pokazała mu cały świat.”
Całość, który każdy dziennikarz oficjalny lub nieoficjalny powinien przeczytać jest tutaj