Państwo jak ryba psuje się od głowy...
04.11.2009
Państwo jak ryba psuje się od głowy... nadzieja w tym, że można je naprawić. Od dołu. Wiem, że takie stwierdzenie może być odczytane jako banał lub też utopia. Wiem, że przykłady z historii - jak wspominany przeze mnie przy każdej okazji ruch progresywny w Stanach z przełomu XIX i XX wieku, czy rewolucja uczestnictwa lat 70-tych - mogą być zawodne. Jednak budzą też nadzieję.
W poprzednich wpisach Czy wybory samorządowe tworzą obywatela i Kto rządzi w Warszawie, Kto będzie rządził w Warszawie? i Odpolitycznić samorządy chciałem rozpocząć dyskusje jak obywatele mogą się zacząć przygotowywać do przyszłorocznych wyborów samorządowych. Niestety bijatyka na górze tak skutecznie odwraca uwagę od tego, że wiele można zrobić odbijając politykom samorząd, ze czasami zastanawiam się czy kogoś to może interesować i czy są jeszcze szanse?
Oczywiście takich pomysłów jest więcej. Np. ciekawa akcja Uwolnić wójta zarówno ze "spotem reklamowym" jak i stroną http://www.echo.org.pl/
Ale według mnie czasu jest niewiele. Partie nie bedą miały kłopotu z opracowywaniem programu czy ustaleniem list wyborczych. Inaczej obywatele, nawet Ci zorganizowani w organizacjach pozarządowych. Czy zechcą wykorzystać swoje prawo dobiernego prawa wyborczego?
Zastanawialismy się w gronie (w sumie kilkudziesieciu osób) czego mógłby sobie życzyć mieszkaniec Warszawy. Powstał taki list, który może być pretekstem do dyskusji. Zamieścilismy go na stronie Warszawskiej Grupy Obywatelskiej, która współpracuje ściśle ze Stowarzyszeniem Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich. To celowa decyzja, gdyż SLLGO stawia sobie za cel kontrolowanie administracji. To - według członków stowarzyszenie - uniemozliwia im pełnienie funkcji publicznych, a wiec i angażowanie się kampanie wyborczą. Nie ma więc groźby, że ktoś uzna to za chęć rozpoczęcia kampanii wyborczej :-)
My mieszkańcy Warszawy zwracamy się do wszystkich, którym na sercu leży dobro naszego miasta o wspólny wysiłek na rzecz poprawy jakości życia i upodmiotowienia obywateli będących mieszkańcami stolicy. Wydaje nam się, że zarówno ustrój Warszawy oparty na scentralizowanej, w niektórych tylko obszarach zdekoncentrowanej władzy, jak i praktyka zarządzania miastem nie sprzyja rozwiązywaniu problemów przez samych mieszkańców, hamuje ich aktywność społeczną, uniemożliwia tworzenie prawdziwych lokalnych społecznosci. Dlatego zwracamy się do władz Warszawy, do lokalnych polityków i do organizacji pozarządowych i do stołecznego biznesu z niniejszym listem otwartym.
Zwracamy się do administracji samorządowej, w tym wybranej w wyborach bezpośrednich Prezydent Miasta, o podjęcie działań na rzecz
rzeczywistej decentralizacji władzy tak, aby rady dzielnic mogły w sposób bezpośredni na zasadzie pomocniczosci, zarzadzać sprawami lokalnymi. Takie działania są możliwe nawet w niedoskonałym ustroju Warszawy.
rzeczywistego włączania mieszkańców w system planowania rozwoju Warszawy. System konsultacji społecznych powinien być podstawowym narzędziem pracy urzędów, a stały dialog z mieszkańcami i ich organizacjami stałym elementem nowego typu zarządzania. Konsultacje pozorne, dotyczace spraw drugorzędnych nie powinny zastąpić prawdziwej demokracji uczestniczącej.
Rzeczywistego i wyczerpującego systemu informacji dla obywateli, którzy mają prawo znać swoje prawa, być informowanymi o podejmowanych przez władze decyzjach i planach i nie musieć o tę informację się dopominać. Bowiem dobry obywatel to obywatel dobrze poinformowany
Zwracamy się do lokalnych polityków zarówno zrzeszonych w partiach politycznych jak i tych niezależnych o wyraźne określenie się i podjecie decyzji Działalność w samorządzie Warszawy jest służbą dla dobra wspólnego, a nie drogą kariery politycznej. Każdy polityk lokalny powinien wiedzieć, że kandydowanie łączyć się powinno z wyrzeczeniami i ciężką pracą, a nie władzą i dodatkowymi synekurami.
Dobro mieszkańców i miasta powinno być dla polityków lokalnych wartością najwyższą, co oznacza, że nie może być poświęcane w imię jakichkolwiek interesów politycznych czy partyjnych. Działania w imię innych interesów są z punktu widzenia odpowiedzialności wobec mieszkańców nieetyczne.
Lokalny polityk jest reprezentantem mieszkańców, i jako taki powinien być ich głosem, a nie forsować swoje koncepcje. Powinien być wyczulony na wszelkie przejawy prywaty, niegospodarności i paternalizmu, jako podstawowe zło niszczące samorządność.
Zwracamy się do reprezentantów sektora pozarządowego bo to od jego postawy i zaangażowania w dużej mierze zależeć będzie praktyka dialogu obywatelskiego:
Organizacje powinny być podstawą demokracji i odpowiedzialności. DOBRZE DZIAŁAJĄCE organizacje mogą być szkołą odpowiedzialności obywatelskiej. W stowarzyszeniach można nauczyć się podstaw demokracji i kompromisu, w fundacjach myślenia w kategiach szeroko rozumianego dobra wspólnego, a we wszystkich NGO racjonalnego zarządzania nie swoimi pieniędzmi i działania, które przynosi konkretne zmiany. Organizacje pozarządowe mogą i powinny systematycznie kontrolować władzę i reagować na wszelkie przejawy patologii.
Organizacje pozarządowe powinny świadczyć dobre, dopasowane do lokalnych potrzeb, zróżnicowane dla różnych typów odbiorców, usługi. Jednak tylko pod warunkiem, że będą robić to, co uważają za potrzebne ich podopiecznym, a nie odpowiadać na potrzeby sponsorów. Dla organizacji konieczne jest zmniejszenie nadzoru formalnego wraz ze zwróceniem większej uwagi na efekty działań prowadzonych za publiczne pieniądze oraz z finansowaniem, ktore pozwoli organizacji na rozwój, może stworzyć wydolny system. Jednak zmiana systemu finansowania nie zastąpi roli etosu społecznika i świadomości celu, dla którego się działa.
Organizacje nie powinny iść na dwuznaczne kompromisy, uzależniające je od darczyńców, zmuszające ich do działań pozornych (choć chętnie finansowanych) lub działań nieskutecznych (z uwagi na niewystarczające środki). Ich działania powinny być niezależne od politycznej i ekonomicznej koniunktury i stawać się, rodzajem laboratoriów, w których tworzy się lepszą przyszłość. Na zasadzie prób i błędów, testując różne pomysły organizacje dokładać powinny cegiełkę do rozwoju różnych dziedzin życia społecznego – edukacji, pomocy społecznej, zdrowia, kultury itp.
Głównym graczem, który może zapewnić równowagę między władzą a społeczeństwem są lokalne przedsiębiorstwa i prywatna hojność mieszkańców, dlatego zwracamy im uwagę na: Odpowiedzialność społeczna biznesu nie jest i nie powinna być jedynie formą zabiegu marketingowego. Biznes jest współodpowiedzialny za system w którym funkcjonujemy i powinien wspierać dzialania naprawcze, które przecież także jemu ułatwią funkcjonowanie.
Problemy społeczne mają swoje głębokie przyczyny, finansowanie przeciwdziałania skutkom czasem może prowadzić do nasilenia się przyczyn. Dlatego wsparcie społeczne zawsze powinno być oparte na racjonalnym wyborze, a działalność filantropijna brać powinna pod uwagę dalekosiężne skutki.
Pieniądz jest bardzo skutecznym narzędziem. Można nim osiągać w rózny sposób rózne cele. Jasne i sprawiedliwe zasady konkurencji, przejrzyste procedury i neutralność urzędników w długofalowej perspektywie więcej znaczą niż wygrany po znajomości czy wsparty łapówką przetarg.
Ta takie tezy do dyskusji - pytanie czy dyskusji warte!