Kto funduje?

Z MediWiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Poza Rządem Salon24 notka z 04.09.2008

W Polsce jak ktoś mówi "fundacja" to od razu wszyscy myślą "przekręt". Dlaczego tak? Jestem przekonany, że jeżeli zrobilibyśmy listę instytucjonalnych oszustw - i tych małych i tych dużych - to fundacjom daleko byłoby do różnego typu spółek czy funduszy publicznych i to zarówno w ilości nieprawidłowości, jak i kwoty, której dotyczyły. A jednak mówiąc spółka daleko nam jeszcze do podejrzeń.

Dlaczego tak się stało? Niewątpliwie zasługa to wielka dwóch grup zawodowych tak silnie obecnych na "salonie" - dziennikarzy i polityków.

Pierwszy atak na fundacje przypuszczony został bodaj już w 1982 roku. Dotyczył on nieprawidłowości wydatkowaniu przez fundacje pieniędzy publicznych. Dodatkowym argumentem, który się pojawiał wówczas był argument polityczny, iż większość fundacji związana była z tzw. lewicą laicką (nie trzeba przypominać, że wówczas prezesem NIK, który raport tworzył był Lech Kaczyński). Jednak każdy, kto przeczytał ten raport szybko się przekonywał, że sprawa dotyczy stosunkowo niewielkiego procenta fundacji, które korzystają ze środków publicznych, a do tego, że większość nieprawidłowości obciążała raczej administrację a nie organizacje pozarządowe (w tym m.in. fundacje). Jednak to rząd PSL-SLD określił w jednym z dokumentów fundacje jako nową formę "przestępstw gospodarczych".

Potem co i rusz słychać było, a to o Fundacji Prasowej Solidarności, a to o fundacjach Kwaśniewskiej czy Kołodki. Partie, jak np. PSL, zakładały fundację, aby oficjalnie pozbyć się swojego majątku. W międzyczasie słyszało się o fundacjach zakładanych przez przestępców aby dofinansowywać policję itd, itp.

A przecież każdy z nas zna co najmniej jedną fundację, która robi ważne rzeczy, pomaga potrzebującym, nie oszukuje, nie dofinansowuje polityków, nie dostarcza dochodów żonom i przyjaciołom fundatora. Czas odzyskać instytucję fundacji dla społeczeństwa bo inaczej robimy to co zapoczątkowali komuniści w 1952 roku...

Dla zainteresowanych Instytucja fundacji w Polsce. Tezy do dyskusji nr 5