Współpraca z posłami
Poza Rządem Salon24 wpis z 05.08.2015
Wczoraj w Sejmie projekt nowelizacji Ustawy Prawo o stowarzyszeniach został odesłany do podkomisji. Moim skromnym zdaniem, a obserwuje ten proces od lat, to działanie z gatunku zamrażania inicjatyw obywatelskich. Po co uchwalać coś, co społecznie potrzebne jeśli nie przynosi to politycznych efektów. Założenia przygotowały same organizacje, inicjatywa była Prezydenta, który przegrał wybory... do kosza.
Moim zdaniem to kolejny dowód na to, ze żadna z partii nie jest zainteresowana silnym społeczeństwem obywatelskim, a politycy inaczej niż organizacje rozumieją takie słowa jak obywatelskość czy pomocniczość. To trzeba zapamiętać. To nie jest współpraca, ale walka z ideowym przeciwnikiem - samoodnawialnym, niekontrolowalnym systemem partyjnym.
Daje to pod rozwagę tym z działaczy społecznych, którzy walczą z koncepcją JOW-ów (podkładając pod tę nazwę, w miare potrzeb polemicznych, różne znaczenia) obecny system wyborów jest najgorszy z możliwych. Powoduje wybór osób często niekompetentnych i niezainteresowanych tematem (wystarczy zobaczyc listę obecnych na posiedzeniach podkomisji) i nie zainteresowany współpracą z obywatelami. JOW nie jest rozwiązaniem dobrym, ale jeśli mam wybierać lepsze zło. Wybieram JOWy. Dzięki temu wielu z tych osób, którzy zasiadają w ławach poselskich byśmy już tam nie zobaczyli. Czego sobie i innym działaczom społecznym życzę.