Wydział Oświecenia, m. st. Warszawy (1915—1916)

Z MediWiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Autor

Bogdan Nawroczyński

Źródło

"Nasza walka o szkołę polską 1901-1917 : opracowania, wspomnienia, dokumenty" 1934 PodziaŁ na najmniejsze fragmenty pochodzi od historia.ofop.eu ,

Wydział Oświecenia, m. st. Warszawy (1915—1916)

Wydział Oświecenia został powołany do życia przez Komitet Obywatelski miasta st. Warszawy - dnia 5 sierpnia 1915 r. Był to pamiętny dzień wyjścia wojsk rosyjskich ze stolicy. Żołnierz niemiecki już patrolował na ulicach, cywilne jednak władze okupacyjne jeszcze się nie zorganizowały. Szkoły były bezpańskie. W tak osobliwej chwili roztoczył nad niemi opiekę Wydział Oświecenia. Był on pierwszą polską władzą szkolną w Warszawie od czasu Wielopolskiego. Oficjalnie podlegały mu wszystkie szkoły stolicy, oraz jej przedmieść. Wpływ jego moralny jednak sięgał daleko szerzej. W pierwszym okresie swego istnienia Wydział Oświecenia był autorytetem w sprawach polityki szkolnej dla całej okupacji niemieckiej. Często też przyjeżdżały delegacje z prowincji, aby w sprawach szkolnych zasięgać jego rad i wskazówek.

Niezwykła szybkość, z jaką powstał Wydział Oświecenia, skupienie się w nim wybitnych działaczów na polu oświaty i szkolnictwa, szeroki rozmach wszczętej przezeń akcji: — wszystko to świadczyło, że wstrząsające wypadki wojenne nie odwróciły uwagi naszego społeczeństwa od sprawy szkolnej. Uchwyciło ono ster szkolnictwa w swoje ręce, gdy tylko nadarzyła się po temu sposobność.

Niestety, po ten ster wyciągnęły się niebawem również twarde ręce niemieckiego okupanta. Wydział Oświecenia rozwijał swobodnie swą działalność tylko w ciągu sierpnia 1915 r., kiedy władze okupacyjne w Warszawie dopiero się organizowały.

W tym czasie uczynił on bardzo dużo. (1) Ukonstytuował się wewnętrznie (wyższych, kursów dla dorosłych i bibljotek, wychowania fizycznego i zajęć pozaszkolnych, pomocy materjalnej dla szkolnictwa polskiego, higjeny szkolnej. (2), nakreślił program swych zamierzeń, rozpoczął ożywioną działalność w sekcjach: wychowania przedszkolnego, szkół elementarnych, szkół średnich, szkół zawodowych, szkół wyższych, kursów dla dorosłych i bibljotek, wychowania fizycznego i zajęć pozaszkolnych, pomocy materjalnej dla szkolnictwa polskiego, higjeny szkolnej.

Z prac Wydziału Oświecenia na szczególną uwagę zasługują przygotowania do zorganizowania w Warszawie uniwersytetu i politechniki. Jedno z pierwszych rozporządzeń Wydziału Oświecenia zaprowadziło polski język nauczania we wszystkich podległych mu szkołach. Uchwałą z dn. 23 sierpnia 1915 roku Wydział ustanowił zasadę obowiązku szkolnego dla szkół elementarnych stolicy.

W początku września 1915 r. okupacyjne władze niemieckie zażądały od Wydziału sprawozdania z jego działalności, wkrótce zaś poczęły ograniczać jego działalność, aż wkońcu pozbawiły go wszelkiej władzy nad szkolnictwem. Wydział, nie schodząc z gruntu legalnego, usiłował utrzymać się na posterunku, na którym postawił go Komitet Obywatelski i własne jego poczucie obowiązku społecznego. Sieć zakazów niemieckich stawała się jednak coraz gęstsza. Aż wreszcie tak się zacisnęła, że już nie można było oddychać.

Zmaganie się Wydziału Oświecenia z naciskiem niemieckich władz okupacyjnych w drugim okresie istnienia tej instytucji było niewątpliwie walką o szkołę polską. Walka ta jednak miała inny charakter niż za czasów rosyjskiego panowania. Bo też i taktyka niemiecka różniła się od rosyjskiej. Zamiast uderzać pałką w łeb, okupant niemiecki wolał, jak pająk, delikatnie i cierpliwie oplątywać upatrzoną ofiarę pajęczyną dyplomatycznych pism i konferencyj. Zamieranie Wydziału Oświecenia w tych warunkach było procesem niezmiernie męczącym dla wszystkich jego członków.

Z początku Prezydjum Policji niemieckiej w Warszawie jak gdyby uznało działanie Wydziału Oświecenia, ustalając tylko warunki, na których wolno mu będzie udzielać pozwoleń na otwieranie szkół elementarnych i średnich w Warszawie. (3) Jednakże już w połowie września stanowisko władz okupacyjnych zmieniło się. Cofając poprzednie oświadczenie, prezydent policji niemieckiej w Warszawie, von Glasenapp zawiadomił Komitet Obywatelski m. st. Warszawy o rozciągnięciu i na Warszawę rozporządzeń Naczelnego Wodza frontu wschodniego, dotyczących spraw szkolnych. (4) Równało się to przejęciu władzy nad szkolnictwem przez władze okupacyjne niemieckie.

Wydział Oświecenia zmuszony był wobec tego zawiesić niemal całą swą działalność zewnętrzną. Jednocześnie pomiędzy Komitetem Obywatelskim a władzami okupacyjnemu toczyły się pertraktacje o określenie kompetencyj Wydziału Oświecenia i załatwienie przygotowanych przez Wydział spraw szkolnych. Osiągnięto dwa główne wyniki. Po pierwsze, władze okupacyjne zgodziły się na założenie Uniwersytetu i Politechniki w Warszawie, po drugie, zachowując władzę szkolną w swych rękach, zgodziły się narazie traktować Wydział Oświecenia jako pośrednika pomiędzy sobą i szkołami warszawskiemi.

Ná przyszłość władze okupacyjne chciały utworzyć „deputację szkolną" przy Prezydjum Policji niemieckiej w Warszawie. Deputacja ta miała się składać z pięciu do siedmiu osób, mianowanych przez prezydenta policji niemieckiej z pośród przedstawicieli trzech wyznań: katolickiego, ewangelickiego i mojżeszowego. Ciało to miało mieć charakter opinjodawczy i wnioskodawczy. Jego uchwały w sprawach szkolnych nabierałyby mocy prawnej dopiero po zatwierdzeniu ich przez prezydenta policji niemieckiej. Przy deputacji szkolnej istniałaby komisja, złożona z przedstawicieli wyznań. Zadaniem jej byłoby przygotowywać materjał dla deputacji. Szkolnictwo elementarne władze okupacyjne chciały usunąć z pod wszelkiego wpływu deputacji. Miało ono podlegać bezpośrednio władzy prezydenta policji. W szkołach elementarnych ewangelickich i żydowskich językiem nauczania miał się stać język niemiecki.

Gra władz niemieckich była jasna. Chciały one pozbawić Wydział Oświecenia władzy nad szkolnictwem, wytworzyć w opinjodawczej i wnioskodawczej deputacji szkolnej antagonizmy wyznaniowe i rozpocząć germanizację od szkół elementarnych ewangelickich i żydowskich. — Tym zamierzeniom Wydział Oświecenia stanowczo się sprzeciwił. Na jego posiedzeniu w dn. 28 października 1915 r. zapadła następująca uchwała:

„Reorganizacja Wydziaju w myśl powyższych życzeń władz niemieckich jest nie do przyjęcia ze względu na usunięcie szkół elementarnych z pod jego wpływu, na niemiecką inspekcję tych szkół i na wprowadzenie zasady wyznaniowości przy organizacji deputacji i komisji."

Na skutek tej uchwały Komitet Obywatelski zawiadomił Prezydjum policji niemieckiej pod datą 30 października 1915 r., że „wzięcie udziału w delegacji i komisjach jest niepożądane". W parę dni później niektórzy z członków Wydziału Oświecenia otrzymali od władz okupacyjnych nominacje na członków deputacji szkolnej, przewodniczący zaś Wydziału Oświecenia, prof. Józef Mikułowski-Pomorski został mianowany przewodniczącym deputacji. (5)

Wszyscy członkowie Wydziału Oświecenia, którzy otrzymali nominacje na członków deputacji szkolnej, odmówili przyjęcia tych nominacyj, powołując się na uchwały Wydziału i Komitetu Obywatelskiego; Komitet zaś Obywatelski przesłał prezydentowi policji niemieckiej v. Glasenappowi i Generał-gubernatorowi v, Beselerowi memorjał, wyłuszczający stanowisko strony polskiej w sprawie szkolnej. (6) Z tego memoriału przytaczam miejsca ważniejsze.

„Naczelnik administracji cywilnej General-gubernatorstwa w dn. 3 października r. b. obwieszcza, że w sprawach oświaty jedynie kompetentne będą władze okupacyjne, które mają wydawać rozporządzenia co do stanu nauk, rozkładu godzin, co do książek i podręczników, jako też całego ustroju szkoły.

Przepisy cytowane zapowiadają narodowi polskiemu usunięcie go od decydowania w sprawach wewnętrznych szkolnictwa prywatnego, gminnego i miejskiego, wprowadzają obcą jego tradycji zasadę wyznaniowości, w naszem położeniu groźną, bo jątrzącą, pozbawiają część ludności naszej ojczyzny prawa języka polskiego, jako wykładowego, wreszcie zmniejszają dotychczasowy stan prawny naszego posiadania w tej dziedzinie. W przepisach, wydanych dla Polski w § 13 na pierwszy plan występuje troska o szkoły niemieckie i żydowskie, poczem jest mowa o innych szkołach, w których językiem wykładowym jest polski. Zapowiedziane w § 13 wprowadzenie w szkole ludowej na stopniu średnim i wyższym nauczania języka obcego niemieckiego ze względów pedagogicznych uważamy za niedopuszczalne. Politycznie byłoby to odczute przez ludność, jako zastąpienie rusyfikacji przez germanizację...

Dochodzi również do naszej wiadomości, że w egzystujących szkołach dla Polaków wyznania ewangelickiego, przedstawiciele niemieckich władz szkolnych głoszą, że nauka ma być prowadzona w języku niemieckim, czego chyba nie można sobie czem innem tłumaczyć, jak dążeniem do zgermanizowania poważnej części ludności niewątpliwie polskiej, należącej do tego wyznania.

Pytamy, co wniosą dobrego przyjęte zasady podstawowe organizacji szkolnej, czyim potrzebom odpowiada zasada wyznaniowości w szkole, obca naszej tradycji narodowej? Czy praca kilku urzędników niemieckich, nawet najbardziej fachowo uzdolnionych, oderwanych od pracy w swej ojczyźnie, nie obeznanych z warunkami naszego bytu, z naszą kulturą i jej zaletami oraz brakami, z naszemi potrzebami, może sprostać zadaniom? Czy może być kompetentną najbardziej wykwalifikowana nawet jednostka z członków czasowego zarządu okupowanej części naszej ojczyzny, w decydowaniu najdelikatniejszej i najsubtelniejszej sprawy duszy naszego dziecka? Ośmielamy się pytać, czy jest potrzebny zamach na tę dziedzinę naszej pracy i naszego życia?

Śmiemy twierdzić, że zamach na tę dziedzinę naszego życia jest niesłychanie szkodliwym dla wielkiej sprawy oświaty. Zdajemy sobie sprawę, że władze okupujące muszą trzymać rękę na pulsie wszystkich dziedzin życia w kraju okupowanym w czasie wojny; rozumiemy, że dla wfadz niemieckich najpierwszem zadaniem jest dążenie do zwycięstwa, wszystko inne w tej chwili ustępuje na plan drugi, ale szkoły nasze stoją otworem, nasze instytucje oświatowe pracują przy drzwiach otwartych, protokóły posiedzeń Wydziału Oświecenia są do przeczytania, nasi działacze szkolni i oświatowi nie ukrywają się. Cała działalność Wydziału Oświecenia jest jawna, przenika do prasy, jest pod kontrolą społeczeństwa. My nie chcemy demoralizować naszych dzieci potrzebą ukrywania się z głodem do nauki i z miłością Polski zaraz po Bogu.

Niech władze okupujące zostawią narodowi polskiemu odpowiedzialność za wychowanie jego dzieci i młodzieży, za usuwanie braków światła wśród dorosłych. Tego nikt za nas lepiej nie zrobi. Tolerancji wyznaniowej nikt nas uczyć nie potrzebuje. Mamy ją w naszej tradycji. Mamy pełną świadomość, że nie przestaliśmy ani na chwilę być u siebie, w naszej ojczyźnie.

Na tle wszystkich powyższych przesłanek wyłania się potrzeba uznania Wydziału Oświecenia z następującym zakresem i kompetencją działania:

1. Wydział Oświecenia jest władzą nad szkolnictwem miejskiem i prywatnem wszystkich stopni i rodzajów oraz pracy oświatowowychowawczej w mieście Warszawie z przedmieściami.

2. Wydział Oświecenia pozostaje pod kontrolą władz okupacyjnych, a w szczególności zawiadamia je o wszystkich swoich postanowieniach.

3. Wydział Oświecenia decyduje we wszystkich sprawach, dotyczących wewnętrznego życia i pracy wymienionych w punkcie 1 instytucyj, a więc otwiera i wydaje pozwolenia na otwarcie szkół i wszelkich poczynań oświatowo-wychowawczych, lub przerywa ich działalność, kwalifikuje personel nauczycielski i wychowawczy, opracowuje i aprobuje programy nauk, ocenia podręczniki i pomoce naukowe, opracowuje budżety i wykonywa je, oraz zabiega o podtrzymanie materjalne szkół na to zasługujących, otacza młodzież opieką materjalną i moralną, wykonywa inspekcję szkolną, reguluje wszystkie sprawy, dotyczące wewnętrznego życia szkół i instytucyj oświatowo-wychowawczych."

Generał-gubernator von Beseler odmówił odpowiedzi na ten memorjał „ze względu na ton, całkowicie zapoznający stanowisko Komitetu Obywatelskiego w stosunku do władz okupacyjnych, oraz ze względu na poruszenie ogólnych spraw krajowych, wkraczających zupełnie poza kompetencje Komitetu". (7)

Na tern zakończyła się sprawa deputacji szkolnej. Pozostał Wydział Oświecenia, sprowadzony do roli pośrednika między stroną polską i Prezydjum policji niemieckiej w Warszawie. Wkrótce jednak okazało się, że władze okupacyjne prowadzą bezpośrednią korespondencję ze szkołami, a nawet poszczególnymi nauczycielami, pomijając Wydział. W niektórych wypadkach nie zatwierdziły one wniosków Wydziału, motywując odmowę tern, że do nich nie wpłynęło bezpośrednio podanie strony zainteresowanej.

Pomimo przeszkód, a nawet wyraźnych szykan ze strony władz okupacyjnych, Wydział Oświecenia trwał na stanowisku. Pośrednicząc między szkołami i władzami okupacyjnemi, spełniał on w dalszym ciągu te czynności, których wyraźnem rozporządzeniem nie został pozbawiony. Prezydjum policji niemieckiej jednak paraliżowało systematycznie jedną taką czynność po drugiej. Wreszcie w dniu 14 stycznia 1916 r. zabroniło ono Wydziałowi kontrolować szkoły za pośrednictwem swoich inspektorów i wizytatorów, jak również organizować komisje egzaminacyjne.

Tego ciosu Wydział Oświecenia już nie przetrwał. Toczył on jeszcze pertraktacje z władzami okupacyjnemi, które proponowały utworzenie dwu ciał o charakterze doradnym, jednego miejskiego przy Prezydjum policji, drugiego krajowego przy Zarządzie cywilnym całej okupacji niemieckiej. Gdy jednak pertraktacje te rozbiły się, w Wydziale Oświecenia zapanowało przekonanie, iż dalsze jego istnienie stało się bezcelowem, a nawet szkodliwem. Przekonanie to znalazło po raz pierwszy wyraz w uchwale Wydziału z dn. 27 stycznia 1916 r.

Decyzja jednak o rozwiązaniu Wydziału należała do Komitetu Obywatelskiego m. st. Warszawy. Komitet nie odrazu zgodził się z tem, że Wydział dalej istnieć nie może. Jeszcze próbował rozmów z władzami okupacyjnemi; jeszcze nalegał, aby Wydział pomimo niewzruszonego stanowiska tych władz istniał nadal. Trzeba było dwukrotnych jeszcze wniosków Wydziału w tej sprawie, aby Komitet Obywatelski uznał go za rozwiązany. Nastąpiło to na posiedzeniu Komitetu Obywatelskiego z dn. 17 lutego 1916 r.

W ciągu półrocznego okresu swego istnienia Wydział Oświecenia dokonał ogromnej pracy. Przejąwszy opuszczone przez Rosjan gmachy i urządzenia szkolne, nietylko uruchomił z początkiem roku szk. 1915/6 całe szkolnictwo stolicy, ale je w miarę możności uporządkował i rozwinął. Pod jego opieką zorganizowała się w Warszawie na szeroką skalę pomyślana akcja oświaty pozaszkolnej. Wydział poczynił przygotowania do utworzenia Warszawskiego uniwersytetu i politechniki; przeprowadził statystykę warszawskich szkół, uczniów i nauczycieli; powziął uchwałę o zaprowadzeniu obowiązku szkolnego w stolicy; rozpoczął pracę nad programami szkół elementarnych i średnich; oceniał podręczniki szkolne. Jednem słowem, w chwili, gdy jeden wróg wyszedł, a drugi jeszcze nie chwycił cugli w swoje ręce, Wydział Oświecenia sprawował pełną władzę nad całem szkolnictwem stolicy.

On to właśnie był tą władzą polską, która długotrwałą walkę z rusyfikacją szkoły doprowadziła do szczęśliwego końca, przywracając polski charakter wszystkim podległym sobie szkołom. On również stał się głównem w Warszawie ogniskiem oporu przeciwko niemieckiej polityce szkolnej. Osłaniając szkolnictwo przed zakusami groźnego okupanta, niejeden wymierzony przezeń cios zatrzymał lub osłabił. Ustępował wobec przemocy z godnością, z honorem. Wyczerpawszy wszystkie środki obrony, wolał ulec rozwiązaniu, niż istnieć tylko z nazwiska.

Gdy go nie stało, już tylko organizacje nauczycielskie czuwały nad sprawą szkolną w okupacji niemieckiej. Nie trwało to jednak długo, już bowiem na jesieni 1917 roku powstał Departament Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego Tymczasowej Rady Stanu. Na jego czele stanął Józef MikułowskiPomorski, były przewodniczący Wydziału Oświecenia. Wraz z nim wszedł do Departamentu ten sam duch, który dwa lata wcześniej ożywiał Wydział Oświecenia. Nie będzie też w tem żadnej przesady, jeśli stwierdzę, że Wydział utorował drogi Departamentowi, z którego zkolei powstało współczesne Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego.

Przypisy

(1) Przy opracowywaniu tego tematu szczególnie wielką pomoc okazało mi zestawienie materjałów, dokonane łaskawie dla redakcji przez p. Pawła Sosnowskiego.

(2) Skład osobowy Zarządu W. O. był następujący: Józef Mikułowski-Pomorski (przewodniczący), Stanisław Bukowiecki, ks. Jan Gralewski, Walenty Miklaszewski, Bogdan Nawroczyński, Antoni Ponikowski, Paweł Sosnowski, Antoni Rząd. Przez pewien czas byli również członkami Zarządu: J. Higersberger, St. Michalski, Wł. Przanowski i K. Tosio.

(3) Pismo Prezydjum Policji niemieckiej w Warszawie do Komitetu Obywatelskiego m. st. Warszawy z dn. 4 września 1915 r. Nr. 1299.

(4) Pismo Prezydjum Policji niemieckiej w Warszawie do Komitetu Obywatelskiego m. st. Warszawy z dn. 15 września 1915 r. Nr. 1413.

(5) Nominacja, datowana dn. 1 listopada 1915 r. Nr. 92/15 brzmiała, jak następuje: „Zastrzegając sobie prawo odwołania niniejszego, mianuję Pana przewodniczącym deputacji szkolnej, wyrażając nadzieję, że Szan. Pan będzie spełniał obowiązki powierzonego mu urzędu dokładnie i sumiennie."

(6) Memorjał wysłany został dn. 17 listopada 1915 r. Autorem jego był ks. Jan Gralewski.

(7) Pismo Generał-gubernatora v. Beseler do Prezydenta m. st. Warszawy z dn. 30 listopada 1915 r. Nr. 8068.