Archikonfraternia Literacka Niepokalanego Poczęcia NMP: Różnice pomiędzy wersjami

Z MediWiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
(Utworzono nową stronę "Archikonfraternia Literacka Niepokalanego Poczęcia NMP przy Bazylice Archikatedralnej św. Jana w Warszawie Plik:Wnętrze Kaplicy Literackiej.jpg|thumb|500px|right|''...")
 
 
(Nie pokazano 6 pośrednich wersji utworzonych przez tego samego użytkownika)
Linia 2: Linia 2:
 
[[Plik:Wnętrze Kaplicy Literackiej.jpg|thumb|500px|right|'''Cegliński, Julian (1827-1910) - Wnętrze Kaplicy Literackiej przy Kościele Metropolitalnym Św. Jana pod nazwaniem Niekalanego Poczęcia Najswiętszej Maryi Panny''']]
 
[[Plik:Wnętrze Kaplicy Literackiej.jpg|thumb|500px|right|'''Cegliński, Julian (1827-1910) - Wnętrze Kaplicy Literackiej przy Kościele Metropolitalnym Św. Jana pod nazwaniem Niekalanego Poczęcia Najswiętszej Maryi Panny''']]
  
 +
1507 - założenie bractwa kościelne-konfraternia przy nieistniejącym dziś kościele św. Jerzego.
  
 +
1673 - papież Klemens X nadał jej tytuł i przywileje arcybractwa.
 +
 +
1669 - bractwo ostatecznie przenosi się do bazyliki archikatedralnej św. Jana w Warszawie, gdzie otrzymało do dyspozycji kaplicę zamykającą prawą nawę katedry, zwaną „Kaplicą Literacką”.
 +
 +
Braciom stawiano warunek umiejętności czytania i pisania, co przyczyniało się do rozwoju oświaty. W XVI w. bracia prowadzili szkołę elementarną przy kościele ojców paulinów, zaś w wieku XVIII św. Klemens Hofbauer założył szkołę dla biednych dzieci różnych narodowości i wyznań oraz szkołę dla dziewcząt i chłopców. Po Rzezi Pragi zorganizował opiekę dla ponad stu sierot, zapewniając im byt i edukację. W XIX stuleciu bractwo rozwinęło działalność filantropijną, a członkowie Archikonfraterni zaczęli zajmować poważne stanowiska umożliwiające poszerzenie pomocy społecznej i charytatywnej.
 +
 +
 +
Po II wojnie światowej, wobec podejmowanych przez władze komunistyczne prób niszczenia Kościoła w Polsce, Archikonfraternia nie mogła kontynuować działalności, a nawet utraciła osobowość prawną. Przetrwała jako instytucja dzięki opiece kardynała Stefana Wyszyńskiego. Bracia, nie zrażając się przeciwnościami, spotykali się nadal, a po 1956 r. rozpoczęli starania o odzyskanie osobowości prawnej, które dopiero w roku 1994 zwieńczone zostały sukcesem. Trzynaście lat później uzyskaliśmy rekompensatę za utracone mienie. 
 +
 +
W okresie stanu wojennego dwudziestu braci udzielało się w Prymasowskim Komitecie Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom. Archikonfraternia prowadziła punkt charytatywny dla wszystkich potrzebujących, z którego pomocy skorzystało ponad pięć tysięcy osób.
 +
 +
Dzięki nieugiętej postawie biskupa, w jego parafii św. Aleksandra, mimo wielu represji i szykan ze strony władz, prowadziliśmy stały cykl odczytów z udziałem najwybitniejszych historyków, socjologów i ekonomistów, znanych w Polsce i za granicą. Podobnie w innych kościołach stolicy. Tak np. wielkim powodzeniem cieszyły się nasze wystawy niepodległościowe w dolnym kościele Świętego Krzyża. Bez ingerencji cenzury państwowej wydaliśmy łącznie trzydzieści Zeszytów Społecznej Nauki Kościoła. Wobec pogarszających się warunków życia Polaków w latach 1984-1985 przygotowaliśmy otwarty list protestacyjny do ówczesnych władz państwowych, podpisany przez profesora Mieczysława Nieduszyńskiego, ówczesnego seniora i wybitnego znawcę problematyki ekonomiczno-społecznej.
 +
 +
Założono domy konfratrów mieszkających poza stolicą w Bydgoszczy i Mysłowicach).
  
 
https://akl.waw.pl/o-bractwie/historia/
 
https://akl.waw.pl/o-bractwie/historia/
  
Jako bractwo kościelne-konfraternia została założona w roku 1507 przy nieistniejącym dziś kościele św. Jerzego. W roku 1673 papież Klemens X nadał jej tytuł i przywileje arcybractwa. Najstarszy znany statut otrzymaliśmy od króla Jana III Sobieskiego. Zawirowania spowodowane między innymi wojną szwedzką zmusiły nas do kilku translokacji. Niemniej od roku 1669 bractwo nieprzerwanie działa przy bazylice archikatedralnej św. Jana w Warszawie, gdzie otrzymaliśmy do dyspozycji kaplicę zamykającą prawą nawę katedry, zwaną „Kaplicą Literacką”. Działalność Archikonfraterni w ciągu pięciu wieków przekraczała zakres aktywności innych bractw kościelnych. Braciom stawiano warunek umiejętności czytania i pisania, co przyczyniało się do rozwoju oświaty. W XVI w. nasi poprzednicy prowadzili szkołę elementarną przy kościele ojców paulinów, zaś w wieku XVIII św. Klemens Hofbauer założył szkołę dla biednych dzieci różnych narodowości i wyznań oraz szkołę dla dziewcząt i chłopców. Po Rzezi Pragi zorganizował opiekę dla ponad stu sierot, zapewniając im byt i edukację. W XIX stuleciu bractwo rozwinęło działalność filantropijną, a członkowie Archikonfraterni zaczęli zajmować poważne stanowiska umożliwiające poszerzenie pomocy społecznej i charytatywnej. Po II wojnie światowej, wobec podejmowanych przez władze komunistyczne prób niszczenia Kościoła w Polsce, Archikonfraternia nie mogła kontynuować działalności, a nawet utraciła osobowość prawną. Przetrwała jako instytucja dzięki opiece kardynała Stefana Wyszyńskiego. Bracia, nie zrażając się przeciwnościami, spotykali się nadal, a po 1956 r. rozpoczęli starania o odzyskanie osobowości prawnej, które dopiero w roku 1994 zwieńczone zostały sukcesem. Trzynaście lat później uzyskaliśmy rekompensatę za utracone mienie. W roku 1981 bractwo otoczył opieką kardynał Józef Glemp po objęciu stolicy arcybiskupów warszawskich. Podobną życzliwość i opiekę wykazuje jego następca arcybiskup Kazimierz Nycz. <br /> W okresie stanu wojennego dwudziestu braci udzielało się w Prymasowskim Komitecie Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom. Archikonfraternia prowadziła punkt charytatywny dla wszystkich potrzebujących, z którego pomocy skorzystało ponad pięć tysięcy osób. Byliśmy w stałym kontakcie z bp. Bronisławem Dąbrowskim, ówczesnym sekretarzem generalnym Episkopatu Polski i bp. Władysławem Miziołkiem, z którym współorganizowaliśmy wiele inicjatyw niepodległościowych i patriotycznych. Dzięki nieugiętej postawie biskupa, w jego parafii św. Aleksandra, mimo wielu represji i szykan ze strony władz, prowadziliśmy stały cykl odczytów z udziałem najwybitniejszych historyków, socjologów i ekonomistów, znanych w Polsce i za granicą. Podobnie w innych kościołach stolicy. Tak np. wielkim powodzeniem cieszyły się nasze wystawy niepodległościowe w dolnym kościele Świętego Krzyża. Bez ingerencji cenzury państwowej wydaliśmy łącznie trzydzieści Zeszytów Społecznej Nauki Kościoła. Wobec pogarszających się warunków życia Polaków w latach 1984-1985 przygotowaliśmy otwarty list protestacyjny do ówczesnych władz państwowych, podpisany przez profesora Mieczysława Nieduszyńskiego, ówczesnego seniora i wybitnego znawcę problematyki ekonomiczno-społecznej. Biorąc pod uwagę poważne represje z więzieniem włącznie, upublicznienie tekstu listu było aktem jego szczególnej odwagi, ale i odpowiedzialności za zniewolony sowietyzacją i ateizacją kraj. <br /> Wkrótce też działalność bractwa przekroczyła granice Warszawy. Założono domy konfratrów mieszkających poza stolicą w Bydgoszczy i Mysłowicach).
+
=Wypisy=
 +
[https://polona.pl/item-view/08bdaeb5-c43e-406e-a5e6-421d9b9f63ed?page=100 Encyklopedia powszechna S. Orgelbranda Warszawa  1860]
 +
śródtytuły od redakcji
 +
 
 +
==Archikonfraternija‎ ‎literacka‎ ‎w‎ ‎Warszawie==
 +
 
 +
‎Niemasz‎ ‎żadnej‎ ‎wątpliwości,‎ ‎iż‎ ‎jednocześnie‎ ‎z‎ ‎rozszerzeniem‎ ‎wiary‎ ‎świętej‎ ‎w‎ ‎naszym‎ ‎kraju,‎ ‎kiedy‎ ‎kościoły‎ ‎i‎ ‎klasztory‎ ‎powstały‎ ‎i‎ ‎bractwa‎ ‎duchowne‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎niemi‎ ‎były‎ ‎zaprowadzone.‎ ‎Najdawniejsze‎ ‎jednak‎ ‎ślady‎ ‎wyżej‎ ‎nad‎ ‎wiek‎ ‎XIV‎ ‎nie‎ ‎sięgają;‎ ‎może‎ ‎z‎ ‎powodu‎ ‎braku‎ ‎starszych‎ ‎dokumentów,‎ ‎które‎ ‎w‎ ‎czasach‎ ‎wojennych‎ ‎zniknęły.‎ ‎To‎ ‎pewna,‎ ‎iż‎ ‎poczynając‎ ‎od‎ ‎XV‎ ‎wieku,‎ ‎wszystkie‎ ‎miasta‎ ‎polskie‎ ‎składały‎ ‎się‎ ‎prawie
 +
z‎ ‎samych‎ ‎bractw,‎ ‎które‎ ‎były‎ ‎dwojakiego‎ ‎rodzaju:‎ ‎jedne‎ ‎rzemieślnicze‎ ‎i‎ ‎kupieckie,‎ ‎drugie‎ ‎duchowne‎ ‎czyli‎ ‎kościelne.‎ ‎Pierwsze‎ ‎były‎ ‎tylko‎ ‎po‎ ‎miasteczkach‎ ‎i‎ ‎formowały‎ ‎tak‎ ‎zwane‎ ‎później‎ ‎cechy‎ ‎i‎ ‎zgromadzenia;‎ ‎drugie‎ ‎istniały‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎po
 +
miastach,‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎wsiach‎ ‎przy‎ ‎kościołach‎ ‎parafijalnych‎ ‎i‎ ‎klasztornych.‎ ‎Do‎ ‎tych
 +
ostatnich‎ ‎przyjmowano‎ ‎osoby‎ ‎płci‎ ‎obojej,‎ ‎bez‎ ‎różnicy‎ ‎stanu‎ ‎i‎ ‎wieku,‎ ‎nosiły‎ ‎zaś
 +
różne‎ ‎nazwiska‎ ‎czyli‎ ‎zostawały‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎rozmaitych‎ ‎Świętych;‎ ‎wszakże
 +
cele‎ ‎i‎ ‎dążności‎ ‎wszystkie‎ ‎miały‎ ‎jedne‎ ‎i‎ ‎te‎ ‎same,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎cześć‎ ‎religijną.‎ ‎
 +
 
 +
Najgłówniejsze‎ ‎było‎ ‎bractwo‎ ‎Sodalisów‎ ‎maryjańskich,‎ ‎szczególniej‎ ‎po‎ ‎szkołach‎ ‎i‎ ‎palestrze‎ ‎rozpowszechnione.‎ ‎Najzwyczajniejsze‎ ‎zaś‎ ‎różańcowe,‎ ‎literackie,‎ ‎szkaplerzne‎ ‎i‎ ‎świętej‎ ‎Anny.‎ ‎Każde‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎miało‎ ‎swoje‎ ‎odrębne‎ ‎statuta,‎ ‎starszych‎ ‎(seniorów),‎ ‎skarbony‎ ‎w‎ ‎których‎ ‎składano‎ ‎pewne‎ ‎opłaty‎ ‎i‎ ‎ofiary,‎ ‎właściwe‎ ‎kaplice‎ ‎lub
 +
ołtarze‎ ‎w‎ ‎obranym‎ ‎kościele,‎ ‎z‎ ‎osobnem‎ ‎uposażeniem‎ ‎i‎ ‎sprzętami,‎ ‎wspólny‎ ‎grób
 +
do‎ ‎chowania‎ ‎zmarłych‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎p.‎ ‎Każde‎ ‎składało‎ ‎co‎ ‎rok‎ ‎sessyje,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎nowych
 +
starszych‎ ‎i‎ ‎członków‎ ‎obierano,‎ ‎zdawano‎ ‎rachunki‎ ‎z‎ ‎dochodów‎ ‎i‎ ‎rozchodów‎ ‎składek,‎ ‎i‎ ‎radzono‎ ‎około‎ ‎wspólnego‎ ‎dobra.‎ ‎Do‎ ‎każdego‎ ‎przywiązane‎ ‎były‎ ‎pewne
 +
odpusty,‎ ‎przez‎ ‎Stolicę‎ ‎Apostolską‎ ‎udzielone,‎ ‎i‎ ‎obowiązki‎ ‎do‎ ‎których‎ ‎spełnienia
 +
bracia‎ ‎między‎ ‎sobą‎ ‎się‎ ‎zobowiązywali.‎ ‎Wszystkie‎ ‎niemal‎ ‎bractwa‎ ‎w‎ ‎Polsce,‎ ‎zakładane‎ ‎były‎ ‎na‎ ‎wzór‎ ‎rzymskich,‎ ‎przy‎ ‎kościołach‎ ‎i‎ ‎klasztorach,‎ ‎nawet‎ ‎co‎ ‎do
 +
swoich‎ ‎nazwisk‎ ‎i‎ ‎obowiązków.‎ ‎
 +
 
 +
===Bractwa literackie===
 +
Jedno‎ ‎tylko‎ ‎bractwo‎ ‎literackie‎ ‎jest‎ ‎wyłącznie
 +
polskie,‎ ‎gdyż‎ ‎nie‎ ‎znajdujemy‎ ‎go‎ ‎w‎ ‎żadnym‎ ‎innym‎ ‎kraju,‎ ‎ani‎ ‎w‎ ‎żadnej‎ ‎historyi,
 +
która‎ ‎rzecz‎ ‎o‎ ‎bractwach‎ ‎traktuje.‎ ‎Dla‎ ‎czego‎ ‎zaś‎ ‎tak‎ ‎było‎ ‎nazwane,‎ ‎gdy‎ ‎w‎ ‎ustawach‎ ‎swoich‎ ‎niczem‎ ‎od‎ ‎innych‎ ‎nie‎ ‎różniło‎ ‎się,‎ ‎pochodziło‎ ‎ztąd,‎ ‎iż‎ ‎bracia‎ ‎literaci
 +
obowiązani‎ ‎byli‎ ‎składać‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎członków,‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎być‎ ‎może‎ ‎pismo‎ ‎rozumiejących‎,
 +
warunek,‎ ‎który‎ ‎niemal‎ ‎we‎ ‎wszystkich‎ ‎ustawach‎ ‎się‎ ‎znajduje,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎umieć‎ ‎czytać
 +
po‎ ‎polsku,‎ ‎a‎ ‎nawet‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎łacinie.‎ ‎Bractwa‎ ‎literackie‎ ‎tak‎ ‎były‎ ‎w‎ ‎dawnej‎ ‎Polsce
 +
rozpowszechnione,‎ ‎iż‎ ‎niemasz‎ ‎prawie‎ ‎znaczniejszego‎ ‎kościoła‎ ‎parafijalnego‎ ‎lub
 +
klasztoru,‎ ‎gdzieby‎ ‎nie‎ ‎istniało,‎ ‎Znajdujemy‎ ‎go‎ ‎wszędzie‎ ‎na‎ ‎Mazowszu,‎ ‎w‎ ‎Wielkopolsce‎ ‎i‎ ‎odleglejszych‎ ‎stronach‎ ‎byłej‎ ‎Rzeczypospolitej;‎ ‎jedne‎ ‎dawniej,‎ ‎drugie
 +
wcześniej‎ ‎założone,‎ ‎najwięcej‎ ‎się‎ ‎ich‎ ‎jednak‎ ‎w‎ ‎XVII‎ ‎wieku‎ ‎namnożyło.‎
 +
 
 +
===W kościele św. Jerzego===
 +
‎W‎ ‎Warszawie,‎ ‎lubo‎ ‎papiery‎ ‎bractwa‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1656,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎pierwszej‎ ‎wojny
 +
szwedzkiej,‎ ‎były‎ ‎przez‎ ‎nieprzyjaciela‎ ‎zabrane;‎ ‎wszelako‎ ‎ze‎ ‎śladów‎ ‎jakie‎ ‎w‎ ‎innych
 +
aktach‎ ‎się‎ ‎znajdują,‎ ‎są‎ ‎dowody,‎ ‎iż‎ ‎założone‎ ‎zostało‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1540‎ ‎przy‎ ‎najstarszym
 +
kościele‎ ‎i‎ ‎klasztorze‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego‎ '''‎kanoników‎ ‎regularnych‎ ‎ś.‎ ‎Augustyna''',‎ ‎który‎ ‎do
 +
r.‎ ‎1819‎ ‎istniał‎ ‎przy‎ ‎ulicy‎ ‎Ś-to‎ ‎Jerskiej‎ ‎(gdzie‎ ‎dziś‎ ‎Nr.‎ ‎1705‎ ‎fabryka‎ ‎machin‎ ‎rolniczych‎ ‎Evansa‎ ‎i‎ ‎Lilpopa).‎ ‎Początkowo‎ ‎bractwo‎ ‎to‎ ‎było‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎śś.‎ ‎Trójcy,‎ ‎Nar.‎ ‎N.‎ ‎Panny‎ ‎i‎ ‎ś.‎ ‎Jakóba‎ ‎apostoła,‎ ‎jako‎ ‎szczególnego‎ ‎patrona,‎ ‎miało‎ ‎tam
 +
swoją‎ ‎oddzielną‎ ‎kaplicę‎ ‎i‎ ‎ołtarz,‎ ‎pod‎ ‎tytułem‎ ‎ś.‎ ‎Trójcy.‎ ‎Ustawa‎ ‎jego‎ ‎przez‎ ‎Stolicę‎ ‎Apostolską‎ ‎zatwierdzona,‎ ‎w‎ ‎treści‎ ‎swej‎ ‎obowiązywała‎ ‎do‎ ‎wyłącznego‎ ‎odprawiania‎ ‎nabożeństwa,‎ ‎uczęszczania‎ ‎do‎ ‎spowiedzi‎ ‎i‎ ‎wykonywania‎ ‎śpiewów‎ ‎kościelnych‎ ‎w‎ ‎Niedziele‎ ‎i‎ ‎święta;‎ ‎jak‎ ‎o‎ ‎tern‎ ‎przekonywa‎ ‎kopija‎ ‎z‎ ‎pamięci‎ ‎podług‎ ‎pierwotnej‎ ‎ustawy,‎ ‎zaraz‎ ‎po‎ ‎wojnie‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1657‎ ‎przez‎ ‎braci‎ ‎spisana.‎ ‎Przez‎ ‎kogo‎ ‎atoli
 +
założone‎ ‎i‎ ‎jakie‎ ‎były‎ ‎pierwsze‎ ‎jego‎ ‎sprawy,‎ ‎nie‎ ‎wiadomo;‎ ‎zważając‎ ‎jednak,‎ ‎że
 +
magistrat‎ ‎starej‎ ‎Warszawy‎ ‎zdawna‎ ‎w‎ ‎tćm‎ ‎się‎ ‎szczególnie‎ ‎odznaczał,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎skład
 +
swój‎ ‎zgromadzał‎ ‎ludzi‎ ‎naukowych,‎ ‎których‎ ‎w‎ ‎uchwałach‎ ‎swoich‎ ‎nazywał‎ ‎viri literati,‎ ‎tłómacząc,‎ ‎iż‎ ‎za‎ ‎takich‎ ‎uznawał‎ ‎doktorów‎ ‎prawa‎ ‎i‎ ‎medycyny,‎ ‎któremi
 +
przedtem‎ ‎tenże‎ ‎magistrat‎ ‎kwitnął,‎ ‎sadzić‎ ‎śmiało‎ ‎można,‎ ‎iż‎ ‎owi‎ ‎(viri‎ ‎literati)
 +
byli‎ ‎pierwszemi‎ ‎założycielami‎ ‎bractwa‎ ‎literackiego‎ ‎w‎ ‎Warszawie.
 +
 
 +
===W kościele św. Ducha===
 +
‎Wszakże‎ ‎niepozostało‎ ‎nam‎ ‎nic‎ ‎pod‎ ‎tym‎ ‎względem‎ ‎pewnego,‎ ‎jak‎ ‎tylko,‎ ‎iż‎ ‎owo‎ ‎bractwo‎ ‎zostawało‎ ‎przy‎ ‎kościele‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego‎ ‎do‎ ‎r.‎ ‎1579,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎do‎ ‎czasu‎ ‎dopóki‎ ‎niepomyślał
 +
o‎ ‎niem‎ ‎sławny‎ ‎w‎ ‎dziejach‎ ‎naszego‎ ‎miasta,‎ ‎ksiądz‎ ‎Wojciech‎ ‎Pruszczyński,‎ ‎proboszcz‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Ducha‎ ‎(dziś‎ ‎Popauliński).‎ ‎Czynny‎ ‎i‎ ‎przedsiębierczy‎ ‎ów‎ ‎kapłan,‎ ‎otrzymawszy‎ ‎zezwolenie‎ ‎Łukasza‎ ‎Kościeleckiego‎ ‎biskupa‎ ‎poznańskiego‎ ‎(do
 +
którego‎ ‎dyjecezyi‎ ‎oddawna‎ ‎należała‎ ‎Warszawa),‎ ‎sprowadził‎ ‎bractwo‎ ‎literackie
 +
do‎ ‎swego‎ ‎kościoła,‎ ‎a‎ ‎gdy‎ ‎przełożeni‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego‎ ‎przeciwili‎ ‎się‎ ‎temu,‎ ‎wy
 +
toczył‎ ‎im‎ ‎sprawę‎ ‎przed‎ ‎sąd‎ ‎konsystorski,‎ ‎za‎ ‎księdza‎ ‎Wojciecha‎ ‎Pągowskiego,
 +
officyjała‎ ‎warszawskiego,‎ ‎i‎ ‎podług‎ ‎swego‎ ‎życzenia‎ ‎wygrał.‎ ‎Biskup‎ ‎też‎ ‎wyznaczył‎ ‎osobną‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎komissyję,‎ ‎która‎ ‎wyrokiem‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎30‎ ‎Października‎ ‎1579
 +
roku‎ ‎zapadłym,‎ ‎w‎ ‎skutek‎ ‎wezwania‎ ‎wyżej‎ ‎wspomnionego‎ ‎księdza‎ ‎Wojciecha
 +
Pruszczyńskiego,‎ ‎oraz‎ ‎Wawrzyńca‎ ‎Sklarza,‎ ‎Pawła‎ ‎Jezierskiego‎ ‎i‎ ‎Walentego‎ ‎Manieckiego‎ ‎braci‎ ‎literatów,‎ ‎przysądziła‎ ‎prawo‎ ‎przeniesienia‎ ‎się‎ ‎bractwa‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Ducha.‎ ‎Przyczem‎ ‎officyjał‎ ‎urzędownie‎ ‎go‎ ‎wezwał,‎ ‎aby‎ ‎się‎ ‎tam‎ ‎urządziło,
 +
porządek‎ ‎zaprowadziło‎ ‎i‎ ‎dochody‎ ‎swoje‎ ‎spisało,‎ ‎unieważniając‎ ‎zarazem‎ ‎wszelkie
 +
kroki‎ ‎rzeczonemu‎ ‎dekretowi‎ ‎przeciwne;‎ ‎wezwany‎ ‎zaś‎ ‎proboszcz‎ ‎kościoła‎ ‎Panny
 +
Maryi,‎ ‎jednocześnie‎ ‎zeznał,‎ ‎iż‎ ‎przeniesienie‎ ‎to‎ ‎bynajmniej‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎na‎ ‎przeszkodzie‎ ‎jego‎ ‎parafii.‎ ‎Z‎ ‎tem‎ ‎wszystkiem,‎ ‎przełożeni‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego‎ ‎nie‎ ‎przestali
 +
o‎ ‎powrót‎ ‎bractwa‎ ‎się‎ ‎upominać,‎ ‎znajdujemy‎ ‎bowiem‎ ‎ślady‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1636,‎ ‎że‎ ‎Mikołaj
 +
Tyszka‎ ‎proboszcz‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego,‎ ‎pozwał‎ ‎bractwo‎ ‎przed‎ ‎sąd‎ ‎biskupi,‎ ‎przekładając‎ ‎że
 +
ma‎ ‎ich‎ ‎prawa‎ ‎w‎ ‎ręku,‎ ‎nadto‎ ‎złożył‎ ‎trzy‎ ‎dokumenta‎ ‎na‎ ‎dowód,‎ ‎jako‎ ‎bractwo‎ ‎literackie‎ ‎było‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎kościele‎ ‎fundowane.‎ ‎Proces‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎powodu‎ ‎wytoczony
 +
trwał‎ ‎dość‎ ‎długo;‎ ‎ponowiony‎ ‎przez‎ ‎księdza‎ ‎Stanisława‎ ‎Pilchowskiego,‎ ‎następne
 +
go‎ ‎proboszcza,‎ ‎skończył‎ ‎srę‎ ‎jednak‎ ‎znowu‎ ‎wyrokiem‎ ‎księdza‎ ‎Andrzeja‎ ‎Szołdrskiego‎ ‎biskupa‎ ‎poznańskiego,‎ ‎wydanym‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎22‎ ‎Czerwca‎ ‎1637‎ ‎roku,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎powiedziano:‎ ‎zważając‎ ‎że‎ ‎bractwo‎ ‎od‎ ‎roku‎ ‎1579‎ ‎do‎ ‎tej‎ ‎pory‎ ‎spokojnie‎ ‎przy
 +
kościele‎ ‎ś.‎ ‎Ducha‎ ‎przebywało,‎ ‎przeto‎ ‎tem‎ ‎samem‎ ‎unieważnione‎ ‎są‎ ‎prawa‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego,‎ ‎biskup‎ ‎zaś‎ ‎ostatecznie‎ ‎go‎ ‎tam‎ ‎zatwierdza‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎zawsze‎ ‎ustala.‎
 +
 
 +
‎Odnowione‎ ‎w‎ ‎ten‎ ‎sposób‎ ‎przy‎ ‎kościele‎ ‎ś.‎ ‎Ducha‎ ‎bractwo,‎ ‎miało‎ ‎sobie‎ ‎oddaną‎ ‎kaplicę
 +
Matki‎ ‎Boskiej,‎ ‎fundacyi‎ ‎biskupa‎ ‎Lubrańskiego,‎ ‎odtąd‎ ‎zajęte‎ ‎nabożeństwem‎ ‎i‎ ‎po-
 +
bożnemi‎ ‎uczynkami,‎ ‎rosło‎ ‎w‎ ‎liczbę‎ ‎braci,‎ ‎w‎ ‎zamożność‎ ‎zapisów,‎ ‎oraz‎ ‎w‎ ‎drogie
 +
sprzęty‎ ‎kościelne,‎ ‎jak‎ ‎to‎ ‎dowodzą‎ ‎regestra‎ ‎od‎ ‎r.‎ ‎1636‎ ‎w‎ ‎archiwum‎ ‎bractwa‎ ‎prze
 +
chowane.‎ ‎Liczba‎ ‎braci‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1643‎ ‎dochodziła‎ ‎do‎ ‎126,‎ ‎sióstr‎ ‎zaś‎ ‎liczono‎ ‎46.‎ ‎Słynęli‎ ‎oni‎ ‎szczególnie‎ ‎z‎ ‎odprawianych‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎śpiewów,‎ ‎które‎ ‎przy‎ ‎swej‎ ‎własnej‎ ‎pozytywie‎ ‎wykonywano.‎ ‎
 +
===U jezuitów===
 +
Taki‎ ‎stan‎ ‎rzeczy‎ ‎trwał‎ ‎do‎ ‎wojny‎ ‎szwedzkiej.‎ ‎Wiadomo‎ ‎iż‎ ‎skutki‎ ‎jej‎ ‎były‎ ‎najnieszczęśliwsze‎ ‎dla‎ ‎naszego‎ ‎miasta,‎ ‎wszystko‎ ‎poszło
 +
w‎ ‎ruinę,‎ ‎a‎ ‎pomiędzy‎ ‎innemi‎ ‎kościół‎ ‎ś.‎ ‎Ducha,‎ ‎jako‎ ‎za‎ ‎murami‎ ‎miasta‎ ‎będący,
 +
najwięcej‎ ‎przy‎ ‎szturmie‎ ‎ucierpiał‎ ‎i‎ ‎zniszczony‎ ‎został‎ ‎do‎ ‎szczętu.‎ ‎Wtedy‎ ‎bractwo
 +
literackie‎ ‎dużo‎ ‎straciło,‎ ‎zabrano‎ ‎mu‎ ‎jego‎ ‎bullę‎ ‎i‎ ‎dyplomata,‎ ‎a‎ ‎sprzęty‎ ‎i‎ ‎kosztowności‎ ‎złupiono.‎ ‎Nie‎ ‎było‎ ‎też‎ ‎co‎ ‎robić‎ ‎przy‎ ‎zrujnowanym‎ ‎kościele,‎ ‎a‎ ‎że‎ ‎był
 +
zdawna‎ ‎filiją‎ ‎kollegijaty,‎ ‎kapelani‎ ‎zaś‎ ‎ich‎ ‎zawsze‎ ‎ztamtąd‎ ‎brani,‎ ‎przeto‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1657
 +
bractwo‎ ‎przeniosło‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Jana.‎ ‎Lecz‎ ‎zanim‎ ‎się‎ ‎tam‎ ‎stale‎ ‎usadowili,
 +
powstały‎ ‎pomiędzy‎ ‎niemi‎ ‎niesnaski,‎ ‎być‎ ‎nawet‎ ‎może‎ ‎poduszczane‎ ‎przez‎ ‎sąsiednich‎ ‎Jezuitów,‎ ‎obok‎ ‎kollegijaty‎ ‎swój‎ ‎kościół‎ ‎(dziś‎ ‎Pijarski)‎ ‎mających,‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎nią
 +
we‎ ‎wszystkiem‎ ‎współzawodniczących.‎
 +
 
 +
‎Cóżkolwiek‎ ‎bądź,‎ ‎dość‎ ‎że‎ ‎nasi‎ ‎bracia‎ ‎na
 +
skutek‎ ‎wyroku‎ ‎Wojciecha‎ ‎Tolibowskiego‎ ‎biskupa‎ ‎poznańskiego,‎ ‎wydanego‎ ‎w‎ ‎d.
 +
29‎ ‎Maja‎ ‎1659‎ ‎r.,‎ ‎przenieśli‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎ś.‎ ‎Jana,‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎tychże‎ ‎Jezuitów,‎ ‎ułożywszy‎ ‎się‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎pewnych‎ ‎zastrzeżeń‎ ‎i‎ ‎porządków‎ ‎w‎ ‎kościele.‎ ‎Otrzymali‎ ‎tam‎ ‎osobny‎ ‎ołtarz‎ ‎i‎ ‎miejsce‎ ‎wyłącznie‎ ‎dla‎ ‎siebie‎ ‎przeznaczone,‎ ‎podług‎ ‎umowy‎ ‎w‎ ‎d.‎ ‎11
 +
Lutego‎ ‎1663‎ ‎r.‎ ‎sporządzonej‎ ‎i‎ ‎przez‎ ‎całe‎ ‎zgromadzenie‎ ‎zatwierdzonej.‎ ‎Bractwo
 +
oświadczyło‎ ‎tymże‎ ‎samym‎ ‎aktem,‎ ‎stale‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎zawsze‎ ‎pozostać‎ ‎u‎ ‎Jezuitów.‎ ‎
 +
 
 +
Zwłaszcza‎ ‎też‎ ‎gdy‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1666‎ ‎król‎ ‎Jan‎ ‎Kazimierz,‎ ‎chcąc‎ ‎im‎ ‎czy‎ ‎też‎ ‎Jezuitom‎ ‎fawor
 +
okazać,‎ ‎został‎ ‎ich‎ ‎protektorem.‎ ‎Atoli‎ ‎raz‎ ‎zasiane‎ ‎niezgody,‎ ‎żywiły‎ ‎ciągle‎ ‎pomiędzy‎ ‎niemi‎ ‎niesnaski‎ ‎i‎ ‎kłóciły‎ ‎z‎ ‎kollegijatą,‎ ‎chodziło‎ ‎im‎ ‎to‎ ‎o‎ ‎odprawiane‎ ‎nabożeństwa,‎ ‎to‎ ‎znowu‎ ‎o‎ ‎różne‎ ‎inne‎ ‎spory;‎ ‎ztąd‎ ‎skargi‎ ‎i‎ ‎zażalenia,‎ ‎które‎ ‎władza‎ ‎biskupia‎ ‎godziła.‎ ‎Jednego‎ ‎razu,‎ ‎a‎ ‎było‎ ‎to‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1667,‎ ‎przyszło‎ ‎do‎ ‎tego,‎ ‎że‎ ‎część
 +
braci‎ ‎wróciła‎ ‎do‎ ‎kollegijaty,‎ ‎część‎ ‎zaś‎ ‎została‎ ‎u‎ ‎Jezuitów,‎ ‎ale‎ ‎tak‎ ‎ostać‎ ‎się‎ ‎znowu‎ ‎nie‎ ‎mogło,‎ ‎więc‎ ‎zgodzono‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎u‎ ‎nich‎ ‎pozostać,‎ ‎ci‎ ‎zaś‎ ‎chcąc‎ ‎nadal‎ ‎podobnym‎ ‎wypadkom‎ ‎zapobiedz,‎ ‎postanowili‎ ‎starać‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎erekcyję‎ ‎w‎ ‎Rzymie,‎ ‎aby‎ ‎tym
 +
sposobem‎ ‎utrwalić‎ ‎przy‎ ‎swoim‎ ‎kościele;‎ ‎żądali‎ ‎zatem‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1668‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎od
 +
nich‎ ‎pieniędzy‎ ‎i‎ ‎takowe‎ ‎otrzymali.‎
 +
===W kolegiacie św. Jana===
 +
 
 +
‎Tymczasem‎ ‎nieporozumienia‎ ‎i‎ ‎zwady‎ ‎między
 +
bractwem‎ ‎nieustawały,‎ ‎tak‎ ‎dalece,‎ ‎że‎ ‎magistrat‎ ‎starej‎ ‎Warszawy‎ ‎widząc‎ ‎jakie‎ ‎się
 +
zgorszenie‎ ‎ztąd‎ ‎dzieje,‎ ‎a‎ ‎chcąc‎ ‎dźwignąć‎ ‎z‎ ‎upadku‎ ‎chwałę‎ ‎Bożą‎ ‎i‎ ‎cześć‎ ‎Boga
 +
Rodzicy,‎ ‎skłoniony‎ ‎nadto‎ ‎częstemi‎ ‎namowami‎ ‎Stefana‎ ‎Wierzbowskiego‎ ‎biskupa
 +
poznańskiego,‎ ‎postanowił‎ ‎uchwałą‎ ‎swoją‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎20‎ ‎Maja‎ ‎1669‎ ‎r.‎ ‎konfraterniję
 +
literacką‎ ‎napowrót‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎parafijalnego‎ ‎ś.‎ ‎Jana‎ ‎przenieść,‎ ‎"z‎ ‎którego‎ ‎(jak
 +
się‎ ‎wyrażono‎ ‎w‎ ‎tejże‎ ‎uchwale)‎ ‎dla‎ ‎klęsk‎ ‎wojennych‎ ‎z‎ ‎żalem‎ ‎nie‎ ‎tak‎ ‎dawno‎ ‎ustąpiła.“‎ ‎Dla‎ ‎utrwalenia‎ ‎zaś‎ ‎i‎ ‎ustalenia‎ ‎w‎ ‎niej‎ ‎dobrego‎ ‎porządku,‎ ‎ułożona‎ ‎została
 +
nowa‎ ‎ustawa,‎ ‎którą‎ ‎magistrat‎ ‎w‎ ‎całym‎ ‎ówczesnym‎ ‎swym‎ ‎składzie‎ ‎podpisał,
 +
wcielając‎ ‎na‎ ‎wieczne‎ ‎czasy‎ ‎do‎ ‎kollegijaty‎ ‎ś.‎ ‎Jana.‎ ‎Dla‎ ‎większej‎ ‎zaś‎ ‎wagi,‎ ‎król
 +
Michał‎ ‎Korybut‎ ‎na‎ ‎sejmie‎ ‎koronacyjnym‎ ‎w‎ ‎Krakowie,‎ ‎osobnym‎ ‎dyplomatem‎ ‎wy
 +
danym‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎15‎ ‎Października‎ ‎1669‎ ‎roku‎ ‎zatwierdził‎ ‎i‎ ‎bractwo‎ ‎pod‎ ‎szczególną
 +
swoją‎ ‎obronę‎ ‎i‎ ‎opiekę‎ ‎przyjął.‎
 +
 
 +
‎Wkrótce‎ ‎po‎ ‎decyzyi‎ ‎magistratu,‎ ‎biskup‎ ‎Wierzbowski‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎29‎ ‎Sierpnia‎ ‎tegoż‎ ‎roku,‎ ‎jako‎ ‎w‎ ‎święto‎ ‎Ścięcia‎ ‎ś.‎ ‎Jana‎ ‎Chrzciciela,
 +
wprowadził‎ ‎bractwo‎ ‎z‎ ‎wielką‎ ‎uroczystością‎ ‎do‎ ‎Fary,‎ ‎gdzie‎ ‎przeznaczona‎ ‎im‎ ‎została‎ ‎przez‎ ‎kapitułę‎ ‎osobna‎ ‎kaplica.‎ ‎Kaplica‎ ‎ta‎ ‎niegdyś‎ ‎rodziny‎ ‎Wolskich,‎ ‎a‎ ‎później‎ ‎Kazanowskich,‎ ‎pod‎ ‎tytułem‎ ‎ś.‎ ‎Krzyża,‎ ‎była‎ ‎już‎ ‎znacznie‎ ‎zrujnowaną,‎ ‎po
 +
dokonanem‎ ‎więc‎ ‎z‎ ‎gruntu,‎ ‎kosztem‎ ‎bractwa‎ ‎przebudowaniu,‎ ‎aktem‎ ‎erekcyjnym
 +
wydanym‎ ‎przez‎ ‎biskupa‎ ‎Stanisława‎ ‎Święcickiego‎ ‎dnia‎ ‎24‎ ‎Lutego‎ ‎1672‎ ‎roku‎ ‎by
 +
ła‎ ‎im‎ ‎nadaną,‎ ‎a‎ ‎następnie‎ ‎w‎ ‎sposobie‎ ‎urzędowym‎ ‎przez‎ ‎kapitułę‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎26‎ ‎Kwietnia‎ ‎1676‎ ‎r.‎ ‎na‎ ‎wyłączną‎ ‎własność‎ ‎odstąpiona.‎ ‎Wtedy‎ ‎kaplica‎ ‎zmieniła‎ ‎swoje
 +
dawne‎ ‎nazwisko,‎ ‎otrzymawszy‎ ‎tytuł‎ ‎Niepokalanego‎ ‎Poczęcia‎ ‎Najświętszej‎ ‎Panny
 +
Maryi,‎ ‎pod‎ ‎której‎ ‎wezwaniem‎ ‎dotąd‎ ‎istnieje.‎ ‎Od‎ ‎daty‎ ‎wznowionego‎ ‎bractwa‎ ‎poczyna‎ ‎się‎ ‎także‎ ‎wspaniałe‎ ‎jego‎ ‎Album,‎ ‎dotąd‎ ‎starannie‎ ‎przechowane,‎ ‎na‎ ‎którego
 +
pierwszej‎ ‎karcie‎ ‎w‎ ‎pośród‎ ‎herbów‎ ‎familijnych,‎ ‎zapisał‎ ‎się‎ ‎własnoręcznie‎ ‎król
 +
Michał‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎małżonka‎ ‎królowa‎ ‎Eleonora.‎ ‎Dalej‎ ‎wszyscy‎ ‎prawie‎ ‎ówcześni‎ ‎dostojnicy‎ ‎państwa,‎ ‎poczynając‎ ‎od‎ ‎Mikołaja‎ ‎Prażmowskiego‎ ‎prymasa,‎ ‎biskupi
 +
Wierzbowski‎ ‎i‎ ‎Święcicki,‎ ‎Jan‎ ‎Andrzej‎ ‎Morsztyn‎ ‎podskarbi‎ ‎wielki‎ ‎koronny,‎ ‎sławny‎ ‎w‎ ‎dziejach‎ ‎Marcin‎ ‎Kątski‎ ‎generał‎ ‎artylleryi,‎ ‎Jan‎ ‎Krasiński‎ ‎starosta‎ ‎warszawski‎ ‎i‎ ‎wielu‎ ‎innych.‎ ‎
 +
 
 +
===Arcyibractwo===
 +
Uorganizowana‎ ‎konfraternija,‎ ‎wspierana‎ ‎opieką‎ ‎najwyższej‎ ‎władzy‎ ‎duchownej‎ ‎i‎ ‎świeckiej,‎ ‎wkrótce‎ ‎postarała‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎nadanie‎ ‎sobie‎ ‎znaczenia‎ ‎i‎ ‎tytułu‎ ‎naczelnego‎ ‎bractwa‎ ‎czyli‎ ‎Archikonfraternii,‎ ‎zapatrując‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎wzór
 +
arcybractwa‎ ‎Niepokalanego‎ ‎Poczęcia‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎ś.‎ ‎Wawrzyńca‎ ‎w‎ ‎Rzymie,‎ ‎które
 +
papież‎ ‎Paweł‎ ‎V‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1607‎ ‎szczególnemi‎ ‎przywilejami‎ ‎i‎ ‎odpustami‎ ‎obdarzył.
 +
Otóż‎ ‎bracia‎ ‎nasi‎ ‎żądając‎ ‎tychże‎ ‎korzyści‎ ‎i‎ ‎zaszczytów,‎ ‎upraszali‎ ‎biskupa‎ ‎Wierzbowskiego‎ ‎o‎ ‎uczynienie‎ ‎tak‎ ‎zwanej‎ ‎professyi,‎ ‎nadającej‎ ‎im‎ ‎moc‎ ‎udzielania‎ ‎przy
 +
wilejów‎ ‎do‎ ‎zakładania‎ ‎podobnych‎ ‎bractw.‎ ‎Zaledwie‎ ‎stosowne‎ ‎listy‎ ‎odeszły‎ ‎w‎ ‎tym
 +
interesie‎ ‎do‎ ‎Rzymu‎ ‎dnia‎ ‎2‎ ‎Marca‎ ‎1673‎ ‎r.,‎ ‎biskup‎ ‎wprowadził‎ ‎już‎ ‎zadane‎ ‎odpusty‎ ‎i‎ ‎przywileje‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎22‎ ‎Sierpnia‎ ‎t.‎ ‎r.;‎ ‎bractwo‎ ‎zaś‎ ‎przyjęło‎ ‎tytuł‎ ‎archikonfraternii.‎ ‎Skutkiem‎ ‎powyższego‎ ‎urządzenia‎ ‎było,‎ ‎iż‎ ‎bractwo‎ ‎zupełnie‎ ‎zależało‎ ‎od
 +
władzy‎ ‎magistratu‎ ‎starej‎ ‎Warszawy,‎ ‎a‎ ‎ten‎ ‎widać‎ ‎tak‎ ‎dalece‎ ‎wdawał‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎ich
 +
sprawy,‎ ‎iż‎ ‎zmuszeni‎ ‎byli‎ ‎zaraz‎ ‎po‎ ‎wstąpieniu‎ ‎na‎ ‎tron‎ ‎króla‎ ‎Jana‎ ‎III‎ ‎zanieść‎ ‎do
 +
niego‎ ‎prośbę,‎ ‎aby‎ ‎akt‎ ‎erekcyi‎ ‎przez‎ ‎magistrat‎ ‎zrobiony,‎ ‎jako‎ ‎mniej‎ ‎dogodny‎ ‎mógł
 +
być‎ ‎skasowany.‎ ‎Prośbę‎ ‎tę‎ ‎i‎ ‎przyczyny‎ ‎znaleziono‎ ‎uzasadnione,‎ ‎a‎ ‎król‎ ‎wydał‎ ‎na
 +
sejmie‎ ‎koronacyjnym‎ ‎dnia‎ ‎20‎ ‎Lutego‎ ‎1676‎ ‎r.‎ ‎przywilej,‎ ‎który‎ ‎poprzednią‎ ‎ustawę
 +
unieważnił,‎ ‎a‎ ‎inną‎ ‎tamże‎ ‎załączoną‎ ‎nadał‎ ‎i‎ ‎za‎ ‎obowiązującą‎ ‎uznał.‎ ‎
 +
===Niezależnośc===
 +
Odtąd‎ ‎poczyna‎ ‎się‎ ‎najświetniejsza‎ ‎epoka‎ ‎bractwa,‎ ‎widzimy‎ ‎to‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎jego‎ ‎album,‎ ‎w‎ ‎którem‎ ‎własną‎ ‎ręką‎ ‎zapisał‎ ‎się‎ ‎król‎ ‎Jan‎ ‎III,‎ ‎królowa‎ ‎Maryja‎ ‎Kazimiera,‎ ‎królewicz‎ ‎Jakób,
 +
oraz‎ ‎najmożniejsze‎ ‎rodziny‎ ‎Radziwiłłów,‎ ‎Lubomirskich,‎ ‎Leszczyńskich,‎ ‎Potockich,‎ ‎Tarłów,‎ ‎Scipionów,‎ ‎Żbąskich,‎ ‎Szczuków,‎ ‎Lanckorońskich‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎p.‎ ‎Stanisław
 +
Baryczka‎ ‎potomek‎ ‎dawnych‎ ‎mieszczan‎ ‎warszawskich,‎ ‎wtedy‎ ‎już‎ ‎szlachcic‎ ‎i‎ ‎podstoli‎ ‎czerniechowski,‎ ‎nadali‎ ‎seniorom‎ ‎bractwa‎ ‎prawo‎ ‎patronatu‎ ‎do‎ ‎ich‎ ‎kaplicy
 +
(5‎ ‎Października‎ ‎i‎ ‎5‎ ‎Listopada‎ ‎1676‎ ‎r.).‎ ‎Biskup‎ ‎Wierzbowski‎ ‎przyjął‎ ‎wznowienie
 +
kanoniczne‎ ‎wszystkich‎ ‎dawnych‎ ‎i‎ ‎nowych‎ ‎ustaw‎ ‎i‎ ‎erekcyi‎ ‎zgromadzenia‎ ‎(dnia‎ ‎29
 +
Sierpnia‎ ‎1679‎ ‎roku).‎ ‎Rośnie‎ ‎też‎ ‎bractwo‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎zamożność‎ ‎majątkową.‎ ‎Alexander
 +
i‎ ‎Katarzyna‎ ‎małżonkowie‎ ‎Groszkiewiczowie,‎ ‎ozdabiają‎ ‎kaplicę‎ ‎i‎ ‎pierwszy‎ ‎fundusz
 +
na‎ ‎jej‎ ‎uposażenie‎ ‎wyznaczają‎ ‎(dnia‎ ‎28‎ ‎Maja‎ ‎1687‎ ‎r.).‎ ‎Biskup‎ ‎zaś‎ ‎Wierzbowski
 +
w‎ ‎tymże‎ ‎roku‎ ‎wydaje‎ ‎erekcyję‎ ‎na‎ ‎pierwsze‎ ‎nabożeństwo,‎ ‎odprawione‎ ‎w‎ ‎tejże
 +
kaplicy‎ ‎przed‎ ‎ołtarzem‎ ‎N.‎ ‎P.‎ ‎Maryi.‎ ‎Zaszły‎ ‎wprawdzie‎ ‎w‎ ‎następnym‎ ‎1688‎ ‎roku
 +
chwilowe‎ ‎nieporozumienia,‎ ‎gdy‎ ‎niektórzy‎ ‎z‎ ‎niespokojnych‎ ‎braci‎ ‎przenieśli‎ ‎się‎ ‎do
 +
kościoła‎ ‎00.‎ ‎Dominikanów,‎ ‎wszakże‎ ‎podobny‎ ‎postępek‎ ‎jako‎ ‎przeciwny‎ ‎prawom
 +
i‎ ‎ustawie,‎ ‎nie‎ ‎mógł‎ ‎się‎ ‎ostać,‎ ‎oderwani‎ ‎przeto‎ ‎wichrzyciele‎ ‎musieli‎ ‎ustąpić,‎ ‎a‎ ‎kapituła‎ ‎poznańska‎ ‎jako‎ ‎naczelna‎ ‎duchowna‎ ‎władza,‎ ‎raz‎ ‎jeszcze‎ ‎zatwierdziła‎ ‎erekcyję‎ ‎(dnia‎ ‎12‎ ‎Lipca‎ ‎1689‎ ‎r.).‎ ‎Nadto‎ ‎Stanisław‎ ‎Witwicki‎ ‎biskup‎ ‎poznański,‎ ‎postarał‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎bullę‎ ‎papieża‎ ‎Alexandra‎ ‎VIII,‎ ‎wydaną‎ ‎dnia‎ ‎21‎ ‎Sierpnia‎ ‎1690,‎ ‎która
 +
i‎ ‎bractwo‎ ‎i‎ ‎darowiznę‎ ‎kapituły‎ ‎najwyższą‎ ‎duchowną‎ ‎powagą‎ ‎utrwaliła.‎ ‎
 +
 
 +
===Stabilnośc finansowa===
 +
Przybyły
 +
następnie‎ ‎zapisy‎ ‎na‎ ‎stałe‎ ‎fundusze,‎ ‎pomiędzy‎ ‎innemi‎ ‎ze‎ ‎znaczniejszych:‎ ‎Sroczyń
 +
skich‎ ‎i‎ ‎Soczawskich‎ ‎(1691),‎ ‎Bogdanowicza‎ ‎(1692),‎ ‎Wysoczyńskich‎ ‎(1693)‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d.,
 +
z‎ ‎obowiązkami‎ ‎odprawiania‎ ‎nabożeństw‎ ‎i‎ ‎utrzymywanie‎ ‎w‎ ‎świetnym‎ ‎stanie‎ ‎kaplicy‎ ‎bractwa.‎ ‎Z‎ ‎tych‎ ‎i‎ ‎innych‎ ‎znakomitych‎ ‎darów,‎ ‎kupiło‎ ‎zgromadzenie‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1736,‎ ‎kamienicę‎ ‎przy‎ ‎ulicy‎ ‎Piwnej‎ ‎pod‎ ‎Nr.‎ ‎102,‎ ‎nabyło‎ ‎częściami‎ ‎od‎ ‎r.‎ ‎1736
 +
do‎ ‎1796‎ ‎kamienicę w‎ ‎rynku‎ ‎Starego-Miasta‎ ‎pod‎ ‎Nr.‎ ‎64,‎ ‎zaś‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1744‎ ‎brat
 +
Grudziński‎ ‎zapisał‎ ‎dom‎ ‎swój‎ ‎przy‎ ‎ulicy‎ ‎Brzozowej‎ ‎pod‎ ‎Nr.‎ ‎211.‎ ‎W‎ ‎ten‎ ‎sposób
 +
gdy‎ ‎pomnożone‎ ‎zostały‎ ‎zasoby‎ ‎materyjalne,‎ ‎a‎ ‎spokojność‎ ‎bractwa‎ ‎nie‎ ‎była‎ ‎zachwianą,‎ ‎mogli‎ ‎bezpiecznie‎ ‎zajmować‎ ‎się‎ ‎chwałą‎ ‎Bożą‎ ‎i‎ ‎swemi‎ ‎obowiązkami,
 +
zwłaszcza‎ ‎iż‎ ‎niebrakło‎ ‎im‎ ‎ciągle‎ ‎wyższej‎ ‎protekcyi‎ ‎i‎ ‎opieki.‎ ‎Królowie‎ ‎August‎ ‎II,
 +
August‎ ‎III,‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎królową‎ ‎Maryją‎ ‎Józefą‎ ‎zostali‎ ‎jego‎ ‎protektorami‎ ‎i‎ ‎zapisali‎ ‎się
 +
do‎ ‎album,‎ ‎którego‎ ‎karty‎ ‎obok‎ ‎licznej‎ ‎drużyny‎ ‎zacnych‎ ‎mieszczan,‎ ‎i‎ ‎świetnemi
 +
imionami‎ ‎pierwszych‎ ‎rodzin‎ ‎w‎ ‎kraju‎ ‎się‎ ‎zapełniły.‎ ‎Czytamy‎ ‎też‎ ‎w‎ ‎owej‎ ‎księdze
 +
własnoręczne‎ ‎podpisy‎ ‎kardynała‎ ‎Lipskiego,‎ ‎hetmana‎ ‎wielkiego‎ ‎koronnego‎ ‎Bra-
 +
nickiego,‎ ‎biskupów‎ ‎Załuskich‎ ‎Andrzeja‎ ‎i‎ ‎uczonego‎ ‎Józefa,‎ ‎całą‎ ‎rodzinę‎ ‎książąt
 +
Czartoryskich,‎ ‎Szembeków,‎ ‎Ogińskich,‎ ‎prymasa‎ ‎Ostrowskiego,‎ ‎Bielińskiego
 +
marszałka‎ ‎wielkiego‎ ‎koronnego,,‎ ‎obu‎ ‎biskupów‎ ‎Dembowskich‎ ‎i‎ ‎Hozjusza,‎ ‎całą
 +
rodzinę‎ ‎Mniszchów,‎ ‎Czapskich,‎ ‎Sierakowskich,‎ ‎Kossowskich,‎ ‎Grabowskich‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d.
 +
Znakomity‎ ‎nasz‎ ‎malarz‎ ‎Szymon‎ ‎Czechowicz,‎ ‎zapisał‎ ‎się‎ ‎także‎ ‎do‎ ‎liczby‎ ‎członków
 +
bractwa.‎ ‎Od‎ ‎drugiej‎ ‎połowy‎ ‎XVIII‎ ‎wieku,‎ ‎bractwo‎ ‎znowu‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎upadku‎ ‎chyli,
 +
czasy‎ ‎bowiem‎ ‎zaczęły‎ ‎się‎ ‎zmieniać,‎ ‎powoli‎ ‎ustawały‎ ‎wraz‎ ‎ze‎ ‎słabnięciem‎ ‎wiary
 +
i‎ ‎skażeniem‎ ‎ducha‎ ‎publicznego.‎ ‎Król‎ ‎Stanisław‎ ‎August‎ ‎był‎ ‎wprawdzie‎ ‎jeszcze
 +
jego‎ ‎protektorem,‎ ‎obok‎ ‎niego‎ ‎czytamy‎ ‎znakomite‎ ‎imiona‎ ‎zapisanych‎ ‎do‎ ‎album:
 +
Stanisława‎ ‎Małachowskiego‎ ‎z‎ ‎całą‎ ‎rodziną,‎ ‎biskupa‎ ‎Okęckiego,‎ ‎cnotliwych‎ ‎prezydentów‎ ‎miasta‎ ‎Jana‎ ‎Dekerta‎ ‎i‎ ‎Stanisława‎ ‎Węgrzeckiego‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d.‎ ‎Z‎ ‎tem‎ ‎wszystkiem‎ ‎trudno‎ ‎już‎ ‎było‎ ‎iść‎ ‎dalej.‎
 +
===Klęski===
 +
‎W‎ ‎roku‎ ‎1794‎ ‎zabrano‎ ‎na‎ ‎użytek‎ ‎skarbu‎ ‎srebra
 +
z‎ ‎kaplicy‎ ‎bractwa.‎ ‎Nastały‎ ‎smutne‎ ‎chwile‎ ‎usposobień‎ ‎przeciwnych‎ ‎dawnej
 +
bogobojuości‎ ‎przodków,‎ ‎a‎ ‎z‎ ‎licznego‎ ‎i‎ ‎świetnego‎ ‎grona,‎ ‎ledwie‎ ‎ślad‎ ‎pozostał.
 +
Za‎ ‎księstwa‎ ‎warszawskiego‎ ‎notujemy‎ ‎zapis‎ ‎do‎ ‎album‎ ‎króla‎ ‎saskiego‎ ‎Fryderyka
 +
Augusta‎ ‎z‎ ‎żoną‎ ‎i‎ ‎córką,‎ ‎biskupa‎ ‎Albertrandego,‎ ‎którzy‎ ‎byli‎ ‎protektorami‎ ‎bractwa,‎ ‎i‎ ‎nic‎ ‎więcej‎ ‎o‎ ‎nowych‎ ‎członkach‎ ‎i‎ ‎ich‎ ‎czynnościach‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎co‎ ‎mówić.‎ ‎Jedyną‎ ‎zostało‎ ‎ich‎ ‎zasługą‎ ‎iż‎ ‎zdołali‎ ‎utrzymać‎ ‎jako‎ ‎tako‎ ‎kaplicę,‎ ‎wypełniać‎ ‎po
 +
sługi‎ ‎religijne‎ ‎i‎ ‎zachować‎ ‎posiadłości‎ ‎bractwa,‎ ‎chociaż‎ ‎i‎ ‎te‎ ‎upadkiem‎ ‎groziły.
 +
 
 +
Od‎ ‎roku‎ ‎1822‎ ‎—‎ ‎1829‎ ‎był‎ ‎protektorem‎ ‎W.‎ ‎K.‎ ‎Konstanty‎ ‎brat‎ ‎cesarski,‎ ‎wraz
 +
z‎ ‎arcybiskupem‎ ‎Hołowczycem,‎ ‎Skarszewskim‎ ‎i‎ ‎Janem‎ ‎Pawłem‎ ‎Woroniczem,
 +
których‎ ‎podpisy‎ ‎wyżej‎ ‎wspominane‎ ‎album‎ ‎posiada.‎ ‎Taki‎ ‎stan‎ ‎rzeczy‎ ‎trwał‎ ‎do‎ ‎roku‎ ‎1839,‎ ‎w‎ ‎którem‎ ‎bractwo‎ ‎nauczone‎ ‎doświadczeniem‎ ‎ubiegłych‎ ‎lat,‎ ‎postanowiło‎ ‎sobie‎ ‎znowu‎ ‎napisać‎ ‎ustawę,‎ ‎któraby‎ ‎niezmieniając‎ ‎dawniejszych‎ ‎zasadniczych‎ ‎praw,‎ ‎wprowadziła‎ ‎pewne‎ ‎stałe‎ ‎opłaty‎ ‎i‎ ‎składki,‎ ‎mające‎ ‎na‎ ‎celu‎ ‎wspiera
 +
nie‎ ‎nieszczęśliwych‎ ‎chorych‎ ‎i‎ ‎chowanie‎ ‎zmarłych‎ ‎współbraci.‎ ‎W‎ ‎tym‎ ‎duchu‎ ‎złożoną‎ ‎została‎ ‎tymczasowie‎ ‎ustawa,‎ ‎którą‎ ‎31‎ ‎Grudnia‎ ‎1839‎ ‎roku‎ ‎ksiądz‎ ‎biskup
 +
Tomasz‎ ‎Chmielewski,‎ ‎administrator‎ ‎archidyjecezyi‎ ‎zatwierdził;‎ ‎a‎ ‎następnie‎ ‎gdy
 +
się‎ ‎okazała‎ ‎nieodpowiednią,‎ ‎zgromadzenie‎ ‎wygotowało‎ ‎inną‎ ‎bardziej‎ ‎szczegółową,‎ ‎przyjętą‎ ‎na‎ ‎sessyi‎ ‎31‎ ‎Lipca‎ ‎1841‎ ‎roku,‎ ‎a‎ ‎zatwierdzoną‎ ‎przez‎ ‎tegoż‎ ‎biskupa
 +
i‎ ‎w‎ ‎następnym‎ ‎roku‎ ‎drukiem‎ ‎ogłoszoną.‎ ‎Ta‎ ‎ostatnia‎ ‎dotąd‎ ‎bractwo‎ ‎obowiązuje,
 +
jakkolwiek‎ ‎w‎ ‎następnych‎ ‎latach,‎ ‎a‎ ‎mianowicie‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1845,‎ ‎1850,‎ ‎1852‎ ‎i‎ ‎1856,
 +
znaczne‎ ‎porobiono‎ ‎w‎ ‎niej‎ ‎zmiany‎ ‎i‎ ‎ulepszenia‎ ‎coraz‎ ‎bardziej,‎ ‎dwa‎ ‎głównie‎ ‎religijno-moralne‎ ‎cele‎ ‎rozszerzające.‎ ‎W‎ ‎tej‎ ‎myśli‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1856‎ ‎postanowiono‎ ‎sprzedać
 +
kamienice,‎ ‎aby‎ ‎następnie‎ ‎połączywszy‎ ‎z‎ ‎summami‎ ‎w‎ ‎gotowiźnie‎ ‎zebranemi‎ ‎ze
 +
składek,‎ ‎obmyślić‎ ‎stały‎ ‎środek,‎ ‎któryby‎ ‎dostatecznie‎ ‎dozwolił‎ ‎wypełniać‎ ‎nowe
 +
obowiązki,‎ ‎i‎ ‎cele‎ ‎jakie‎ ‎sobie‎ ‎bractwo‎ ‎w‎ ‎ustawie‎ ‎przepisało‎ ‎lub‎ ‎przepisać‎ ‎nadal
 +
zamyśla,‎ ‎uskuteczniać.‎ ‎
 +
 
 +
Ustawa‎ ‎pierwotna‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1540‎ ‎przekonywa,‎ ‎iż‎ ‎zasady‎ ‎bractwa‎ ‎literackiego‎ ‎w‎ ‎niczęm‎ ‎od‎ ‎innych‎ ‎bractw‎ ‎duchownych‎ ‎nie‎ ‎różniły‎ ‎się,‎ ‎to‎ ‎jest
 +
opierały‎ ‎się‎ ‎także‎ ‎na‎ ‎chwale‎ ‎Bożej,‎ ‎obrządkach‎ ‎religijnych‎ ‎i‎ ‎uczynkach‎ ‎miłosiernych,‎ ‎zachęcanych‎ ‎i‎ ‎nagradzanych‎ ‎odpustami‎ ‎przez‎ ‎stolicę‎ ‎Apostolską‎ ‎udzielonemi.‎ ‎Do‎ ‎składu‎ ‎jego‎ ‎wchodzili‎ ‎członkowie‎ ‎płci‎ ‎obojga,‎ ‎co‎ ‎zachowane‎ ‎było‎ ‎jeszcze‎ ‎do‎ ‎ostatnich‎ ‎czasów.‎ ‎Co‎ ‎do‎ ‎stanów‎ ‎i‎ ‎liczby‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎żadnego‎ ‎wyłączenia
 +
ani‎ ‎ograniczenia,‎ ‎należeli‎ ‎tedy‎ ‎zarówno‎ ‎duchowni,‎ ‎dworacy,‎ ‎doktorzy,‎ ‎aptekarze,
 +
księgarze,‎ ‎artyści,‎ ‎rzemieślnicy,‎ ‎słowem‎ ‎wszystkie‎ ‎stany.‎ ‎Od‎ ‎wchodzących‎ ‎wymagano‎ ‎odznaczania‎ ‎się‎ ‎bogobojnością,‎ ‎dobremi‎ ‎obyczajami‎ ‎i‎ ‎przykładną‎ ‎moralnością,‎ ‎przystępujący‎ ‎zaś‎ ‎do‎ ‎grona,‎ ‎samo‎ ‎powiększenie‎ ‎chwały‎ ‎Boskiej‎ ‎bez‎ ‎żadnych‎ ‎osobistych‎ ‎widoków‎ ‎mieli‎ ‎na‎ ‎względzie.‎ ‎Przepisy‎ ‎wyznaczały‎ ‎pewne‎ ‎dnie
 +
szczególnego‎ ‎nabożeństwa,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎tak‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎każdą‎ ‎Niedzielę,‎ ‎byli‎ ‎obowiązani‎ ‎śpiewać‎ ‎Mszą‎ ‎świętą‎ ‎i‎ ‎nieszpory,‎ ‎znajdować‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎processyjach,‎ ‎chować‎ ‎zmarłych‎ ‎współbraci‎ ‎w‎ ‎własnym‎ ‎osobnym‎ ‎grobie,‎ ‎nakoniec‎ ‎odwiedzać‎ ‎i‎ ‎pocieszać
 +
chorych.‎
 +
===Władze===
 +
‎Do‎ ‎zarządu‎ ‎wybierano‎ ‎co‎ ‎rok‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎ś.‎ ‎Jakóba‎ ‎Apostoła‎ ‎większego,‎ ‎to
 +
jest‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎25‎ ‎Lipca,‎ ‎jednego‎ ‎seniora‎ ‎i‎ ‎vice-seniora,‎ ‎oraz‎ ‎czterech‎ ‎konsylijarzy.
 +
Sessyje‎ ‎odbywały‎ ‎się‎ ‎raz‎ ‎na‎ ‎rok,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎senior‎ ‎składał‎ ‎rachunki‎ ‎z‎ ‎dochodów
 +
i‎ ‎wydatków‎ ‎pieniędzy‎ ‎brackich,‎ ‎a‎ ‎pokwitowany‎ ‎ustępował‎ ‎drugiemu.‎ ‎Każdy
 +
z‎ ‎nawowstępujących‎ ‎wnosił‎ ‎pewną‎ ‎kwotę‎ ‎pieniędzy,‎ ‎a‎ ‎nadto‎ ‎w‎ ‎suchednie‎ ‎składano‎ ‎osobne‎ ‎ofiary‎ ‎w‎ ‎ilości‎ ‎na‎ ‎jaką‎ ‎kogo‎ ‎stało,‎ ‎które‎ ‎w‎ ‎skarbonie‎ ‎czyli‎ ‎skrzynce brackiej‎ ‎pod‎ ‎kluczem‎ ‎seniora‎ ‎znajdowały‎ ‎się.‎
 +
 
 +
‎W‎ ‎roku‎ ‎1669‎ ‎na‎ ‎sessyi‎ ‎21‎ ‎Lutego
 +
przy‎ ‎powiększonym‎ ‎składzie‎ ‎i‎ ‎zamożności‎ ‎bractwa,‎ ‎zgodzono‎ ‎się‎ ‎aby‎ ‎sessyje‎ ‎od
 +
bywały‎ ‎się‎ ‎cztery‎ ‎razy‎ ‎w‎ ‎rok‎ ‎lub‎ ‎więcej,‎ ‎gdy‎ ‎tego‎ ‎będzie‎ ‎potrzeba.‎ ‎Dla‎ ‎tych‎ ‎samych‎ ‎powodów‎ ‎na‎ ‎następnej‎ ‎sessyi‎ ‎25‎ ‎Lipca‎ ‎t.‎ ‎r.‎ ‎liczbę‎ ‎konsylijarzy‎ ‎powiększono‎ ‎do‎ ‎dwunastu,‎ ‎którym‎ ‎dano‎ ‎moc‎ ‎radzenia‎ ‎i‎ ‎decydowania‎ ‎we‎ ‎wszelkich‎ ‎rzeczach
 +
ogólnego‎ ‎dobra.‎ ‎Kiedy‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1669‎ ‎magistrat‎ ‎starej‎ ‎Warszawy‎ ‎nową‎ ‎ułożył‎ ‎ustawę,‎ ‎zasadnicze‎ ‎cele‎ ‎bractwa‎ ‎w‎ ‎niczem‎ ‎nie‎ ‎były‎ ‎zmienione,‎ ‎administracyję‎ ‎tylko
 +
lepiej‎ ‎urządzono‎ ‎i‎ ‎obowiązki‎ ‎ściślej‎ ‎określono,‎ ‎główny‎ ‎zaś‎ ‎nadzór‎ ‎poddany‎ ‎został‎ ‎pod‎ ‎władzę‎ ‎magistratu.‎ ‎Zmieniono‎ ‎czas‎ ‎elekcyi‎ ‎na‎ ‎dzień‎ ‎Wniebowzięcia‎ ‎Najświętszej‎ ‎Panny‎ ‎Maryi‎ ‎(15‎ ‎Sierpnia)‎ ‎i‎ ‎pierwszy‎ ‎raz‎ ‎położono‎ ‎warunek,‎ ‎aby‎ ‎wybór‎ ‎dwunastu‎ ‎konsylijarzy‎ ‎dostawał‎ ‎się‎ ‎ludziom‎ ‎„o‎ ‎ile‎ ‎być‎ ‎może‎ ‎pismo‎ ‎rozumiejącym‎,“‎ ‎dodano‎ ‎wszakże‎ ‎„‎że‎ ‎i‎ ‎prościejsi‎ ‎przyrodzonym‎ ‎rozsądkiem‎ ‎od
 +
Pana‎ ‎Boga‎ ‎obdarzeni‎,‎ ‎dobrej‎ ‎reputacyi‎ ‎i‎ ‎życia‎ ‎nienaganionego,‎ ‎me‎ ‎mają
 +
być‎ ‎oddaleni,‎ ‎ale‎ ‎owszem‎ ‎braterską‎ ‎miłością‎ ‎przychęceni.“‎ ‎Panowie‎ ‎zaś
 +
starsi‎ ‎powinni‎ ‎byli‎ ‎być‎ ‎już‎ ‎koniecznie‎ ‎„de‎ ‎necessitate‎ ‎pismo‎ ‎rozumiejący‎".
 +
Ci‎ ‎zaś‎ ‎tylko‎ ‎mieli‎ ‎prawo‎ ‎większością‎ ‎głosów‎ ‎obierać‎ ‎innych‎ ‎urzędników‎ ‎bractwa.
 +
 
 +
Utworzono‎ ‎wtedy‎ ‎urząd‎ ‎podskarbiego‎ ‎do‎ ‎zarządu‎ ‎kassy,‎ ‎dyrektora‎ ‎chóru‎ ‎do‎ ‎śpiewania,‎ ‎pisarza‎ ‎który‎ ‎powinien‎ ‎być‎ ‎godny‎ ‎i‎ ‎uczony‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d.‎ ‎Sessyje‎ ‎wyznaczono
 +
nietylko‎ ‎kwartalne‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎każde‎ ‎święto‎ ‎Najświętszej‎ ‎Panny.‎ ‎To‎ ‎wdawanie‎ ‎się
 +
i‎ ‎zależenie‎ ‎od‎ ‎magistratu,‎ ‎wkrótce‎ ‎niedogodnem‎ ‎uważano,‎ ‎wyrobiono‎ ‎tedy‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1676‎ ‎inną‎ ‎ustawę,‎ ‎mocą‎ ‎której‎ ‎król‎ ‎Jan‎ ‎Sobieski‎ ‎uchylił‎ ‎zupełnie‎ ‎wpływ‎ ‎magistratu,‎ ‎wziął‎ ‎bractwo‎ ‎pod‎ ‎bezpośrednią‎ ‎swoją‎ ‎opiekę‎ ‎i‎ ‎postanowił,‎ ‎aby‎ ‎do‎ ‎żadnych‎ ‎innych‎ ‎sądów‎ ‎oprócz‎ ‎królewskich‎ ‎nie‎ ‎należeli,‎ ‎zostawił‎ ‎im‎ ‎prawo‎ ‎wolnego
 +
obioru‎ ‎seniorów‎ ‎i‎ ‎innych‎ ‎urzędników,‎ ‎którzy‎ ‎z‎ ‎samych‎ ‎tylko‎ ‎świeckich‎ ‎osób,‎ ‎nie
 +
z‎ ‎duchownych,‎ ‎wybierani‎ ‎zawsze‎ ‎być‎ ‎powinni,‎ ‎oraz‎ ‎zezwolił‎ ‎na‎ ‎przyszłość,‎ ‎iż
 +
gdyby‎ ‎na‎ ‎potem‎ ‎do‎ ‎dobrego‎ ‎rządu,‎ ‎zdało‎ ‎się‎ ‎co‎ ‎przydać,‎ ‎mają‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎zupełną
 +
moc‎ ‎i‎ ‎prawo,‎ ‎zresztą‎ ‎wszelkie‎ ‎inne‎ ‎punkta‎ ‎pozostały‎ ‎niezmienione.‎
 +
 
 +
‎Ostatnia‎ ‎ustawa ‎nietknięta‎ ‎w‎ ‎zasadach‎ ‎i‎ ‎szczegółach,‎ ‎obowiązywała‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎roku‎ ‎1839,‎ ‎wtedy
 +
przyjęto‎ ‎rozleglejsze‎ ‎przepisy‎ ‎uzupełnione‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1842,‎ ‎w‎ ‎których‎ ‎cele‎ ‎bractwa
 +
nietylko‎ ‎do‎ ‎nabożeństwa,‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎do‎ ‎uczynków‎ ‎miłosiernych‎ ‎zwrócone‎ ‎zostały,
 +
a‎ ‎mianowicie‎ ‎postanowiono‎ ‎obok‎ ‎obowiązków‎ ‎religijnych:‎
 +
 
 +
‎1)‎ ‎Nieść‎ ‎pomoc‎ ‎swym
 +
członkom,‎ ‎przypadkowem‎ ‎nieszczęściem‎ ‎bez‎ ‎ich‎ ‎winy,‎ ‎kalectwem,‎ ‎chorobą,‎ ‎me-
 +
dołężnością‎ ‎lub‎ ‎innego‎ ‎rodzaju‎ ‎niemocą‎ ‎dotkniętym,‎ ‎pomijając‎ ‎ludzi‎ ‎nałogowych;
 +
 
 +
2)‎ ‎Wspierać‎ ‎potrzebujących‎ ‎zapomogi,‎ ‎a‎ ‎głównie‎ ‎ludzi‎ ‎moralnych‎ ‎i‎ ‎użytecznych;
 +
 
 +
3)‎ ‎Zaspakajać‎ ‎koszta‎ ‎pogrzebu‎ ‎braci‎ ‎i‎ ‎za‎ ‎ich‎ ‎dusze‎ ‎nabożeństwo‎ ‎odprawiać;
 +
 
 +
4)‎ ‎Jednorazowie‎ ‎wspierać‎ ‎wdowy‎ ‎po‎ ‎członkach,‎ ‎w‎ ‎zupełności‎ ‎w‎ ‎ubóstwie‎ ‎zostające‎ ‎na‎ ‎pierwsze‎ ‎główne‎ ‎potrzeby‎ ‎po‎ ‎stracie‎ ‎męża;‎ ‎
 +
 
 +
5)‎ ‎Sierotami‎ ‎po‎ ‎członkach
 +
podupadłych‎ ‎pozostałemi,‎ ‎zajmować‎ ‎się‎ ‎opiekowaniem‎ ‎i‎ ‎wychowaniem‎ ‎ich,‎ ‎oraz
 +
postanowieniem‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎fundusze‎ ‎wystarczą.‎ ‎
 +
 
 +
Główny‎ ‎na‎ ‎to‎ ‎fundusz‎ ‎podług‎ §38
 +
ustawy‎ ‎obmyślono,‎ ‎w‎ ‎składkach‎ ‎corocznych‎ ‎po‎ ‎złp.‎ ‎12‎ ‎od‎ ‎każdego‎ ‎członka‎ ‎wnosić‎ ‎sie‎ ‎mianych,‎ ‎z‎ ‎opłatą‎ ‎wstępnego,‎ ‎która‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1851‎ ‎znacznie‎ ‎powiększoną‎ ‎została‎ ‎bo‎ ‎do‎ ‎złp.‎ ‎74,‎ ‎a‎ ‎od‎ ‎osób‎ ‎po‎ ‎50‎ ‎latach‎ ‎do‎ ‎bractwa‎ ‎wstępujących‎ ‎po‎ ‎złp.‎ ‎250.
 +
Z‎ ‎tych‎ ‎źródeł‎ ‎zgromadzone‎ ‎fundusze‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎przyrastającym‎ ‎do‎ ‎nich‎ ‎procentem,
 +
postanowiono‎ ‎ciągle‎ ‎zamieniać‎ ‎na‎ ‎kapitał,‎ ‎a‎ ‎od‎ ‎kapitałów‎ ‎tym‎ ‎sposobem‎ ‎zebranych,‎ ‎same‎ ‎tylko‎ ‎procenta‎ ‎i‎ ‎to‎ ‎po‎ ‎pewnym‎ ‎przeciągu‎ ‎lat,‎ ‎na‎ ‎wyżej‎ ‎wskazane‎ ‎cele‎ ‎obracać.‎ ‎Liczba‎ ‎członków‎ ‎jak‎ ‎przedtem‎ ‎nie‎ ‎była‎ ‎oznaczoną,‎ ‎ale‎ ‎ograniczono,
 +
iż‎ ‎tylko‎ ‎urzędnicy‎ ‎cywilni‎ ‎i‎ ‎wojskowi,‎ ‎właściciele‎ ‎posiadłości‎ ‎ziemskich‎ ‎i‎ ‎miejskich,‎ ‎professorowie‎ ‎i‎ ‎artyści‎ ‎sztuk‎ ‎pięknych‎ ‎i‎ ‎wyzwolonych‎ ‎przyjmowani‎ ‎być
 +
moga.‎
 +
 
 +
‎Gdy‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1851‎ ‎liczba‎ ‎członków‎ ‎znacznie‎ ‎się‎ ‎zwiększyła‎ ‎rozwinięto‎ ‎jeszcze‎ ‎szerzej‎ ‎ustawę‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1842,‎ ‎mianowicie‎ ‎oddział‎ ‎wsparcia‎ ‎i‎ ‎dobrych‎ ‎uczynków,‎ ‎określając‎ ‎bliżej‎ ‎obowiązki‎ ‎seniorów,‎ ‎opiekunów,‎ ‎konsylijarzy,‎ ‎protektorów‎ ‎i‎ ‎innych‎ ‎officyjalistów.‎ ‎Dozwolono‎ ‎także‎ ‎przyjmowania‎ ‎na‎ ‎członków‎ ‎oprócz
 +
wyżej‎ ‎wymienionych‎ ‎nadto‎ ‎emerytów,‎ ‎lekarzy,‎ ‎aptekarzy,‎ ‎kupców,‎ ‎fabrykantów,
 +
dzierżawców,‎ ‎ludzi‎ ‎naukowych‎ ‎i‎ ‎officyjalistów‎ ‎prywatnych.‎ ‎
 +
 
 +
Nakoniec‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1852
 +
ułożono‎ ‎oddzielną‎ ‎ustawę,‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎opieki‎ ‎nad‎ ‎sierotami,‎ ‎która‎ ‎jednozgodnie‎ ‎przez
 +
ogólne‎ ‎zgromadzenie‎ ‎przyjętą‎ ‎i‎ ‎zatwierdzoną‎ ‎zostafa.‎ ‎Odtąd‎ ‎ciągiem‎ ‎jest‎ ‎stara
 +
niem‎ ‎archikonfraternii,‎ ‎aby‎ ‎wszystkie‎ ‎powyższe‎ ‎przepisy‎ ‎do‎ ‎skutku‎ ‎przyprowadzić.
 +
Nie‎ ‎wątpimy‎ ‎iż‎ ‎przy‎ ‎gorliwych‎ ‎zabiegach‎ ‎swego‎ ‎zarządu,‎ ‎idąc‎ ‎za‎ ‎usposobieniem
 +
i‎ ‎potrzebami‎ ‎czasu,‎ ‎dojdzie‎ ‎do‎ ‎najszlachetniejszych‎ ‎celów.‎ ‎Przekonywa‎ ‎nas
 +
o‎ ‎tem‎ ‎znakomita‎ ‎a‎ ‎coraz‎ ‎powiększająca‎ ‎się‎ ‎liczba‎ ‎członków,‎ ‎oraz‎ ‎światły‎ ‎kierunek‎ ‎na‎ ‎drodze,‎ ‎którą‎ ‎sobie‎ ‎coraz‎ ‎wyraźniej‎ ‎zgromadzenie‎ ‎wskazuje‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎niej‎ ‎dąży.‎
 +
 
 +
‎Dziś‎ ‎archikonfraternija‎ ‎literacka‎ ‎liczy‎ ‎425‎ ‎członków,‎ ‎którzy‎ ‎z‎ ‎grona‎ ‎swego
 +
dawnym‎ ‎obyczajem‎ ‎wybierają‎ ‎ośmnaście‎ ‎osób‎ ‎na‎ ‎dwóch‎ ‎seniorów,‎ ‎jednego‎ ‎administracyjnego,‎ ‎drugiego‎ ‎kontrolującego,‎ ‎dwunastu‎ ‎konsylijarzy,‎ ‎czterech‎ ‎zastępców‎ ‎tychże‎ ‎konsylijarzy,‎ ‎oraz‎ ‎jednego‎ ‎podskarbiego.‎ ‎Kaplica‎ ‎ich‎ ‎przy‎ ‎kościele
 +
metropolitalnym‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1847‎ ‎wspaniale‎ ‎odnowiona,‎ ‎utrzymywana‎ ‎jest‎ ‎we‎ ‎wzorowym‎ ‎porządku,‎ ‎ma‎ ‎oddzielną‎ ‎zakrystyję,‎ ‎bogate‎ ‎sprzęty‎ ‎kościelne,‎ ‎własne‎ ‎organy‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d.,‎ ‎tylko‎ ‎śpiewy‎ ‎do‎ ‎których‎ ‎bractwo‎ ‎dawniej‎ ‎było‎ ‎obowiązane,‎ ‎zastąpione
 +
są‎ ‎teraz‎ ‎muzyką.‎ ‎Tu‎ ‎w‎ ‎Niedziele‎ ‎i‎ ‎święta‎ ‎odprawia‎ ‎się‎ ‎wotywa‎ ‎w‎ ‎przytomności
 +
braci,‎ ‎a‎ ‎we‎ ‎dniach‎ ‎przepisanych‎ ‎żałobne‎ ‎nabożeństwo‎ ‎za‎ ‎zmarłych‎ ‎członków.
 +
 
 +
F.‎ ‎M.‎ ‎S.

Aktualna wersja na dzień 19:21, 4 kwi 2024

Archikonfraternia Literacka Niepokalanego Poczęcia NMP przy Bazylice Archikatedralnej św. Jana w Warszawie

Cegliński, Julian (1827-1910) - Wnętrze Kaplicy Literackiej przy Kościele Metropolitalnym Św. Jana pod nazwaniem Niekalanego Poczęcia Najswiętszej Maryi Panny

1507 - założenie bractwa kościelne-konfraternia przy nieistniejącym dziś kościele św. Jerzego.

1673 - papież Klemens X nadał jej tytuł i przywileje arcybractwa.

1669 - bractwo ostatecznie przenosi się do bazyliki archikatedralnej św. Jana w Warszawie, gdzie otrzymało do dyspozycji kaplicę zamykającą prawą nawę katedry, zwaną „Kaplicą Literacką”.

Braciom stawiano warunek umiejętności czytania i pisania, co przyczyniało się do rozwoju oświaty. W XVI w. bracia prowadzili szkołę elementarną przy kościele ojców paulinów, zaś w wieku XVIII św. Klemens Hofbauer założył szkołę dla biednych dzieci różnych narodowości i wyznań oraz szkołę dla dziewcząt i chłopców. Po Rzezi Pragi zorganizował opiekę dla ponad stu sierot, zapewniając im byt i edukację. W XIX stuleciu bractwo rozwinęło działalność filantropijną, a członkowie Archikonfraterni zaczęli zajmować poważne stanowiska umożliwiające poszerzenie pomocy społecznej i charytatywnej.


Po II wojnie światowej, wobec podejmowanych przez władze komunistyczne prób niszczenia Kościoła w Polsce, Archikonfraternia nie mogła kontynuować działalności, a nawet utraciła osobowość prawną. Przetrwała jako instytucja dzięki opiece kardynała Stefana Wyszyńskiego. Bracia, nie zrażając się przeciwnościami, spotykali się nadal, a po 1956 r. rozpoczęli starania o odzyskanie osobowości prawnej, które dopiero w roku 1994 zwieńczone zostały sukcesem. Trzynaście lat później uzyskaliśmy rekompensatę za utracone mienie.

W okresie stanu wojennego dwudziestu braci udzielało się w Prymasowskim Komitecie Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom. Archikonfraternia prowadziła punkt charytatywny dla wszystkich potrzebujących, z którego pomocy skorzystało ponad pięć tysięcy osób.

Dzięki nieugiętej postawie biskupa, w jego parafii św. Aleksandra, mimo wielu represji i szykan ze strony władz, prowadziliśmy stały cykl odczytów z udziałem najwybitniejszych historyków, socjologów i ekonomistów, znanych w Polsce i za granicą. Podobnie w innych kościołach stolicy. Tak np. wielkim powodzeniem cieszyły się nasze wystawy niepodległościowe w dolnym kościele Świętego Krzyża. Bez ingerencji cenzury państwowej wydaliśmy łącznie trzydzieści Zeszytów Społecznej Nauki Kościoła. Wobec pogarszających się warunków życia Polaków w latach 1984-1985 przygotowaliśmy otwarty list protestacyjny do ówczesnych władz państwowych, podpisany przez profesora Mieczysława Nieduszyńskiego, ówczesnego seniora i wybitnego znawcę problematyki ekonomiczno-społecznej.

Założono domy konfratrów mieszkających poza stolicą w Bydgoszczy i Mysłowicach).

https://akl.waw.pl/o-bractwie/historia/

Wypisy

Encyklopedia powszechna S. Orgelbranda Warszawa 1860

śródtytuły od redakcji

Archikonfraternija‎ ‎literacka‎ ‎w‎ ‎Warszawie

‎Niemasz‎ ‎żadnej‎ ‎wątpliwości,‎ ‎iż‎ ‎jednocześnie‎ ‎z‎ ‎rozszerzeniem‎ ‎wiary‎ ‎świętej‎ ‎w‎ ‎naszym‎ ‎kraju,‎ ‎kiedy‎ ‎kościoły‎ ‎i‎ ‎klasztory‎ ‎powstały‎ ‎i‎ ‎bractwa‎ ‎duchowne‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎niemi‎ ‎były‎ ‎zaprowadzone.‎ ‎Najdawniejsze‎ ‎jednak‎ ‎ślady‎ ‎wyżej‎ ‎nad‎ ‎wiek‎ ‎XIV‎ ‎nie‎ ‎sięgają;‎ ‎może‎ ‎z‎ ‎powodu‎ ‎braku‎ ‎starszych‎ ‎dokumentów,‎ ‎które‎ ‎w‎ ‎czasach‎ ‎wojennych‎ ‎zniknęły.‎ ‎To‎ ‎pewna,‎ ‎iż‎ ‎poczynając‎ ‎od‎ ‎XV‎ ‎wieku,‎ ‎wszystkie‎ ‎miasta‎ ‎polskie‎ ‎składały‎ ‎się‎ ‎prawie z‎ ‎samych‎ ‎bractw,‎ ‎które‎ ‎były‎ ‎dwojakiego‎ ‎rodzaju:‎ ‎jedne‎ ‎rzemieślnicze‎ ‎i‎ ‎kupieckie,‎ ‎drugie‎ ‎duchowne‎ ‎czyli‎ ‎kościelne.‎ ‎Pierwsze‎ ‎były‎ ‎tylko‎ ‎po‎ ‎miasteczkach‎ ‎i‎ ‎formowały‎ ‎tak‎ ‎zwane‎ ‎później‎ ‎cechy‎ ‎i‎ ‎zgromadzenia;‎ ‎drugie‎ ‎istniały‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎po miastach,‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎wsiach‎ ‎przy‎ ‎kościołach‎ ‎parafijalnych‎ ‎i‎ ‎klasztornych.‎ ‎Do‎ ‎tych ostatnich‎ ‎przyjmowano‎ ‎osoby‎ ‎płci‎ ‎obojej,‎ ‎bez‎ ‎różnicy‎ ‎stanu‎ ‎i‎ ‎wieku,‎ ‎nosiły‎ ‎zaś różne‎ ‎nazwiska‎ ‎czyli‎ ‎zostawały‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎rozmaitych‎ ‎Świętych;‎ ‎wszakże cele‎ ‎i‎ ‎dążności‎ ‎wszystkie‎ ‎miały‎ ‎jedne‎ ‎i‎ ‎te‎ ‎same,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎cześć‎ ‎religijną.‎ ‎

Najgłówniejsze‎ ‎było‎ ‎bractwo‎ ‎Sodalisów‎ ‎maryjańskich,‎ ‎szczególniej‎ ‎po‎ ‎szkołach‎ ‎i‎ ‎palestrze‎ ‎rozpowszechnione.‎ ‎Najzwyczajniejsze‎ ‎zaś‎ ‎różańcowe,‎ ‎literackie,‎ ‎szkaplerzne‎ ‎i‎ ‎świętej‎ ‎Anny.‎ ‎Każde‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎miało‎ ‎swoje‎ ‎odrębne‎ ‎statuta,‎ ‎starszych‎ ‎(seniorów),‎ ‎skarbony‎ ‎w‎ ‎których‎ ‎składano‎ ‎pewne‎ ‎opłaty‎ ‎i‎ ‎ofiary,‎ ‎właściwe‎ ‎kaplice‎ ‎lub ołtarze‎ ‎w‎ ‎obranym‎ ‎kościele,‎ ‎z‎ ‎osobnem‎ ‎uposażeniem‎ ‎i‎ ‎sprzętami,‎ ‎wspólny‎ ‎grób do‎ ‎chowania‎ ‎zmarłych‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎p.‎ ‎Każde‎ ‎składało‎ ‎co‎ ‎rok‎ ‎sessyje,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎nowych starszych‎ ‎i‎ ‎członków‎ ‎obierano,‎ ‎zdawano‎ ‎rachunki‎ ‎z‎ ‎dochodów‎ ‎i‎ ‎rozchodów‎ ‎składek,‎ ‎i‎ ‎radzono‎ ‎około‎ ‎wspólnego‎ ‎dobra.‎ ‎Do‎ ‎każdego‎ ‎przywiązane‎ ‎były‎ ‎pewne odpusty,‎ ‎przez‎ ‎Stolicę‎ ‎Apostolską‎ ‎udzielone,‎ ‎i‎ ‎obowiązki‎ ‎do‎ ‎których‎ ‎spełnienia bracia‎ ‎między‎ ‎sobą‎ ‎się‎ ‎zobowiązywali.‎ ‎Wszystkie‎ ‎niemal‎ ‎bractwa‎ ‎w‎ ‎Polsce,‎ ‎zakładane‎ ‎były‎ ‎na‎ ‎wzór‎ ‎rzymskich,‎ ‎przy‎ ‎kościołach‎ ‎i‎ ‎klasztorach,‎ ‎nawet‎ ‎co‎ ‎do swoich‎ ‎nazwisk‎ ‎i‎ ‎obowiązków.‎ ‎

Bractwa literackie

Jedno‎ ‎tylko‎ ‎bractwo‎ ‎literackie‎ ‎jest‎ ‎wyłącznie polskie,‎ ‎gdyż‎ ‎nie‎ ‎znajdujemy‎ ‎go‎ ‎w‎ ‎żadnym‎ ‎innym‎ ‎kraju,‎ ‎ani‎ ‎w‎ ‎żadnej‎ ‎historyi, która‎ ‎rzecz‎ ‎o‎ ‎bractwach‎ ‎traktuje.‎ ‎Dla‎ ‎czego‎ ‎zaś‎ ‎tak‎ ‎było‎ ‎nazwane,‎ ‎gdy‎ ‎w‎ ‎ustawach‎ ‎swoich‎ ‎niczem‎ ‎od‎ ‎innych‎ ‎nie‎ ‎różniło‎ ‎się,‎ ‎pochodziło‎ ‎ztąd,‎ ‎iż‎ ‎bracia‎ ‎literaci obowiązani‎ ‎byli‎ ‎składać‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎członków,‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎być‎ ‎może‎ ‎pismo‎ ‎rozumiejących‎, warunek,‎ ‎który‎ ‎niemal‎ ‎we‎ ‎wszystkich‎ ‎ustawach‎ ‎się‎ ‎znajduje,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎umieć‎ ‎czytać po‎ ‎polsku,‎ ‎a‎ ‎nawet‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎łacinie.‎ ‎Bractwa‎ ‎literackie‎ ‎tak‎ ‎były‎ ‎w‎ ‎dawnej‎ ‎Polsce rozpowszechnione,‎ ‎iż‎ ‎niemasz‎ ‎prawie‎ ‎znaczniejszego‎ ‎kościoła‎ ‎parafijalnego‎ ‎lub klasztoru,‎ ‎gdzieby‎ ‎nie‎ ‎istniało,‎ ‎Znajdujemy‎ ‎go‎ ‎wszędzie‎ ‎na‎ ‎Mazowszu,‎ ‎w‎ ‎Wielkopolsce‎ ‎i‎ ‎odleglejszych‎ ‎stronach‎ ‎byłej‎ ‎Rzeczypospolitej;‎ ‎jedne‎ ‎dawniej,‎ ‎drugie wcześniej‎ ‎założone,‎ ‎najwięcej‎ ‎się‎ ‎ich‎ ‎jednak‎ ‎w‎ ‎XVII‎ ‎wieku‎ ‎namnożyło.‎

W kościele św. Jerzego

‎W‎ ‎Warszawie,‎ ‎lubo‎ ‎papiery‎ ‎bractwa‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1656,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎pierwszej‎ ‎wojny szwedzkiej,‎ ‎były‎ ‎przez‎ ‎nieprzyjaciela‎ ‎zabrane;‎ ‎wszelako‎ ‎ze‎ ‎śladów‎ ‎jakie‎ ‎w‎ ‎innych aktach‎ ‎się‎ ‎znajdują,‎ ‎są‎ ‎dowody,‎ ‎iż‎ ‎założone‎ ‎zostało‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1540‎ ‎przy‎ ‎najstarszym kościele‎ ‎i‎ ‎klasztorze‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego‎ ‎kanoników‎ ‎regularnych‎ ‎ś.‎ ‎Augustyna,‎ ‎który‎ ‎do r.‎ ‎1819‎ ‎istniał‎ ‎przy‎ ‎ulicy‎ ‎Ś-to‎ ‎Jerskiej‎ ‎(gdzie‎ ‎dziś‎ ‎Nr.‎ ‎1705‎ ‎fabryka‎ ‎machin‎ ‎rolniczych‎ ‎Evansa‎ ‎i‎ ‎Lilpopa).‎ ‎Początkowo‎ ‎bractwo‎ ‎to‎ ‎było‎ ‎pod‎ ‎wezwaniem‎ ‎śś.‎ ‎Trójcy,‎ ‎Nar.‎ ‎N.‎ ‎Panny‎ ‎i‎ ‎ś.‎ ‎Jakóba‎ ‎apostoła,‎ ‎jako‎ ‎szczególnego‎ ‎patrona,‎ ‎miało‎ ‎tam swoją‎ ‎oddzielną‎ ‎kaplicę‎ ‎i‎ ‎ołtarz,‎ ‎pod‎ ‎tytułem‎ ‎ś.‎ ‎Trójcy.‎ ‎Ustawa‎ ‎jego‎ ‎przez‎ ‎Stolicę‎ ‎Apostolską‎ ‎zatwierdzona,‎ ‎w‎ ‎treści‎ ‎swej‎ ‎obowiązywała‎ ‎do‎ ‎wyłącznego‎ ‎odprawiania‎ ‎nabożeństwa,‎ ‎uczęszczania‎ ‎do‎ ‎spowiedzi‎ ‎i‎ ‎wykonywania‎ ‎śpiewów‎ ‎kościelnych‎ ‎w‎ ‎Niedziele‎ ‎i‎ ‎święta;‎ ‎jak‎ ‎o‎ ‎tern‎ ‎przekonywa‎ ‎kopija‎ ‎z‎ ‎pamięci‎ ‎podług‎ ‎pierwotnej‎ ‎ustawy,‎ ‎zaraz‎ ‎po‎ ‎wojnie‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1657‎ ‎przez‎ ‎braci‎ ‎spisana.‎ ‎Przez‎ ‎kogo‎ ‎atoli założone‎ ‎i‎ ‎jakie‎ ‎były‎ ‎pierwsze‎ ‎jego‎ ‎sprawy,‎ ‎nie‎ ‎wiadomo;‎ ‎zważając‎ ‎jednak,‎ ‎że magistrat‎ ‎starej‎ ‎Warszawy‎ ‎zdawna‎ ‎w‎ ‎tćm‎ ‎się‎ ‎szczególnie‎ ‎odznaczał,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎skład swój‎ ‎zgromadzał‎ ‎ludzi‎ ‎naukowych,‎ ‎których‎ ‎w‎ ‎uchwałach‎ ‎swoich‎ ‎nazywał‎ ‎viri literati,‎ ‎tłómacząc,‎ ‎iż‎ ‎za‎ ‎takich‎ ‎uznawał‎ ‎doktorów‎ ‎prawa‎ ‎i‎ ‎medycyny,‎ ‎któremi przedtem‎ ‎tenże‎ ‎magistrat‎ ‎kwitnął,‎ ‎sadzić‎ ‎śmiało‎ ‎można,‎ ‎iż‎ ‎owi‎ ‎(viri‎ ‎literati) byli‎ ‎pierwszemi‎ ‎założycielami‎ ‎bractwa‎ ‎literackiego‎ ‎w‎ ‎Warszawie.‎

W kościele św. Ducha

‎Wszakże‎ ‎niepozostało‎ ‎nam‎ ‎nic‎ ‎pod‎ ‎tym‎ ‎względem‎ ‎pewnego,‎ ‎jak‎ ‎tylko,‎ ‎iż‎ ‎owo‎ ‎bractwo‎ ‎zostawało‎ ‎przy‎ ‎kościele‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego‎ ‎do‎ ‎r.‎ ‎1579,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎do‎ ‎czasu‎ ‎dopóki‎ ‎niepomyślał o‎ ‎niem‎ ‎sławny‎ ‎w‎ ‎dziejach‎ ‎naszego‎ ‎miasta,‎ ‎ksiądz‎ ‎Wojciech‎ ‎Pruszczyński,‎ ‎proboszcz‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Ducha‎ ‎(dziś‎ ‎Popauliński).‎ ‎Czynny‎ ‎i‎ ‎przedsiębierczy‎ ‎ów‎ ‎kapłan,‎ ‎otrzymawszy‎ ‎zezwolenie‎ ‎Łukasza‎ ‎Kościeleckiego‎ ‎biskupa‎ ‎poznańskiego‎ ‎(do którego‎ ‎dyjecezyi‎ ‎oddawna‎ ‎należała‎ ‎Warszawa),‎ ‎sprowadził‎ ‎bractwo‎ ‎literackie do‎ ‎swego‎ ‎kościoła,‎ ‎a‎ ‎gdy‎ ‎przełożeni‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego‎ ‎przeciwili‎ ‎się‎ ‎temu,‎ ‎wy toczył‎ ‎im‎ ‎sprawę‎ ‎przed‎ ‎sąd‎ ‎konsystorski,‎ ‎za‎ ‎księdza‎ ‎Wojciecha‎ ‎Pągowskiego, officyjała‎ ‎warszawskiego,‎ ‎i‎ ‎podług‎ ‎swego‎ ‎życzenia‎ ‎wygrał.‎ ‎Biskup‎ ‎też‎ ‎wyznaczył‎ ‎osobną‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎komissyję,‎ ‎która‎ ‎wyrokiem‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎30‎ ‎Października‎ ‎1579 roku‎ ‎zapadłym,‎ ‎w‎ ‎skutek‎ ‎wezwania‎ ‎wyżej‎ ‎wspomnionego‎ ‎księdza‎ ‎Wojciecha Pruszczyńskiego,‎ ‎oraz‎ ‎Wawrzyńca‎ ‎Sklarza,‎ ‎Pawła‎ ‎Jezierskiego‎ ‎i‎ ‎Walentego‎ ‎Manieckiego‎ ‎braci‎ ‎literatów,‎ ‎przysądziła‎ ‎prawo‎ ‎przeniesienia‎ ‎się‎ ‎bractwa‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Ducha.‎ ‎Przyczem‎ ‎officyjał‎ ‎urzędownie‎ ‎go‎ ‎wezwał,‎ ‎aby‎ ‎się‎ ‎tam‎ ‎urządziło, porządek‎ ‎zaprowadziło‎ ‎i‎ ‎dochody‎ ‎swoje‎ ‎spisało,‎ ‎unieważniając‎ ‎zarazem‎ ‎wszelkie kroki‎ ‎rzeczonemu‎ ‎dekretowi‎ ‎przeciwne;‎ ‎wezwany‎ ‎zaś‎ ‎proboszcz‎ ‎kościoła‎ ‎Panny Maryi,‎ ‎jednocześnie‎ ‎zeznał,‎ ‎iż‎ ‎przeniesienie‎ ‎to‎ ‎bynajmniej‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎na‎ ‎przeszkodzie‎ ‎jego‎ ‎parafii.‎ ‎Z‎ ‎tem‎ ‎wszystkiem,‎ ‎przełożeni‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego‎ ‎nie‎ ‎przestali o‎ ‎powrót‎ ‎bractwa‎ ‎się‎ ‎upominać,‎ ‎znajdujemy‎ ‎bowiem‎ ‎ślady‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1636,‎ ‎że‎ ‎Mikołaj Tyszka‎ ‎proboszcz‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego,‎ ‎pozwał‎ ‎bractwo‎ ‎przed‎ ‎sąd‎ ‎biskupi,‎ ‎przekładając‎ ‎że ma‎ ‎ich‎ ‎prawa‎ ‎w‎ ‎ręku,‎ ‎nadto‎ ‎złożył‎ ‎trzy‎ ‎dokumenta‎ ‎na‎ ‎dowód,‎ ‎jako‎ ‎bractwo‎ ‎literackie‎ ‎było‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎kościele‎ ‎fundowane.‎ ‎Proces‎ ‎z‎ ‎tego‎ ‎powodu‎ ‎wytoczony trwał‎ ‎dość‎ ‎długo;‎ ‎ponowiony‎ ‎przez‎ ‎księdza‎ ‎Stanisława‎ ‎Pilchowskiego,‎ ‎następne go‎ ‎proboszcza,‎ ‎skończył‎ ‎srę‎ ‎jednak‎ ‎znowu‎ ‎wyrokiem‎ ‎księdza‎ ‎Andrzeja‎ ‎Szołdrskiego‎ ‎biskupa‎ ‎poznańskiego,‎ ‎wydanym‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎22‎ ‎Czerwca‎ ‎1637‎ ‎roku,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎powiedziano:‎ ‎zważając‎ ‎że‎ ‎bractwo‎ ‎od‎ ‎roku‎ ‎1579‎ ‎do‎ ‎tej‎ ‎pory‎ ‎spokojnie‎ ‎przy kościele‎ ‎ś.‎ ‎Ducha‎ ‎przebywało,‎ ‎przeto‎ ‎tem‎ ‎samem‎ ‎unieważnione‎ ‎są‎ ‎prawa‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Jerzego,‎ ‎biskup‎ ‎zaś‎ ‎ostatecznie‎ ‎go‎ ‎tam‎ ‎zatwierdza‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎zawsze‎ ‎ustala.‎

‎Odnowione‎ ‎w‎ ‎ten‎ ‎sposób‎ ‎przy‎ ‎kościele‎ ‎ś.‎ ‎Ducha‎ ‎bractwo,‎ ‎miało‎ ‎sobie‎ ‎oddaną‎ ‎kaplicę Matki‎ ‎Boskiej,‎ ‎fundacyi‎ ‎biskupa‎ ‎Lubrańskiego,‎ ‎odtąd‎ ‎zajęte‎ ‎nabożeństwem‎ ‎i‎ ‎po- bożnemi‎ ‎uczynkami,‎ ‎rosło‎ ‎w‎ ‎liczbę‎ ‎braci,‎ ‎w‎ ‎zamożność‎ ‎zapisów,‎ ‎oraz‎ ‎w‎ ‎drogie sprzęty‎ ‎kościelne,‎ ‎jak‎ ‎to‎ ‎dowodzą‎ ‎regestra‎ ‎od‎ ‎r.‎ ‎1636‎ ‎w‎ ‎archiwum‎ ‎bractwa‎ ‎prze chowane.‎ ‎Liczba‎ ‎braci‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1643‎ ‎dochodziła‎ ‎do‎ ‎126,‎ ‎sióstr‎ ‎zaś‎ ‎liczono‎ ‎46.‎ ‎Słynęli‎ ‎oni‎ ‎szczególnie‎ ‎z‎ ‎odprawianych‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎śpiewów,‎ ‎które‎ ‎przy‎ ‎swej‎ ‎własnej‎ ‎pozytywie‎ ‎wykonywano.‎ ‎

U jezuitów

Taki‎ ‎stan‎ ‎rzeczy‎ ‎trwał‎ ‎do‎ ‎wojny‎ ‎szwedzkiej.‎ ‎Wiadomo‎ ‎iż‎ ‎skutki‎ ‎jej‎ ‎były‎ ‎najnieszczęśliwsze‎ ‎dla‎ ‎naszego‎ ‎miasta,‎ ‎wszystko‎ ‎poszło w‎ ‎ruinę,‎ ‎a‎ ‎pomiędzy‎ ‎innemi‎ ‎kościół‎ ‎ś.‎ ‎Ducha,‎ ‎jako‎ ‎za‎ ‎murami‎ ‎miasta‎ ‎będący, najwięcej‎ ‎przy‎ ‎szturmie‎ ‎ucierpiał‎ ‎i‎ ‎zniszczony‎ ‎został‎ ‎do‎ ‎szczętu.‎ ‎Wtedy‎ ‎bractwo literackie‎ ‎dużo‎ ‎straciło,‎ ‎zabrano‎ ‎mu‎ ‎jego‎ ‎bullę‎ ‎i‎ ‎dyplomata,‎ ‎a‎ ‎sprzęty‎ ‎i‎ ‎kosztowności‎ ‎złupiono.‎ ‎Nie‎ ‎było‎ ‎też‎ ‎co‎ ‎robić‎ ‎przy‎ ‎zrujnowanym‎ ‎kościele,‎ ‎a‎ ‎że‎ ‎był zdawna‎ ‎filiją‎ ‎kollegijaty,‎ ‎kapelani‎ ‎zaś‎ ‎ich‎ ‎zawsze‎ ‎ztamtąd‎ ‎brani,‎ ‎przeto‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1657 bractwo‎ ‎przeniosło‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎ś.‎ ‎Jana.‎ ‎Lecz‎ ‎zanim‎ ‎się‎ ‎tam‎ ‎stale‎ ‎usadowili, powstały‎ ‎pomiędzy‎ ‎niemi‎ ‎niesnaski,‎ ‎być‎ ‎nawet‎ ‎może‎ ‎poduszczane‎ ‎przez‎ ‎sąsiednich‎ ‎Jezuitów,‎ ‎obok‎ ‎kollegijaty‎ ‎swój‎ ‎kościół‎ ‎(dziś‎ ‎Pijarski)‎ ‎mających,‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎nią we‎ ‎wszystkiem‎ ‎współzawodniczących.‎

‎Cóżkolwiek‎ ‎bądź,‎ ‎dość‎ ‎że‎ ‎nasi‎ ‎bracia‎ ‎na skutek‎ ‎wyroku‎ ‎Wojciecha‎ ‎Tolibowskiego‎ ‎biskupa‎ ‎poznańskiego,‎ ‎wydanego‎ ‎w‎ ‎d. 29‎ ‎Maja‎ ‎1659‎ ‎r.,‎ ‎przenieśli‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎ś.‎ ‎Jana,‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎tychże‎ ‎Jezuitów,‎ ‎ułożywszy‎ ‎się‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎pewnych‎ ‎zastrzeżeń‎ ‎i‎ ‎porządków‎ ‎w‎ ‎kościele.‎ ‎Otrzymali‎ ‎tam‎ ‎osobny‎ ‎ołtarz‎ ‎i‎ ‎miejsce‎ ‎wyłącznie‎ ‎dla‎ ‎siebie‎ ‎przeznaczone,‎ ‎podług‎ ‎umowy‎ ‎w‎ ‎d.‎ ‎11 Lutego‎ ‎1663‎ ‎r.‎ ‎sporządzonej‎ ‎i‎ ‎przez‎ ‎całe‎ ‎zgromadzenie‎ ‎zatwierdzonej.‎ ‎Bractwo oświadczyło‎ ‎tymże‎ ‎samym‎ ‎aktem,‎ ‎stale‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎zawsze‎ ‎pozostać‎ ‎u‎ ‎Jezuitów.‎ ‎

Zwłaszcza‎ ‎też‎ ‎gdy‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1666‎ ‎król‎ ‎Jan‎ ‎Kazimierz,‎ ‎chcąc‎ ‎im‎ ‎czy‎ ‎też‎ ‎Jezuitom‎ ‎fawor okazać,‎ ‎został‎ ‎ich‎ ‎protektorem.‎ ‎Atoli‎ ‎raz‎ ‎zasiane‎ ‎niezgody,‎ ‎żywiły‎ ‎ciągle‎ ‎pomiędzy‎ ‎niemi‎ ‎niesnaski‎ ‎i‎ ‎kłóciły‎ ‎z‎ ‎kollegijatą,‎ ‎chodziło‎ ‎im‎ ‎to‎ ‎o‎ ‎odprawiane‎ ‎nabożeństwa,‎ ‎to‎ ‎znowu‎ ‎o‎ ‎różne‎ ‎inne‎ ‎spory;‎ ‎ztąd‎ ‎skargi‎ ‎i‎ ‎zażalenia,‎ ‎które‎ ‎władza‎ ‎biskupia‎ ‎godziła.‎ ‎Jednego‎ ‎razu,‎ ‎a‎ ‎było‎ ‎to‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1667,‎ ‎przyszło‎ ‎do‎ ‎tego,‎ ‎że‎ ‎część braci‎ ‎wróciła‎ ‎do‎ ‎kollegijaty,‎ ‎część‎ ‎zaś‎ ‎została‎ ‎u‎ ‎Jezuitów,‎ ‎ale‎ ‎tak‎ ‎ostać‎ ‎się‎ ‎znowu‎ ‎nie‎ ‎mogło,‎ ‎więc‎ ‎zgodzono‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎u‎ ‎nich‎ ‎pozostać,‎ ‎ci‎ ‎zaś‎ ‎chcąc‎ ‎nadal‎ ‎podobnym‎ ‎wypadkom‎ ‎zapobiedz,‎ ‎postanowili‎ ‎starać‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎erekcyję‎ ‎w‎ ‎Rzymie,‎ ‎aby‎ ‎tym sposobem‎ ‎utrwalić‎ ‎przy‎ ‎swoim‎ ‎kościele;‎ ‎żądali‎ ‎zatem‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1668‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎od nich‎ ‎pieniędzy‎ ‎i‎ ‎takowe‎ ‎otrzymali.‎

W kolegiacie św. Jana

‎Tymczasem‎ ‎nieporozumienia‎ ‎i‎ ‎zwady‎ ‎między bractwem‎ ‎nieustawały,‎ ‎tak‎ ‎dalece,‎ ‎że‎ ‎magistrat‎ ‎starej‎ ‎Warszawy‎ ‎widząc‎ ‎jakie‎ ‎się zgorszenie‎ ‎ztąd‎ ‎dzieje,‎ ‎a‎ ‎chcąc‎ ‎dźwignąć‎ ‎z‎ ‎upadku‎ ‎chwałę‎ ‎Bożą‎ ‎i‎ ‎cześć‎ ‎Boga Rodzicy,‎ ‎skłoniony‎ ‎nadto‎ ‎częstemi‎ ‎namowami‎ ‎Stefana‎ ‎Wierzbowskiego‎ ‎biskupa poznańskiego,‎ ‎postanowił‎ ‎uchwałą‎ ‎swoją‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎20‎ ‎Maja‎ ‎1669‎ ‎r.‎ ‎konfraterniję literacką‎ ‎napowrót‎ ‎do‎ ‎kościoła‎ ‎parafijalnego‎ ‎ś.‎ ‎Jana‎ ‎przenieść,‎ ‎"z‎ ‎którego‎ ‎(jak się‎ ‎wyrażono‎ ‎w‎ ‎tejże‎ ‎uchwale)‎ ‎dla‎ ‎klęsk‎ ‎wojennych‎ ‎z‎ ‎żalem‎ ‎nie‎ ‎tak‎ ‎dawno‎ ‎ustąpiła.“‎ ‎Dla‎ ‎utrwalenia‎ ‎zaś‎ ‎i‎ ‎ustalenia‎ ‎w‎ ‎niej‎ ‎dobrego‎ ‎porządku,‎ ‎ułożona‎ ‎została nowa‎ ‎ustawa,‎ ‎którą‎ ‎magistrat‎ ‎w‎ ‎całym‎ ‎ówczesnym‎ ‎swym‎ ‎składzie‎ ‎podpisał, wcielając‎ ‎na‎ ‎wieczne‎ ‎czasy‎ ‎do‎ ‎kollegijaty‎ ‎ś.‎ ‎Jana.‎ ‎Dla‎ ‎większej‎ ‎zaś‎ ‎wagi,‎ ‎król Michał‎ ‎Korybut‎ ‎na‎ ‎sejmie‎ ‎koronacyjnym‎ ‎w‎ ‎Krakowie,‎ ‎osobnym‎ ‎dyplomatem‎ ‎wy danym‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎15‎ ‎Października‎ ‎1669‎ ‎roku‎ ‎zatwierdził‎ ‎i‎ ‎bractwo‎ ‎pod‎ ‎szczególną swoją‎ ‎obronę‎ ‎i‎ ‎opiekę‎ ‎przyjął.‎

‎Wkrótce‎ ‎po‎ ‎decyzyi‎ ‎magistratu,‎ ‎biskup‎ ‎Wierzbowski‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎29‎ ‎Sierpnia‎ ‎tegoż‎ ‎roku,‎ ‎jako‎ ‎w‎ ‎święto‎ ‎Ścięcia‎ ‎ś.‎ ‎Jana‎ ‎Chrzciciela, wprowadził‎ ‎bractwo‎ ‎z‎ ‎wielką‎ ‎uroczystością‎ ‎do‎ ‎Fary,‎ ‎gdzie‎ ‎przeznaczona‎ ‎im‎ ‎została‎ ‎przez‎ ‎kapitułę‎ ‎osobna‎ ‎kaplica.‎ ‎Kaplica‎ ‎ta‎ ‎niegdyś‎ ‎rodziny‎ ‎Wolskich,‎ ‎a‎ ‎później‎ ‎Kazanowskich,‎ ‎pod‎ ‎tytułem‎ ‎ś.‎ ‎Krzyża,‎ ‎była‎ ‎już‎ ‎znacznie‎ ‎zrujnowaną,‎ ‎po dokonanem‎ ‎więc‎ ‎z‎ ‎gruntu,‎ ‎kosztem‎ ‎bractwa‎ ‎przebudowaniu,‎ ‎aktem‎ ‎erekcyjnym wydanym‎ ‎przez‎ ‎biskupa‎ ‎Stanisława‎ ‎Święcickiego‎ ‎dnia‎ ‎24‎ ‎Lutego‎ ‎1672‎ ‎roku‎ ‎by ła‎ ‎im‎ ‎nadaną,‎ ‎a‎ ‎następnie‎ ‎w‎ ‎sposobie‎ ‎urzędowym‎ ‎przez‎ ‎kapitułę‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎26‎ ‎Kwietnia‎ ‎1676‎ ‎r.‎ ‎na‎ ‎wyłączną‎ ‎własność‎ ‎odstąpiona.‎ ‎Wtedy‎ ‎kaplica‎ ‎zmieniła‎ ‎swoje dawne‎ ‎nazwisko,‎ ‎otrzymawszy‎ ‎tytuł‎ ‎Niepokalanego‎ ‎Poczęcia‎ ‎Najświętszej‎ ‎Panny Maryi,‎ ‎pod‎ ‎której‎ ‎wezwaniem‎ ‎dotąd‎ ‎istnieje.‎ ‎Od‎ ‎daty‎ ‎wznowionego‎ ‎bractwa‎ ‎poczyna‎ ‎się‎ ‎także‎ ‎wspaniałe‎ ‎jego‎ ‎Album,‎ ‎dotąd‎ ‎starannie‎ ‎przechowane,‎ ‎na‎ ‎którego pierwszej‎ ‎karcie‎ ‎w‎ ‎pośród‎ ‎herbów‎ ‎familijnych,‎ ‎zapisał‎ ‎się‎ ‎własnoręcznie‎ ‎król Michał‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎małżonka‎ ‎królowa‎ ‎Eleonora.‎ ‎Dalej‎ ‎wszyscy‎ ‎prawie‎ ‎ówcześni‎ ‎dostojnicy‎ ‎państwa,‎ ‎poczynając‎ ‎od‎ ‎Mikołaja‎ ‎Prażmowskiego‎ ‎prymasa,‎ ‎biskupi Wierzbowski‎ ‎i‎ ‎Święcicki,‎ ‎Jan‎ ‎Andrzej‎ ‎Morsztyn‎ ‎podskarbi‎ ‎wielki‎ ‎koronny,‎ ‎sławny‎ ‎w‎ ‎dziejach‎ ‎Marcin‎ ‎Kątski‎ ‎generał‎ ‎artylleryi,‎ ‎Jan‎ ‎Krasiński‎ ‎starosta‎ ‎warszawski‎ ‎i‎ ‎wielu‎ ‎innych.‎ ‎

Arcyibractwo

Uorganizowana‎ ‎konfraternija,‎ ‎wspierana‎ ‎opieką‎ ‎najwyższej‎ ‎władzy‎ ‎duchownej‎ ‎i‎ ‎świeckiej,‎ ‎wkrótce‎ ‎postarała‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎nadanie‎ ‎sobie‎ ‎znaczenia‎ ‎i‎ ‎tytułu‎ ‎naczelnego‎ ‎bractwa‎ ‎czyli‎ ‎Archikonfraternii,‎ ‎zapatrując‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎wzór arcybractwa‎ ‎Niepokalanego‎ ‎Poczęcia‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎ś.‎ ‎Wawrzyńca‎ ‎w‎ ‎Rzymie,‎ ‎które papież‎ ‎Paweł‎ ‎V‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1607‎ ‎szczególnemi‎ ‎przywilejami‎ ‎i‎ ‎odpustami‎ ‎obdarzył. Otóż‎ ‎bracia‎ ‎nasi‎ ‎żądając‎ ‎tychże‎ ‎korzyści‎ ‎i‎ ‎zaszczytów,‎ ‎upraszali‎ ‎biskupa‎ ‎Wierzbowskiego‎ ‎o‎ ‎uczynienie‎ ‎tak‎ ‎zwanej‎ ‎professyi,‎ ‎nadającej‎ ‎im‎ ‎moc‎ ‎udzielania‎ ‎przy wilejów‎ ‎do‎ ‎zakładania‎ ‎podobnych‎ ‎bractw.‎ ‎Zaledwie‎ ‎stosowne‎ ‎listy‎ ‎odeszły‎ ‎w‎ ‎tym interesie‎ ‎do‎ ‎Rzymu‎ ‎dnia‎ ‎2‎ ‎Marca‎ ‎1673‎ ‎r.,‎ ‎biskup‎ ‎wprowadził‎ ‎już‎ ‎zadane‎ ‎odpusty‎ ‎i‎ ‎przywileje‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎22‎ ‎Sierpnia‎ ‎t.‎ ‎r.;‎ ‎bractwo‎ ‎zaś‎ ‎przyjęło‎ ‎tytuł‎ ‎archikonfraternii.‎ ‎Skutkiem‎ ‎powyższego‎ ‎urządzenia‎ ‎było,‎ ‎iż‎ ‎bractwo‎ ‎zupełnie‎ ‎zależało‎ ‎od władzy‎ ‎magistratu‎ ‎starej‎ ‎Warszawy,‎ ‎a‎ ‎ten‎ ‎widać‎ ‎tak‎ ‎dalece‎ ‎wdawał‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎ich sprawy,‎ ‎iż‎ ‎zmuszeni‎ ‎byli‎ ‎zaraz‎ ‎po‎ ‎wstąpieniu‎ ‎na‎ ‎tron‎ ‎króla‎ ‎Jana‎ ‎III‎ ‎zanieść‎ ‎do niego‎ ‎prośbę,‎ ‎aby‎ ‎akt‎ ‎erekcyi‎ ‎przez‎ ‎magistrat‎ ‎zrobiony,‎ ‎jako‎ ‎mniej‎ ‎dogodny‎ ‎mógł być‎ ‎skasowany.‎ ‎Prośbę‎ ‎tę‎ ‎i‎ ‎przyczyny‎ ‎znaleziono‎ ‎uzasadnione,‎ ‎a‎ ‎król‎ ‎wydał‎ ‎na sejmie‎ ‎koronacyjnym‎ ‎dnia‎ ‎20‎ ‎Lutego‎ ‎1676‎ ‎r.‎ ‎przywilej,‎ ‎który‎ ‎poprzednią‎ ‎ustawę unieważnił,‎ ‎a‎ ‎inną‎ ‎tamże‎ ‎załączoną‎ ‎nadał‎ ‎i‎ ‎za‎ ‎obowiązującą‎ ‎uznał.‎ ‎

Niezależnośc

Odtąd‎ ‎poczyna‎ ‎się‎ ‎najświetniejsza‎ ‎epoka‎ ‎bractwa,‎ ‎widzimy‎ ‎to‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎jego‎ ‎album,‎ ‎w‎ ‎którem‎ ‎własną‎ ‎ręką‎ ‎zapisał‎ ‎się‎ ‎król‎ ‎Jan‎ ‎III,‎ ‎królowa‎ ‎Maryja‎ ‎Kazimiera,‎ ‎królewicz‎ ‎Jakób, oraz‎ ‎najmożniejsze‎ ‎rodziny‎ ‎Radziwiłłów,‎ ‎Lubomirskich,‎ ‎Leszczyńskich,‎ ‎Potockich,‎ ‎Tarłów,‎ ‎Scipionów,‎ ‎Żbąskich,‎ ‎Szczuków,‎ ‎Lanckorońskich‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎p.‎ ‎Stanisław Baryczka‎ ‎potomek‎ ‎dawnych‎ ‎mieszczan‎ ‎warszawskich,‎ ‎wtedy‎ ‎już‎ ‎szlachcic‎ ‎i‎ ‎podstoli‎ ‎czerniechowski,‎ ‎nadali‎ ‎seniorom‎ ‎bractwa‎ ‎prawo‎ ‎patronatu‎ ‎do‎ ‎ich‎ ‎kaplicy (5‎ ‎Października‎ ‎i‎ ‎5‎ ‎Listopada‎ ‎1676‎ ‎r.).‎ ‎Biskup‎ ‎Wierzbowski‎ ‎przyjął‎ ‎wznowienie kanoniczne‎ ‎wszystkich‎ ‎dawnych‎ ‎i‎ ‎nowych‎ ‎ustaw‎ ‎i‎ ‎erekcyi‎ ‎zgromadzenia‎ ‎(dnia‎ ‎29 Sierpnia‎ ‎1679‎ ‎roku).‎ ‎Rośnie‎ ‎też‎ ‎bractwo‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎zamożność‎ ‎majątkową.‎ ‎Alexander i‎ ‎Katarzyna‎ ‎małżonkowie‎ ‎Groszkiewiczowie,‎ ‎ozdabiają‎ ‎kaplicę‎ ‎i‎ ‎pierwszy‎ ‎fundusz na‎ ‎jej‎ ‎uposażenie‎ ‎wyznaczają‎ ‎(dnia‎ ‎28‎ ‎Maja‎ ‎1687‎ ‎r.).‎ ‎Biskup‎ ‎zaś‎ ‎Wierzbowski w‎ ‎tymże‎ ‎roku‎ ‎wydaje‎ ‎erekcyję‎ ‎na‎ ‎pierwsze‎ ‎nabożeństwo,‎ ‎odprawione‎ ‎w‎ ‎tejże kaplicy‎ ‎przed‎ ‎ołtarzem‎ ‎N.‎ ‎P.‎ ‎Maryi.‎ ‎Zaszły‎ ‎wprawdzie‎ ‎w‎ ‎następnym‎ ‎1688‎ ‎roku chwilowe‎ ‎nieporozumienia,‎ ‎gdy‎ ‎niektórzy‎ ‎z‎ ‎niespokojnych‎ ‎braci‎ ‎przenieśli‎ ‎się‎ ‎do kościoła‎ ‎00.‎ ‎Dominikanów,‎ ‎wszakże‎ ‎podobny‎ ‎postępek‎ ‎jako‎ ‎przeciwny‎ ‎prawom i‎ ‎ustawie,‎ ‎nie‎ ‎mógł‎ ‎się‎ ‎ostać,‎ ‎oderwani‎ ‎przeto‎ ‎wichrzyciele‎ ‎musieli‎ ‎ustąpić,‎ ‎a‎ ‎kapituła‎ ‎poznańska‎ ‎jako‎ ‎naczelna‎ ‎duchowna‎ ‎władza,‎ ‎raz‎ ‎jeszcze‎ ‎zatwierdziła‎ ‎erekcyję‎ ‎(dnia‎ ‎12‎ ‎Lipca‎ ‎1689‎ ‎r.).‎ ‎Nadto‎ ‎Stanisław‎ ‎Witwicki‎ ‎biskup‎ ‎poznański,‎ ‎postarał‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎bullę‎ ‎papieża‎ ‎Alexandra‎ ‎VIII,‎ ‎wydaną‎ ‎dnia‎ ‎21‎ ‎Sierpnia‎ ‎1690,‎ ‎która i‎ ‎bractwo‎ ‎i‎ ‎darowiznę‎ ‎kapituły‎ ‎najwyższą‎ ‎duchowną‎ ‎powagą‎ ‎utrwaliła.‎ ‎

Stabilnośc finansowa

Przybyły następnie‎ ‎zapisy‎ ‎na‎ ‎stałe‎ ‎fundusze,‎ ‎pomiędzy‎ ‎innemi‎ ‎ze‎ ‎znaczniejszych:‎ ‎Sroczyń skich‎ ‎i‎ ‎Soczawskich‎ ‎(1691),‎ ‎Bogdanowicza‎ ‎(1692),‎ ‎Wysoczyńskich‎ ‎(1693)‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d., z‎ ‎obowiązkami‎ ‎odprawiania‎ ‎nabożeństw‎ ‎i‎ ‎utrzymywanie‎ ‎w‎ ‎świetnym‎ ‎stanie‎ ‎kaplicy‎ ‎bractwa.‎ ‎Z‎ ‎tych‎ ‎i‎ ‎innych‎ ‎znakomitych‎ ‎darów,‎ ‎kupiło‎ ‎zgromadzenie‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1736,‎ ‎kamienicę‎ ‎przy‎ ‎ulicy‎ ‎Piwnej‎ ‎pod‎ ‎Nr.‎ ‎102,‎ ‎nabyło‎ ‎częściami‎ ‎od‎ ‎r.‎ ‎1736 do‎ ‎1796‎ ‎kamienicę w‎ ‎rynku‎ ‎Starego-Miasta‎ ‎pod‎ ‎Nr.‎ ‎64,‎ ‎zaś‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1744‎ ‎brat Grudziński‎ ‎zapisał‎ ‎dom‎ ‎swój‎ ‎przy‎ ‎ulicy‎ ‎Brzozowej‎ ‎pod‎ ‎Nr.‎ ‎211.‎ ‎W‎ ‎ten‎ ‎sposób gdy‎ ‎pomnożone‎ ‎zostały‎ ‎zasoby‎ ‎materyjalne,‎ ‎a‎ ‎spokojność‎ ‎bractwa‎ ‎nie‎ ‎była‎ ‎zachwianą,‎ ‎mogli‎ ‎bezpiecznie‎ ‎zajmować‎ ‎się‎ ‎chwałą‎ ‎Bożą‎ ‎i‎ ‎swemi‎ ‎obowiązkami, zwłaszcza‎ ‎iż‎ ‎niebrakło‎ ‎im‎ ‎ciągle‎ ‎wyższej‎ ‎protekcyi‎ ‎i‎ ‎opieki.‎ ‎Królowie‎ ‎August‎ ‎II, August‎ ‎III,‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎królową‎ ‎Maryją‎ ‎Józefą‎ ‎zostali‎ ‎jego‎ ‎protektorami‎ ‎i‎ ‎zapisali‎ ‎się do‎ ‎album,‎ ‎którego‎ ‎karty‎ ‎obok‎ ‎licznej‎ ‎drużyny‎ ‎zacnych‎ ‎mieszczan,‎ ‎i‎ ‎świetnemi imionami‎ ‎pierwszych‎ ‎rodzin‎ ‎w‎ ‎kraju‎ ‎się‎ ‎zapełniły.‎ ‎Czytamy‎ ‎też‎ ‎w‎ ‎owej‎ ‎księdze własnoręczne‎ ‎podpisy‎ ‎kardynała‎ ‎Lipskiego,‎ ‎hetmana‎ ‎wielkiego‎ ‎koronnego‎ ‎Bra- nickiego,‎ ‎biskupów‎ ‎Załuskich‎ ‎Andrzeja‎ ‎i‎ ‎uczonego‎ ‎Józefa,‎ ‎całą‎ ‎rodzinę‎ ‎książąt Czartoryskich,‎ ‎Szembeków,‎ ‎Ogińskich,‎ ‎prymasa‎ ‎Ostrowskiego,‎ ‎Bielińskiego marszałka‎ ‎wielkiego‎ ‎koronnego,,‎ ‎obu‎ ‎biskupów‎ ‎Dembowskich‎ ‎i‎ ‎Hozjusza,‎ ‎całą rodzinę‎ ‎Mniszchów,‎ ‎Czapskich,‎ ‎Sierakowskich,‎ ‎Kossowskich,‎ ‎Grabowskich‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d. Znakomity‎ ‎nasz‎ ‎malarz‎ ‎Szymon‎ ‎Czechowicz,‎ ‎zapisał‎ ‎się‎ ‎także‎ ‎do‎ ‎liczby‎ ‎członków bractwa.‎ ‎Od‎ ‎drugiej‎ ‎połowy‎ ‎XVIII‎ ‎wieku,‎ ‎bractwo‎ ‎znowu‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎upadku‎ ‎chyli, czasy‎ ‎bowiem‎ ‎zaczęły‎ ‎się‎ ‎zmieniać,‎ ‎powoli‎ ‎ustawały‎ ‎wraz‎ ‎ze‎ ‎słabnięciem‎ ‎wiary i‎ ‎skażeniem‎ ‎ducha‎ ‎publicznego.‎ ‎Król‎ ‎Stanisław‎ ‎August‎ ‎był‎ ‎wprawdzie‎ ‎jeszcze jego‎ ‎protektorem,‎ ‎obok‎ ‎niego‎ ‎czytamy‎ ‎znakomite‎ ‎imiona‎ ‎zapisanych‎ ‎do‎ ‎album: Stanisława‎ ‎Małachowskiego‎ ‎z‎ ‎całą‎ ‎rodziną,‎ ‎biskupa‎ ‎Okęckiego,‎ ‎cnotliwych‎ ‎prezydentów‎ ‎miasta‎ ‎Jana‎ ‎Dekerta‎ ‎i‎ ‎Stanisława‎ ‎Węgrzeckiego‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d.‎ ‎Z‎ ‎tem‎ ‎wszystkiem‎ ‎trudno‎ ‎już‎ ‎było‎ ‎iść‎ ‎dalej.‎

Klęski

‎W‎ ‎roku‎ ‎1794‎ ‎zabrano‎ ‎na‎ ‎użytek‎ ‎skarbu‎ ‎srebra z‎ ‎kaplicy‎ ‎bractwa.‎ ‎Nastały‎ ‎smutne‎ ‎chwile‎ ‎usposobień‎ ‎przeciwnych‎ ‎dawnej bogobojuości‎ ‎przodków,‎ ‎a‎ ‎z‎ ‎licznego‎ ‎i‎ ‎świetnego‎ ‎grona,‎ ‎ledwie‎ ‎ślad‎ ‎pozostał. Za‎ ‎księstwa‎ ‎warszawskiego‎ ‎notujemy‎ ‎zapis‎ ‎do‎ ‎album‎ ‎króla‎ ‎saskiego‎ ‎Fryderyka Augusta‎ ‎z‎ ‎żoną‎ ‎i‎ ‎córką,‎ ‎biskupa‎ ‎Albertrandego,‎ ‎którzy‎ ‎byli‎ ‎protektorami‎ ‎bractwa,‎ ‎i‎ ‎nic‎ ‎więcej‎ ‎o‎ ‎nowych‎ ‎członkach‎ ‎i‎ ‎ich‎ ‎czynnościach‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎co‎ ‎mówić.‎ ‎Jedyną‎ ‎zostało‎ ‎ich‎ ‎zasługą‎ ‎iż‎ ‎zdołali‎ ‎utrzymać‎ ‎jako‎ ‎tako‎ ‎kaplicę,‎ ‎wypełniać‎ ‎po sługi‎ ‎religijne‎ ‎i‎ ‎zachować‎ ‎posiadłości‎ ‎bractwa,‎ ‎chociaż‎ ‎i‎ ‎te‎ ‎upadkiem‎ ‎groziły.

Od‎ ‎roku‎ ‎1822‎ ‎—‎ ‎1829‎ ‎był‎ ‎protektorem‎ ‎W.‎ ‎K.‎ ‎Konstanty‎ ‎brat‎ ‎cesarski,‎ ‎wraz z‎ ‎arcybiskupem‎ ‎Hołowczycem,‎ ‎Skarszewskim‎ ‎i‎ ‎Janem‎ ‎Pawłem‎ ‎Woroniczem, których‎ ‎podpisy‎ ‎wyżej‎ ‎wspominane‎ ‎album‎ ‎posiada.‎ ‎Taki‎ ‎stan‎ ‎rzeczy‎ ‎trwał‎ ‎do‎ ‎roku‎ ‎1839,‎ ‎w‎ ‎którem‎ ‎bractwo‎ ‎nauczone‎ ‎doświadczeniem‎ ‎ubiegłych‎ ‎lat,‎ ‎postanowiło‎ ‎sobie‎ ‎znowu‎ ‎napisać‎ ‎ustawę,‎ ‎któraby‎ ‎niezmieniając‎ ‎dawniejszych‎ ‎zasadniczych‎ ‎praw,‎ ‎wprowadziła‎ ‎pewne‎ ‎stałe‎ ‎opłaty‎ ‎i‎ ‎składki,‎ ‎mające‎ ‎na‎ ‎celu‎ ‎wspiera nie‎ ‎nieszczęśliwych‎ ‎chorych‎ ‎i‎ ‎chowanie‎ ‎zmarłych‎ ‎współbraci.‎ ‎W‎ ‎tym‎ ‎duchu‎ ‎złożoną‎ ‎została‎ ‎tymczasowie‎ ‎ustawa,‎ ‎którą‎ ‎31‎ ‎Grudnia‎ ‎1839‎ ‎roku‎ ‎ksiądz‎ ‎biskup Tomasz‎ ‎Chmielewski,‎ ‎administrator‎ ‎archidyjecezyi‎ ‎zatwierdził;‎ ‎a‎ ‎następnie‎ ‎gdy się‎ ‎okazała‎ ‎nieodpowiednią,‎ ‎zgromadzenie‎ ‎wygotowało‎ ‎inną‎ ‎bardziej‎ ‎szczegółową,‎ ‎przyjętą‎ ‎na‎ ‎sessyi‎ ‎31‎ ‎Lipca‎ ‎1841‎ ‎roku,‎ ‎a‎ ‎zatwierdzoną‎ ‎przez‎ ‎tegoż‎ ‎biskupa i‎ ‎w‎ ‎następnym‎ ‎roku‎ ‎drukiem‎ ‎ogłoszoną.‎ ‎Ta‎ ‎ostatnia‎ ‎dotąd‎ ‎bractwo‎ ‎obowiązuje, jakkolwiek‎ ‎w‎ ‎następnych‎ ‎latach,‎ ‎a‎ ‎mianowicie‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1845,‎ ‎1850,‎ ‎1852‎ ‎i‎ ‎1856, znaczne‎ ‎porobiono‎ ‎w‎ ‎niej‎ ‎zmiany‎ ‎i‎ ‎ulepszenia‎ ‎coraz‎ ‎bardziej,‎ ‎dwa‎ ‎głównie‎ ‎religijno-moralne‎ ‎cele‎ ‎rozszerzające.‎ ‎W‎ ‎tej‎ ‎myśli‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1856‎ ‎postanowiono‎ ‎sprzedać kamienice,‎ ‎aby‎ ‎następnie‎ ‎połączywszy‎ ‎z‎ ‎summami‎ ‎w‎ ‎gotowiźnie‎ ‎zebranemi‎ ‎ze składek,‎ ‎obmyślić‎ ‎stały‎ ‎środek,‎ ‎któryby‎ ‎dostatecznie‎ ‎dozwolił‎ ‎wypełniać‎ ‎nowe obowiązki,‎ ‎i‎ ‎cele‎ ‎jakie‎ ‎sobie‎ ‎bractwo‎ ‎w‎ ‎ustawie‎ ‎przepisało‎ ‎lub‎ ‎przepisać‎ ‎nadal zamyśla,‎ ‎uskuteczniać.‎ ‎

Ustawa‎ ‎pierwotna‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1540‎ ‎przekonywa,‎ ‎iż‎ ‎zasady‎ ‎bractwa‎ ‎literackiego‎ ‎w‎ ‎niczęm‎ ‎od‎ ‎innych‎ ‎bractw‎ ‎duchownych‎ ‎nie‎ ‎różniły‎ ‎się,‎ ‎to‎ ‎jest opierały‎ ‎się‎ ‎także‎ ‎na‎ ‎chwale‎ ‎Bożej,‎ ‎obrządkach‎ ‎religijnych‎ ‎i‎ ‎uczynkach‎ ‎miłosiernych,‎ ‎zachęcanych‎ ‎i‎ ‎nagradzanych‎ ‎odpustami‎ ‎przez‎ ‎stolicę‎ ‎Apostolską‎ ‎udzielonemi.‎ ‎Do‎ ‎składu‎ ‎jego‎ ‎wchodzili‎ ‎członkowie‎ ‎płci‎ ‎obojga,‎ ‎co‎ ‎zachowane‎ ‎było‎ ‎jeszcze‎ ‎do‎ ‎ostatnich‎ ‎czasów.‎ ‎Co‎ ‎do‎ ‎stanów‎ ‎i‎ ‎liczby‎ ‎nie‎ ‎było‎ ‎żadnego‎ ‎wyłączenia ani‎ ‎ograniczenia,‎ ‎należeli‎ ‎tedy‎ ‎zarówno‎ ‎duchowni,‎ ‎dworacy,‎ ‎doktorzy,‎ ‎aptekarze, księgarze,‎ ‎artyści,‎ ‎rzemieślnicy,‎ ‎słowem‎ ‎wszystkie‎ ‎stany.‎ ‎Od‎ ‎wchodzących‎ ‎wymagano‎ ‎odznaczania‎ ‎się‎ ‎bogobojnością,‎ ‎dobremi‎ ‎obyczajami‎ ‎i‎ ‎przykładną‎ ‎moralnością,‎ ‎przystępujący‎ ‎zaś‎ ‎do‎ ‎grona,‎ ‎samo‎ ‎powiększenie‎ ‎chwały‎ ‎Boskiej‎ ‎bez‎ ‎żadnych‎ ‎osobistych‎ ‎widoków‎ ‎mieli‎ ‎na‎ ‎względzie.‎ ‎Przepisy‎ ‎wyznaczały‎ ‎pewne‎ ‎dnie szczególnego‎ ‎nabożeństwa,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎tak‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎każdą‎ ‎Niedzielę,‎ ‎byli‎ ‎obowiązani‎ ‎śpiewać‎ ‎Mszą‎ ‎świętą‎ ‎i‎ ‎nieszpory,‎ ‎znajdować‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎processyjach,‎ ‎chować‎ ‎zmarłych‎ ‎współbraci‎ ‎w‎ ‎własnym‎ ‎osobnym‎ ‎grobie,‎ ‎nakoniec‎ ‎odwiedzać‎ ‎i‎ ‎pocieszać chorych.‎

Władze

‎Do‎ ‎zarządu‎ ‎wybierano‎ ‎co‎ ‎rok‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎ś.‎ ‎Jakóba‎ ‎Apostoła‎ ‎większego,‎ ‎to jest‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎25‎ ‎Lipca,‎ ‎jednego‎ ‎seniora‎ ‎i‎ ‎vice-seniora,‎ ‎oraz‎ ‎czterech‎ ‎konsylijarzy. Sessyje‎ ‎odbywały‎ ‎się‎ ‎raz‎ ‎na‎ ‎rok,‎ ‎na‎ ‎których‎ ‎senior‎ ‎składał‎ ‎rachunki‎ ‎z‎ ‎dochodów i‎ ‎wydatków‎ ‎pieniędzy‎ ‎brackich,‎ ‎a‎ ‎pokwitowany‎ ‎ustępował‎ ‎drugiemu.‎ ‎Każdy z‎ ‎nawowstępujących‎ ‎wnosił‎ ‎pewną‎ ‎kwotę‎ ‎pieniędzy,‎ ‎a‎ ‎nadto‎ ‎w‎ ‎suchednie‎ ‎składano‎ ‎osobne‎ ‎ofiary‎ ‎w‎ ‎ilości‎ ‎na‎ ‎jaką‎ ‎kogo‎ ‎stało,‎ ‎które‎ ‎w‎ ‎skarbonie‎ ‎czyli‎ ‎skrzynce brackiej‎ ‎pod‎ ‎kluczem‎ ‎seniora‎ ‎znajdowały‎ ‎się.‎

‎W‎ ‎roku‎ ‎1669‎ ‎na‎ ‎sessyi‎ ‎21‎ ‎Lutego przy‎ ‎powiększonym‎ ‎składzie‎ ‎i‎ ‎zamożności‎ ‎bractwa,‎ ‎zgodzono‎ ‎się‎ ‎aby‎ ‎sessyje‎ ‎od bywały‎ ‎się‎ ‎cztery‎ ‎razy‎ ‎w‎ ‎rok‎ ‎lub‎ ‎więcej,‎ ‎gdy‎ ‎tego‎ ‎będzie‎ ‎potrzeba.‎ ‎Dla‎ ‎tych‎ ‎samych‎ ‎powodów‎ ‎na‎ ‎następnej‎ ‎sessyi‎ ‎25‎ ‎Lipca‎ ‎t.‎ ‎r.‎ ‎liczbę‎ ‎konsylijarzy‎ ‎powiększono‎ ‎do‎ ‎dwunastu,‎ ‎którym‎ ‎dano‎ ‎moc‎ ‎radzenia‎ ‎i‎ ‎decydowania‎ ‎we‎ ‎wszelkich‎ ‎rzeczach ogólnego‎ ‎dobra.‎ ‎Kiedy‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1669‎ ‎magistrat‎ ‎starej‎ ‎Warszawy‎ ‎nową‎ ‎ułożył‎ ‎ustawę,‎ ‎zasadnicze‎ ‎cele‎ ‎bractwa‎ ‎w‎ ‎niczem‎ ‎nie‎ ‎były‎ ‎zmienione,‎ ‎administracyję‎ ‎tylko lepiej‎ ‎urządzono‎ ‎i‎ ‎obowiązki‎ ‎ściślej‎ ‎określono,‎ ‎główny‎ ‎zaś‎ ‎nadzór‎ ‎poddany‎ ‎został‎ ‎pod‎ ‎władzę‎ ‎magistratu.‎ ‎Zmieniono‎ ‎czas‎ ‎elekcyi‎ ‎na‎ ‎dzień‎ ‎Wniebowzięcia‎ ‎Najświętszej‎ ‎Panny‎ ‎Maryi‎ ‎(15‎ ‎Sierpnia)‎ ‎i‎ ‎pierwszy‎ ‎raz‎ ‎położono‎ ‎warunek,‎ ‎aby‎ ‎wybór‎ ‎dwunastu‎ ‎konsylijarzy‎ ‎dostawał‎ ‎się‎ ‎ludziom‎ ‎„o‎ ‎ile‎ ‎być‎ ‎może‎ ‎pismo‎ ‎rozumiejącym‎,“‎ ‎dodano‎ ‎wszakże‎ ‎„‎że‎ ‎i‎ ‎prościejsi‎ ‎przyrodzonym‎ ‎rozsądkiem‎ ‎od Pana‎ ‎Boga‎ ‎obdarzeni‎,‎ ‎dobrej‎ ‎reputacyi‎ ‎i‎ ‎życia‎ ‎nienaganionego,‎ ‎me‎ ‎mają być‎ ‎oddaleni,‎ ‎ale‎ ‎owszem‎ ‎braterską‎ ‎miłością‎ ‎przychęceni.“‎ ‎Panowie‎ ‎zaś starsi‎ ‎powinni‎ ‎byli‎ ‎być‎ ‎już‎ ‎koniecznie‎ ‎„de‎ ‎necessitate‎ ‎pismo‎ ‎rozumiejący‎". Ci‎ ‎zaś‎ ‎tylko‎ ‎mieli‎ ‎prawo‎ ‎większością‎ ‎głosów‎ ‎obierać‎ ‎innych‎ ‎urzędników‎ ‎bractwa.

Utworzono‎ ‎wtedy‎ ‎urząd‎ ‎podskarbiego‎ ‎do‎ ‎zarządu‎ ‎kassy,‎ ‎dyrektora‎ ‎chóru‎ ‎do‎ ‎śpiewania,‎ ‎pisarza‎ ‎który‎ ‎powinien‎ ‎być‎ ‎godny‎ ‎i‎ ‎uczony‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d.‎ ‎Sessyje‎ ‎wyznaczono nietylko‎ ‎kwartalne‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎każde‎ ‎święto‎ ‎Najświętszej‎ ‎Panny.‎ ‎To‎ ‎wdawanie‎ ‎się i‎ ‎zależenie‎ ‎od‎ ‎magistratu,‎ ‎wkrótce‎ ‎niedogodnem‎ ‎uważano,‎ ‎wyrobiono‎ ‎tedy‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1676‎ ‎inną‎ ‎ustawę,‎ ‎mocą‎ ‎której‎ ‎król‎ ‎Jan‎ ‎Sobieski‎ ‎uchylił‎ ‎zupełnie‎ ‎wpływ‎ ‎magistratu,‎ ‎wziął‎ ‎bractwo‎ ‎pod‎ ‎bezpośrednią‎ ‎swoją‎ ‎opiekę‎ ‎i‎ ‎postanowił,‎ ‎aby‎ ‎do‎ ‎żadnych‎ ‎innych‎ ‎sądów‎ ‎oprócz‎ ‎królewskich‎ ‎nie‎ ‎należeli,‎ ‎zostawił‎ ‎im‎ ‎prawo‎ ‎wolnego obioru‎ ‎seniorów‎ ‎i‎ ‎innych‎ ‎urzędników,‎ ‎którzy‎ ‎z‎ ‎samych‎ ‎tylko‎ ‎świeckich‎ ‎osób,‎ ‎nie z‎ ‎duchownych,‎ ‎wybierani‎ ‎zawsze‎ ‎być‎ ‎powinni,‎ ‎oraz‎ ‎zezwolił‎ ‎na‎ ‎przyszłość,‎ ‎iż gdyby‎ ‎na‎ ‎potem‎ ‎do‎ ‎dobrego‎ ‎rządu,‎ ‎zdało‎ ‎się‎ ‎co‎ ‎przydać,‎ ‎mają‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎zupełną moc‎ ‎i‎ ‎prawo,‎ ‎zresztą‎ ‎wszelkie‎ ‎inne‎ ‎punkta‎ ‎pozostały‎ ‎niezmienione.‎

‎Ostatnia‎ ‎ustawa ‎nietknięta‎ ‎w‎ ‎zasadach‎ ‎i‎ ‎szczegółach,‎ ‎obowiązywała‎ ‎aż‎ ‎do‎ ‎roku‎ ‎1839,‎ ‎wtedy przyjęto‎ ‎rozleglejsze‎ ‎przepisy‎ ‎uzupełnione‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1842,‎ ‎w‎ ‎których‎ ‎cele‎ ‎bractwa nietylko‎ ‎do‎ ‎nabożeństwa,‎ ‎ale‎ ‎i‎ ‎do‎ ‎uczynków‎ ‎miłosiernych‎ ‎zwrócone‎ ‎zostały, a‎ ‎mianowicie‎ ‎postanowiono‎ ‎obok‎ ‎obowiązków‎ ‎religijnych:‎

‎1)‎ ‎Nieść‎ ‎pomoc‎ ‎swym członkom,‎ ‎przypadkowem‎ ‎nieszczęściem‎ ‎bez‎ ‎ich‎ ‎winy,‎ ‎kalectwem,‎ ‎chorobą,‎ ‎me- dołężnością‎ ‎lub‎ ‎innego‎ ‎rodzaju‎ ‎niemocą‎ ‎dotkniętym,‎ ‎pomijając‎ ‎ludzi‎ ‎nałogowych;

2)‎ ‎Wspierać‎ ‎potrzebujących‎ ‎zapomogi,‎ ‎a‎ ‎głównie‎ ‎ludzi‎ ‎moralnych‎ ‎i‎ ‎użytecznych;

3)‎ ‎Zaspakajać‎ ‎koszta‎ ‎pogrzebu‎ ‎braci‎ ‎i‎ ‎za‎ ‎ich‎ ‎dusze‎ ‎nabożeństwo‎ ‎odprawiać;

4)‎ ‎Jednorazowie‎ ‎wspierać‎ ‎wdowy‎ ‎po‎ ‎członkach,‎ ‎w‎ ‎zupełności‎ ‎w‎ ‎ubóstwie‎ ‎zostające‎ ‎na‎ ‎pierwsze‎ ‎główne‎ ‎potrzeby‎ ‎po‎ ‎stracie‎ ‎męża;‎ ‎

5)‎ ‎Sierotami‎ ‎po‎ ‎członkach podupadłych‎ ‎pozostałemi,‎ ‎zajmować‎ ‎się‎ ‎opiekowaniem‎ ‎i‎ ‎wychowaniem‎ ‎ich,‎ ‎oraz postanowieniem‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎fundusze‎ ‎wystarczą.‎ ‎

Główny‎ ‎na‎ ‎to‎ ‎fundusz‎ ‎podług‎ §38 ustawy‎ ‎obmyślono,‎ ‎w‎ ‎składkach‎ ‎corocznych‎ ‎po‎ ‎złp.‎ ‎12‎ ‎od‎ ‎każdego‎ ‎członka‎ ‎wnosić‎ ‎sie‎ ‎mianych,‎ ‎z‎ ‎opłatą‎ ‎wstępnego,‎ ‎która‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1851‎ ‎znacznie‎ ‎powiększoną‎ ‎została‎ ‎bo‎ ‎do‎ ‎złp.‎ ‎74,‎ ‎a‎ ‎od‎ ‎osób‎ ‎po‎ ‎50‎ ‎latach‎ ‎do‎ ‎bractwa‎ ‎wstępujących‎ ‎po‎ ‎złp.‎ ‎250. Z‎ ‎tych‎ ‎źródeł‎ ‎zgromadzone‎ ‎fundusze‎ ‎wraz‎ ‎z‎ ‎przyrastającym‎ ‎do‎ ‎nich‎ ‎procentem, postanowiono‎ ‎ciągle‎ ‎zamieniać‎ ‎na‎ ‎kapitał,‎ ‎a‎ ‎od‎ ‎kapitałów‎ ‎tym‎ ‎sposobem‎ ‎zebranych,‎ ‎same‎ ‎tylko‎ ‎procenta‎ ‎i‎ ‎to‎ ‎po‎ ‎pewnym‎ ‎przeciągu‎ ‎lat,‎ ‎na‎ ‎wyżej‎ ‎wskazane‎ ‎cele‎ ‎obracać.‎ ‎Liczba‎ ‎członków‎ ‎jak‎ ‎przedtem‎ ‎nie‎ ‎była‎ ‎oznaczoną,‎ ‎ale‎ ‎ograniczono, iż‎ ‎tylko‎ ‎urzędnicy‎ ‎cywilni‎ ‎i‎ ‎wojskowi,‎ ‎właściciele‎ ‎posiadłości‎ ‎ziemskich‎ ‎i‎ ‎miejskich,‎ ‎professorowie‎ ‎i‎ ‎artyści‎ ‎sztuk‎ ‎pięknych‎ ‎i‎ ‎wyzwolonych‎ ‎przyjmowani‎ ‎być moga.‎

‎Gdy‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1851‎ ‎liczba‎ ‎członków‎ ‎znacznie‎ ‎się‎ ‎zwiększyła‎ ‎rozwinięto‎ ‎jeszcze‎ ‎szerzej‎ ‎ustawę‎ ‎z‎ ‎r.‎ ‎1842,‎ ‎mianowicie‎ ‎oddział‎ ‎wsparcia‎ ‎i‎ ‎dobrych‎ ‎uczynków,‎ ‎określając‎ ‎bliżej‎ ‎obowiązki‎ ‎seniorów,‎ ‎opiekunów,‎ ‎konsylijarzy,‎ ‎protektorów‎ ‎i‎ ‎innych‎ ‎officyjalistów.‎ ‎Dozwolono‎ ‎także‎ ‎przyjmowania‎ ‎na‎ ‎członków‎ ‎oprócz wyżej‎ ‎wymienionych‎ ‎nadto‎ ‎emerytów,‎ ‎lekarzy,‎ ‎aptekarzy,‎ ‎kupców,‎ ‎fabrykantów, dzierżawców,‎ ‎ludzi‎ ‎naukowych‎ ‎i‎ ‎officyjalistów‎ ‎prywatnych.‎ ‎

Nakoniec‎ ‎w‎ ‎r.‎ ‎1852 ułożono‎ ‎oddzielną‎ ‎ustawę,‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎opieki‎ ‎nad‎ ‎sierotami,‎ ‎która‎ ‎jednozgodnie‎ ‎przez ogólne‎ ‎zgromadzenie‎ ‎przyjętą‎ ‎i‎ ‎zatwierdzoną‎ ‎zostafa.‎ ‎Odtąd‎ ‎ciągiem‎ ‎jest‎ ‎stara niem‎ ‎archikonfraternii,‎ ‎aby‎ ‎wszystkie‎ ‎powyższe‎ ‎przepisy‎ ‎do‎ ‎skutku‎ ‎przyprowadzić. Nie‎ ‎wątpimy‎ ‎iż‎ ‎przy‎ ‎gorliwych‎ ‎zabiegach‎ ‎swego‎ ‎zarządu,‎ ‎idąc‎ ‎za‎ ‎usposobieniem i‎ ‎potrzebami‎ ‎czasu,‎ ‎dojdzie‎ ‎do‎ ‎najszlachetniejszych‎ ‎celów.‎ ‎Przekonywa‎ ‎nas o‎ ‎tem‎ ‎znakomita‎ ‎a‎ ‎coraz‎ ‎powiększająca‎ ‎się‎ ‎liczba‎ ‎członków,‎ ‎oraz‎ ‎światły‎ ‎kierunek‎ ‎na‎ ‎drodze,‎ ‎którą‎ ‎sobie‎ ‎coraz‎ ‎wyraźniej‎ ‎zgromadzenie‎ ‎wskazuje‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎niej‎ ‎dąży.‎

‎Dziś‎ ‎archikonfraternija‎ ‎literacka‎ ‎liczy‎ ‎425‎ ‎członków,‎ ‎którzy‎ ‎z‎ ‎grona‎ ‎swego dawnym‎ ‎obyczajem‎ ‎wybierają‎ ‎ośmnaście‎ ‎osób‎ ‎na‎ ‎dwóch‎ ‎seniorów,‎ ‎jednego‎ ‎administracyjnego,‎ ‎drugiego‎ ‎kontrolującego,‎ ‎dwunastu‎ ‎konsylijarzy,‎ ‎czterech‎ ‎zastępców‎ ‎tychże‎ ‎konsylijarzy,‎ ‎oraz‎ ‎jednego‎ ‎podskarbiego.‎ ‎Kaplica‎ ‎ich‎ ‎przy‎ ‎kościele metropolitalnym‎ ‎w‎ ‎roku‎ ‎1847‎ ‎wspaniale‎ ‎odnowiona,‎ ‎utrzymywana‎ ‎jest‎ ‎we‎ ‎wzorowym‎ ‎porządku,‎ ‎ma‎ ‎oddzielną‎ ‎zakrystyję,‎ ‎bogate‎ ‎sprzęty‎ ‎kościelne,‎ ‎własne‎ ‎organy‎ ‎i‎ ‎t.‎ ‎d.,‎ ‎tylko‎ ‎śpiewy‎ ‎do‎ ‎których‎ ‎bractwo‎ ‎dawniej‎ ‎było‎ ‎obowiązane,‎ ‎zastąpione są‎ ‎teraz‎ ‎muzyką.‎ ‎Tu‎ ‎w‎ ‎Niedziele‎ ‎i‎ ‎święta‎ ‎odprawia‎ ‎się‎ ‎wotywa‎ ‎w‎ ‎przytomności braci,‎ ‎a‎ ‎we‎ ‎dniach‎ ‎przepisanych‎ ‎żałobne‎ ‎nabożeństwo‎ ‎za‎ ‎zmarłych‎ ‎członków.

F.‎ ‎M.‎ ‎S.