Lobbing obywatelski
Poza Rządem Salon24 wpis z 12.08.2009
Są dwa podejścia do problemu:
Jedno mówi, że zorganizowani obywatele, walczący o swoje interesy są zagrożeniem dla państwa. Drugi mówi, że właśnie o to chodzi w kapitaliźmie, niech każdy walczy o swoje, bo tylko wypadkowa interesów da maksymalne szczęście większości biorących udział w tym "przetargu".
I właściwie wyjścia nie ma, albo jesteś tak albo tak, i jak wiemy z innych źródeł wszystkiego będziemy żałować. Ostatnio mamy taką dyskusję wokół mediów. Okazuje się, że Ci którzy walczą o media publiczne, to albo z nich żyją (zbyt dobrze), albo opowiadają się po jakiejś stronie. Nie ma niewinnych. Ja, jako ten, który podpisał się pod
1. projektem obywatelskiej ustawy medialnej,
2. apelem do Marszałków,
3. czy listem Media publiczne są własnością obywateli
mam poczucie, że moje zdanie czy intencje się zupełnie nie liczą.
Przez jednych zostałem określony jako środowiska twórcze, choć Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych nie ma wiele wspólnego z twórczością, choć kilka ważnych kulturalnych organizacji ma w swoich szeregach.
Inni uznali, że walczę o swoje interesy, choć ja z telewizją i radiem publicznym mam tyle wspólnego, że mam OPŁACONY ABONAMENT. Zaś organizacje pozarządowe w Federacji jeżeli już o coś walczą to domagają się jedynie by ucywilizować to co nakazuje ustawa o działalności pożytku publicznego, czyli promocję przez media publiczne organizacji pożytku publicznego (podkreślmy, że to tylko niewielki procent wszystkich organizacji i nie większość członków Federacji).
Ale nie o to chodzi. Przecież zawsze się znajdzie wytłumaczenie, że ktoś tu kimś manipuluje itp. Trudno. Przerabiałem to już kilkadziesiąt lat wcześniej, gdy manipulowali mną na zmianę ci z CIA (gdy mówiła władza) lub Ci z komunistycznych organizacji pacyfistycznych (jak twierdziła część opozycji), a także - podejrzewam - wielu, wielu innych, o których nie mam nawet pojęcia.
To jest zabawna strona tej sytuacji, ale jest też poważna. Przecież lobbing istnieje i naprawdę trzeba go ucywilizować. Nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, aby przynosił coś dobrego. I tu powstaje pytanie o udział organizacji pozarządowych w tym systemie. Kilka tez do dyskusji dają ostatnie "Tezy do dyskusji", do których lektury zachęcam.