W Opolu obywatelsko?

Z MediWiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Poza Rządem Salon24 wpis z 09.08.2009

W sierpniu Opolanie zbuntowali się przeciw władzy miejskiej, która wymyśliła sobie parking nad Odrą w miejscu gdzie - jak sądzą mieszkańcy - jest doskonałe miejsce do spacerów. Jak twierdzi Gazeta "wąska na początku grupka działaczy z organizacji pozarządowych, którzy jako pierwsi zaprotestowali przeciwko planom zamiany spacerowych okolic nad Odrą w betonowy parking, rozrosła się w kilka tygodni niczym kula śnieżna". Zawiązała się koalicja organizacji, w której są - jak wynika z ogłoszen w Necie - Stowarzyszenie OPAK, Fundacja OFF, Pracownia Aktywności Lokalnej, ale co najważniejsze pociągnęli za sobą ludzi.

To wielki potencjał (i to niezależnie czy mają obiektywnie rację i niezależnie czy w ostatecznym rozrachunku wygrają czy przegrają), a o ewentualnym sukcesie decydować będzie to:

1. czy mieszkańcy poczują, że mogą mieć rzeczywisty (a nie tylko formalny) wpływ na decyzje władz samorządowych (np. uzyskując zmianę decyzji lub rozliczając decydentów przy najbliższych wyborach)

2. władze samorządowe zrozumieją, że głupotą jest niesłuchać mieszkańców. Kraje Europy zachodniej (a wcześniej jeszcze Stany Zjednoczone) przeszły w latach siedemdziesiątych nauczkę, która pokazała lokalnym władzom, że trzeba rządzić wraz z mieszkańcami, a nie przeciw nim. W Polsce ciągle jeszcze jesteśmy w okresie, gdzie władza uważa się za świętą krowę, która łaskawie (o ile oczywiście obywatele będą grzeczni) może się spotkać z mieszkańcami. Jeszcze trochę minie czasu, zanim nasi włodarze zrozumieją, że to obywatele są świętymi krowami, z którymi trzeba się obchodzić jak z jajkiem. Ale aby to zrozumieli trzeba im trochę pomóc i mam nadzieję, że Opole jest właśnie taką lekcją.