Kobiety w Komitecie Obywatelskim Warszawy

Z MediWiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
W ramach projektu Przodownice warszawskie 1914-1915 przypominamy historię masowego zaangażowania kobiet w pracę społeczną.

źródło Piotr Frączak Organizacje przejmują władzę. Komitety obywatelskie 1914-1915


Notatki do herstorii

Kobiecy komitet

Ruch kobiecy i w ogóle udział kobiet w aktywności społecznej (to temat na osobne opracowanie) przed I wojną światową był naprawdę znaczny. Nic też dziwnego, że już 1 sierpnia, a więc tego samego dnia, kiedy odbyło się spotkanie założycielskie głównego Komitetu Obywatelskiego, w redakcji pisma „Nasz Dom” miało miejsce pierwsze spotkanie przedstawicielek organizacji kobiecych. Kolejne odbyło się już 3 sierpnia w siedzibie Towarzystwa Ochrony Kobiet. Powołany wówczas komitet mianował się Sekcją Kobiecą przy Komitecie Obywatelskim. Oznacza to, że mamy w istocie do czynienia z połączeniem się dwóch samodzielnych inicjatyw. Kurier Warszawski z 5 sierpnia w dodatku porannym pisał, że Sekcja Kobieca „podzieliła się na odpowiednie komisje specjalne, które będą działały w bezpośredniem porozumieniu z sekcjami komitetu”, a np. powołana przez Komitet Obywatelski „Sekcja żywnościowa liczy na współudział sekcji kobiecej, z którą będzie pozostawała w najbliższych stosunkach”. W wydaniu popołudniowym czytamy już: „Od chwili zawiązania i zalegalizowania komitetu (chodzi oczywiście o Komitet Obywatelski – przyp. PF) i przyłączenia się doń organizacji kobiet minęło zaledwie dwadzieścia cztery godzin, a prace przygotowawcze postąpiły już znacznie naprzód. Obie organizacje, ściśle z sobą połączone i współdziałające, podzieliły się na sekcje, stosownie do potrzeb najpilniejszych i najżywotniejszych obecnej chwili”. Mamy więc w istocie swoisty system dwuwładzy, który zlikwidowany zostanie dopiero, gdy Sekcja Kobieca w wyniku reformy organizacyjnej „po sześciotygodniowem istnieniu, dnia 19 września 1914 r. zamknęła swoją działalność”.

Do prezydium sekcji powołano jako

Biuro mieściło się przy Jasnej 32, w lokalu udostępnionym przez Zofię Szlenkierównę. (...)

Jako sekcja Komitetu Obywatelskiego

„Prace Sekcyi potoczyły się w bardzo żywem tempie, a liczne zastępy kobiet polskich z najróżniejszych stanów i zawodów przyjęły udział w rozlicznych działach pracy” [Sprawozdanie...]. Budowały fragmenty wielkiego gmachu, jakim stał się warszawski Komitet Obywatelski. I tak Komisja Spożywcza SK weszła w skład Sekcji Żywnościowej KO, gdzie współdziałała przy zakładaniu sklepów spożywczych. Z kolei Komisja Opieki nad dziećmi zajęła się uruchomieniem ochron, sal zajęć i szkół początkowych (tak w już istniejących instytucjach dobroczynnych, jak i „własnym staraniem”), po reorganizacji stała się osobną komisją KO. Dodatkowo 4 sierpnia „Sekcja Kobieca, uznając potrzebę zogniskowania ofiarności publicznej na cele Komitetu, utworzyła w swym łonie osobną komisyę zbierania ofiar, która pod przewodnictwem p. Maryi Papieskiej działała do chwili utworzenia Sekcji Ofiar przy Komitecie Obywatelskim”.

Niezwykle ważną rolę odegrały kobiety w powstaniu Polskiego Komitetu Pomocy Sanitarnej. Od samego początku istnienia sekcji kobiet wiedziano, że „[j]edną z najpilniejszych potrzeb niedalekiej przyszłości jest zebranie materjałów opatrunkowych. Pragnąc zawczasu przygotować się do okazania pomocy rannym, Sekcja kobieca kom. obywatelskiego gorąco wzywa do składania ofiar ze starego płótna oraz gazy opatrunkowej do komisji sanitarnej (Jasna 32)”. Równocześnie rozpoczyna się szkolenie pielęgniarek. „W szpitalu Dzieciątka Jezus odbywają się codziennie pod kierownictwem dr. Fr. Kijewskiego kursa praktyczne pielęgnowania i opatrywania chorych. Wydział sanitarny kobiet pod przewodnictwem księżny Michałowej Woronieckiej dostarczył tak dużo gorliwych kandydatek, że trzeba je było podzielić na oddziały, które kolejno po 25 pań otrzymywać będą praktyczne przygotowania do pełnienia dzieła miłosierdzia. Jednocześnie po uzyskaniu pozwolenia władz odbywają się kursy teoretyczne, połączone z wykładami, w których równie gorliwie uczestniczą kobiety, zorganizowane w wydziale sanitarnym”. Wykłady prowadzili m.in. dr Śmiechowski, dr Leśniewski, dr Julia Aleksandrowiczówna, dr Kasperowic i, hr. Mycielska, na te wykłady „Sekcja sanitarna wydaje bilety wejścia”. Tak oto - przytoczmy jeszcze jeden cytat z Kuriera Warszawskiego (ukazał się w porannym wydaniu z 13 sierpnia) - “przy sekcji kobiecej komitetu obywatelskiego utworzyła się podsekcja, której pierwszem zadaniem jest przygotowanie zastępu pielęgniarek. Do podsekcji tej zapisało się około 800 pań i panien z niższych sfer społeczeństwa”.

Komisja Sanitarna obok kursów sanitarnych organizowała prywatne szpitale czy „prowadziła szycie i naprawę bielizny dla szpitali, urządzając gwoli temu szwalnię, pod kierunkiem p. Maryi Rodziewiczówny”. Nie dziwi więc, że gdy z działań Komitetu Obywatelskiego miasta Warszawy wyodrębniono samoistną strukturę, Polski Komitet Pomocy Sanitarnej, to wśród wiceprezesów (prezesem został “Zdzisław Książę Lubomirski”) znalazła się “Franciszka Księżna Woroniecka”, a wśród przedstawicieli Wydziałów znajdujemy kobiety - Hr. Mycielską, Wandę Stokowską, Julię Świdównę. Również z inicjatywy Sekcji Kobiecej podjęto działania na rzecz „porozumiewania się wszystkich instytucji dobroczynnych w celu uniknięcia nadużyć przy rozdawaniu zapomóg. W imię tej myśli zwołano w Sekcyi posiedzenie z udziałem przedstawicieli Towarzystwa Dobroczynności, Gminy Ewangielickiej, Tow. Ochrony Kobiet i innych instytucji. (…) W końcu sierpnia Sekcya z polecenia Sekcyi Ogólnej zawiesiła wspomniana pracę, a zebrane przez się wykazy ubogich przekazała Wydziałowi statystycznemu Komisji Rozdawnictwa”.

Pozostałe komisje Sekcji Kobiecej (poza krótko istniejącymi robotniczą i informacyjno-prasową) miały swoje doniosłe dokonania. Komisja Zapomogowa wydawała bony na obiady i zakupy dla biednych, i zorganizowała „biuro wywiadowcze” (badało rzeczywiste potrzeby, m.in. poprzez wywiady środowiskowe) Komitetu opieki nad rezerwistami. Komisja Dostarczania Pracy znalazła pracę 288 osobom, 113 szwaczkom dano zarobek (pracowały obok kilkuset pań szyjących bezpłatnie), a szwalnie sekcji były pierwszymi własnymi warsztatami zarobkowymi Komitetu Obywatelskiego. I jeszcze 10 sierpnia sekcja „otworzyła własnymi środkami dwie tanie kuchnie dla inteligencyi, do których bony rozdawano osobom pozbawionym wskutek wojny środków do życia”. Sekcja w ciągu swojego póltoramiesięcznego istnienia zorganizowała 33 posiedzenia, zebrała bezpośrednio od ofiarodawców 1035 rubli, od Komitetu zaś dostała 500, z czego na administrację i personel wydała... rubla.

Jak już wspominałem, m.in. z uwagi na wyodrębnienie się Polskiego Komitetu Pomocy Sanitarnej w ramach reorganizacji struktury Komitetu Obywatelskiego, zlikwidowano Sekcję Kobiet (25 września 1914 roku), powstała natomiast Komisja Pracy Kobiet, „przyczem zmieniła się forma organizacyjna, ale zadania i cele Komisyi pozostały mniej więcej te same (….) 1) skupienie sił pracowniczych kobiet, 2) wytwarzanie kadrów pracownic, stosownie do najpilniejszych potrzeb chwili i 3) wytwarzanie specyalnych ognisk pracy społecznej, w celu bądź bezpośredniego zaspokajania tych potrzeb, bądź dopomagania odpowiednim sekcyom i komisyom Komitetu”. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że zmiany organizacyjne osłabiły (rozparcelowały) aktywność kobiet w szerszej strukturze.

Komisja Pracy Kobiet

W 1915 roku, do momentu opuszczenia przez Rosjan Warszawy, „Płatny personel Komisyi Pracy Kobiet (biura Komisyi oraz biura Pośrednictwa Pracy) składał się z 13 osób, pobierających ogółem 351 rb. miesięcznej pensyi”. W sumie wydatkowano 8173,05 rubli, z tego 1706,98 „na administrację i personel Komisyi”.

Do końca 1915 roku „Płatnych pracowników i pracowniczek w okresie sprawozdawczym Sekcya posiadała 28 z ogólną sumą miesięcznej pensyi 823 rb.”. W sumie wydatkowano 17183,22 rubli, z czego 2822,47 „na administrację i personel Komisyi”.

Z nowym rokiem 1916 w skład Zarządu Miasta Warszawy (a więc już nie bezpośrednio Komitetu Obywatelskiego) wszedł „Wydział pomocy dla Ludności ze wszystkiemi swemi Sekcyami i Komisyami”, w tym także Komisją Pracy Kobiet. Dotychczasowe społeczne działania stały się elementem administrowania miastem, a sama instytucja zaczęła nosić nazwę Komisja Pracy Kobiet Zarządu m. Stołecznego Warszawy.

Opisując tę historię, mam poczucie, że – nie po raz pierwszy, i przecież nie ostatni – kobiety dały się zepchnąć w dziedzinę kwestii „kobiecych” (opieka nad dziećmi, nad chorymi, kuchnia). Niewątpliwie był to czas, który należał do końca pewnej epoki, gdy prawa kobiet wydawały się jeszcze czymś rewolucyjnym. A przecież zaangażowanie kobiet w działalność społeczną, tak komitetów obywatelskich, jak i organizacji kobiecych związanych z obozem legionowym (np. Ligi Kobiet Pogotowia Wojennego) nie tyle zapowiadało zmianę, ile już tą zmianą było. W latach 1916 i 1917 nie czuło jej się jednak, gdyż zorganizowane kobiety odłożyły walkę o własne interesy dla interesu powszechnego (narodowego i społecznego). Zapłatą było uzyskanie w roku 1919 pełni praw wyborczych. Tu warto, na zakończenie, znów przywołać tekst z epoki, który oddaje atmosferę tamtych lat:

Inne działania

„Poza pracami przytoczonymi powyżej kobiety brały czynny i nader energiczny udział w pracach innych sekcji, gdzie przy ich współpracownictwie powstawały w ciągu kilku tygodni przytułki, szpitale i schroniska dla dorosłych i dzieci (...). 

W Polskim Komitecie Pomocy Sanitarnej najuciążliwsze obowiązki spełniały kobiety (…).

W Komitecie Opieki nad rodzinami rezerwistów kobiety roztaczały bezpośrednią opiekę nad pozostałymi żonami i dziećmi (…).

Poza temi pracami, koncentrującymi się w instytucjach powołanych do życia w czasie wojny, wszystkie Stow. Kobiece dążyły do ulżenia doli rannych, jeńców, zbiegów, bezdomnych i biednych; wszystkie też zakładały własnemi środkami lub z ofiarności publicznej schroniska, stołownie, herbaciarnie, kartoflarnie (…). We wszystkich tych instytucjach pracowały zastępy kobiet zupełnie bezinteresownie, a praca ich nie była li tylko organizacyjną i kierowniczą, lecz sprowadzała się nawet do tego, że w stołowniach np., wydających dziennie 400-500 obiadów, tylko gospodyni i kucharka pobierały wynagrodzenie, wszystkie inne czynności wykonywały kobiety z inteligencji. (…)

Przy Stow. Kobiecych powstawały w krótkim czasie kursy rozmaitych typów: dla analfabetów dorosłych, dla osób pragnących uczyć analfabetów. Stowarzyszenia zamożniejsze zakładały seminarja, kursy dopełniające dla nauczycielek ludowych, kursy zawodowe, szkoły niedzielne dla pracownic. (…)

W Pracy tej obok kobiet dojrzałych stanęły gromadnie i młode dziewczęta, służąc pracą i pomocą materialną. (…)

Jeżeli zważymy, że praca społeczna nigdy może nie była tak ciężka jak obecnie, jeżeli spojrzymy na to wszystko, co dokonane zostało, to musimy stwierdzić, że wydobyliśmy z siebie wszystkie zasoby dobrych chęci i całą moc woli, aby zadaniu sprostać” [Męczkowska].